Środek pola praktycznie nie istniał. Scholes dzisiaj przechodził samego siebie. Nie pamiętam żeby zaliczył jakieś konstruktywne podanie. Szkoda Tomka, bo za wiele nie miał do powiedzenia przy bramkach, a trzy razy musiał zaglądać do siatki.
Dlaczego Berbatov znowu zaczął na ławce



