Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 380

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 19 gru 2009, 18:12

A przypomnij mi ile bramek strzelił dla nas Owen i którym jest u nas strzelcem? Fakt, zepsuł nam sporo meczów. :rotfl:
Nie jestem tu po to zeby sie ponapinac jak co niektorzy , licze na normalna dyskusje, wiec te emotki , ironie sobie daruj bo sa na niskim poziomie .

A ty mi powiedz czy naprawde Owen spelnia twoje oczekiwania ? Bo jak do tej pory nie spisuje sie lepiej niz ganiony non stop przez ciebie Tevez . Powiedz mi ile na takim dobrym poziomie w tym sezonie zagral meczy ? Bo moim zdaniem ilosc tych w ktorych gral statyste , lub jebal okazje jest troszeczke wieksza i mimo wszystko zamiast niego wolalbym czesciej ogladac Machede ktory 1. jest przyznasz troszke bardziej perspektywiczny niz podstarzaly Angol 2 . jest naprawde bardzo utalentowany i zdecydowanie bardziej widoczny , bardziej zaangazowany w gre niz M.O.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 19 gru 2009, 18:42

MazurXIII pisze:To wy ponoć nie potrzebujecie środkowych obrońców :?: :think: Z szerszymi komentarzami wstrzymam się do jutra/poniedziałku - po obejrzeniu Match of the Day lub Premiership Plus...ale nieciekawie to wygląda - Fulham to w tym momencie średniak,solidny,ale tylko średniak...
Trudno było przewidzieć, że kontuzji w tym samym czasie doznają :

- Ferdinand
- Vidić
- Evans
- Brown
- O'Shea
i nawet Neville.
A ty mi powiedz czy naprawde Owen spelnia twoje oczekiwania ? Bo jak do tej pory nie spisuje sie lepiej niz ganiony non stop przez ciebie Tevez .
I więcej od niego nie wymagałem. Mówiłem, że nie będzie gorszą opcją na ławie niż w zeszłym sezonie Tevez i póki co wydaje mi się, że mam rację. Rzeczą oczywistą jest to, że Owen sam sobie sytuacji nie wypracuje - dzisiaj koledzy mu nie stworzyli żadnej okazji, więc nie rozumiem w czym rzecz.

A co do Machedy - to wyżej cenię Welbecka, ale i tak sądzę, że i jeden i drugi muszą się jeszcze trochę od Owena nauczyć :)

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9986
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1375
Kibicuję: AC Milan

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 19 gru 2009, 19:40

BTW - żeby was jeszcze pocieszyć - dziś oficjalnie przestaliście być najlepszym klubem na świecie :wink:

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 19 gru 2009, 20:05

Jestem zdruzgotany :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 20 gru 2009, 0:31

Najłatwiej byłoby wytłumaczyć porażki kontuzjami w obronie, ale to byłoby zbyt duże uproszczenia. Nam po prostu brakuje świetnych piłkarzy by powtórzyć sukcesy z ubiegłych lat.
Obrona jest dobra, byleby byli tylko wszyscy zdrowi to czwórka Brown, Rio, Vida i Evra, już udowodniła, że każdego na świecie są w stanie zatrzymać.
Skrzydła- One są największa bolączką i to już przewidywałem w Lecie. Valencia spisuje się dobrze, ale ten gracz nie ma żadnego doświadczenia w walce o największe trofea, doświadczenia wielkich środowych spotkań, starć gigantów i zapłaci frycowe.
Park- To wybiegany rzemieślnik, we wszystkim niezły, niezła wrzutka, niezły drybling, niezłe wykończenia akcji, nieźle w obronie, ale to bywa jak się jest niezłym we wszystkim to nie jest się dobrym w niczym.
Nani- Szkoda gadać.
Obertan- To żółtodziub, z ogromnym potencjałem, ale to nie jest zawodnik na pierwszy skład.
Dziura po Ronaldo nie została załatana ani w 50%, mógłby w sporej cześci załatać ją Ribery, ale od nas nie dołączy, Younga jakoś Fergie też nie wierzy, chociaż i on podobnie jak i Valencia bez doświadczenia w starciach wagi cieżkiej, aczkolwiek mając dwóch już takich skrzydłowych o czymś można myśleć. Niemniej jednak kupno skrzydłowego to priorytet.

Środek pomocy- Tutaj również trzeba by się wzmocnić. Scholes już powoli schodzi ze sceny i trzeba szukać jego zastępstwa, kogoś na rozegranie, ale kogo naprawdę nie wiem. Defensywni są ok Carrick, Fletch, może będzie Hargo. Jeśli chodzi o Andersona, to facet na ofensywnego się nie nadaje, po prostu zachowuję się pod bramką żałośnie strzały żałosne szkoda gadać, niech przemówi statystyka jedna bramka strzelona przez 2.5 roku gry u nas. Swoje zagra wybiega, czasem rzuci jakąś świetną piłkę nic więcej. Jest także opcją tutaj Giggs, ale i on jest wiekowy, także i tutaj przydałoby się wzmocnienie.

Atak- Roo to wiadomo klasa światowa, natomiast do 30 mln funtów tracę powoli cierpliwości, to że był przepłacony to wiadomo nie od dziś, ale wychodzi powoli na to, że nie o 5 milionów tylko o trzy razy tyle. Ma ogromny potencjał, potrafi grać genialnie, ale rzadko to sprzedaje. Na palacach jednej ręki można zliczyć jego genialne mecze u nas, w najważniejszych meczach grzał ławę(oczywiście to nie jego wina, ale Fergie też bez powodu go tam nie sadza) albo nie pokazał nic vide. mecz z LFC. Powiedziałem przed sezonem, ze oczekuje od niego by wykreował w tym sezonie 30 goli(tj. gole+ asysty) we wszystkich rozgrywkach(w zeszłym roku było to 23) i tego się trzymam i stać go na to bez wątpienia i od niego oczekuję by razem z Roo w wielkich meczach pociągnęli nas do zwycięstwa.

Owen- to nie jest to samo co Tevez. Co by o gościu nie mówić, to strzelił dla nas mnóstwo ważnych goli, w pierwszym sezonie na Anfield, z Chelsea u siebie, na Tottenhamie w 90 minucie, na Blackburnie w 89, w Lyonie w 83, z Roma u siebie, w drugim sezonie z Porto czy na Wigan, czy na Stoke, czy wykreował gola z Boltonem. Brakuje nam tego typa na ławie i tyle. Owenowi strzelił podobnego gola z City, ale nic więcej, w innych meczach jak nam nie szło to nie odwracał w ten sposób losów spotkania co Argentyńczyk.

Tutaj wstrzymam się jeszcze z oceną do końca sezonu. Jeśli Berbatov nie zacznie regularnie prezentować się znakomicie, a Owen nie zacznie cześciej trafiać, to i tutaj poszukał bym wzmocnienia.

Podsumowując myślę, że potrzeba nam 2-3 wzmocnień by znów móc dominować na wszystkich frontach jak to było przez ostatnie 2 lata. Skrzydłowy, środkowy pomocnik i ew. napastnik. Jeśli chodzi o nazwiska to na skrzydło Ribery bądź Young, może ten Costa? , środek pomocy Silva, może ten Delfour do którego Fergie listy słał. Do napadu widziałbym Dzeko. Jakoś teraz w głowie cieżko mi sobie przypomnieć jakieś inne nazwiska, lecz wzmocnienia na wymienionych pozycjach przyjść muszą.

Awatar użytkownika
rati
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 204
Rejestracja: 20 maja 2006, 11:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn,Nijmegen

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rati » 20 gru 2009, 1:22

Dzeko się wypruje. Do United to z biegu wchodzi Llorente/ albo L. Lopez.
Kwa, że nie przeszedł do Barcy..
ten drugi

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 20 gru 2009, 1:37

Za wcześnie na tak daleko idące wnioski. W porównaniu do analogicznego momentu zeszłego sezonu nie wypadamy dużo gorzej, a rok temu nie męczyła nas taka plaga kontuzji w tyłach.

Kwestia Tevez vs Owen - nadal zostanę przy swoim. Dla mnie Michael nie daje mniej niż Tevez sezon temu.

Kwestia skrzydeł - jeszcze przed odejściem Rona nawoływałem do wzmocnień w tym rejonie boiska. Początkowo braki w tych sektorach nadrabiali Giggs i Nani i każdy liczył, że jakoś to będzie. Z biegiem czasu rozkręcił się wprawdzie Valencia, ale wydaje się, że minie jeszcze trochę czasu zanim będzie w stanie poderwać drużynę w trudnym momencie. Giggs natomiast jakby też spuścił z tonu, a na dodatek ostatnio też zdrowie nie dopisuje.

Kwestia pomocy - w środku gramy zawodnikami, którzy mają całkiem sporo zadań defensywnych, więc wydaje mi się, że dopóki nie zmienimy formacji, to nie ma miejsca u nas na zawodników typu Silva. Zresztą para Carrick - Fletcher wydaje się naprawdę ciekawą opcją i mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie to udowodnią.

Kwestia napadu - liczyłem na więcej ze strony Berby, ale akurat niesprawiedliwe jest krytykowanie go po ostatnich meczach. Dopiero co przecież wrócił po kontuzji. Bardziej martwi mnie natomiast kolejny bezbarwny występ Roo, dla którego miał to być przełomowy sezon. A czy choć raz w tym sezonie faktycznie zachwycił? Być może, ale mi to trudno sobie przypomnieć. W CFC różnicę robił Drogba, w AFC robił van Persie, a u nas Roo bramki tylko strzela jak mu się wyłoży patelnię. Smutne to, bo każdy uznaje go raczej za zawodnika, który sam potrafi coś sklecić.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 20 gru 2009, 1:47

Masakra. Baty dzisiaj straszne dostaliśmy i nadzieje na mistrzostwo coraz mniejsze. Dzisiaj bardzo słaby mecz a Scholes zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem jak dla mnie. To już nie te lata Rudego. Nasza sytuacja w obronie jest tragiczna ale po ilości spotkań jakie grali nasi zawodnicy w ostatnich latach (walka na wszystkich frontach praktycznie do końca od 3 lat) było do przewidzenia, że w końcu zaczną się problemy z kontuzjami. Jakby nie patrzeć jesteśmy w dupie bo owszem zdarzały nam się wypadki w ostatnich, udanych przecież latach ale porażek 3:0 po tak słabej grze z zespołami pokroju Fulham nie było... W chwili obecnej walka o mistrzostwo wygląda jak starcie głupiego i głupszego i jeśli nasze marzenia o tytule mogą być ciągle żywe to tylko dzięki nieudolności rywali.

Odnosząc się do tego co napisał Kamil, z wieloma kwestiami się zgadzam choć nie ze wszystkim. Pod względem stosunku cena/jakość sprowadzenie Owena było bardzo dobrym rozwiązaniem ale niestety Tevez z ławki dawał nam więcej w moim odczuciu. Michael to typowy egzekutor, Argentyńczyk mimo swoich niedostatków potrafił "pociągnąć" drużynę a po stracie Ronaldo i loteryjnej formie Roo właśnie takich zawodników, którzy potrafiliby poderwać zespół nam brakuje. Myślę, że to nie w ataku leży nasz problem a właśnie w braku kogoś kto dałby drużynie ten błysk. Valencia to dobry transfer póki co. Ekwadorczyk to jednak zawodnik o innych cechach i funkcjach na boisku, w takim meczu jak chociażby dzisiejszy on nam nie da w pojedynkę punktów. Wiele sobie obiecywaliśmy po Nanim ale widać wyraźnie, że dla Portugalczyka nie ma miejsca w United. Obertan to melodia przyszłości, ma papiery na granie ale nie wiadomo czy coś z niego będzie. O Riberym i Silvie szybko bym zapomniał bo przede wszystkim nie marzą o MU a zawodników, którzy gry dla Manchesteru nie traktują jako największego zaszczytu a jako konieczność z braku lepszych opcji w United bym nie chciał. Jak już mowa o transferach to na mojej liście życzeń do św. Mikołaja jest w tej chwili tylko jedno nazwisko - Krasić, myślę, że z tego gościa Ferguson mógłby zrobić kolejną legendę MU.

Czas jednak zejść na Ziemię. Porażka mimo, że dotkliwa nie może sprawiać, że popadniemy w skrajności. Ta drużyna jest w remoncie, wiedzieliśmy o tym od początku sezonu ale żeby ocenić na ile naprawdę ją stać musimy poczekać aż większość naszych grajków się wyleczy bo trzeba przyznać, że takiej plagi kontuzji już od dawna nie mieliśmy. Wrócą obrońcy, Fletch i Carrick wrócą do pomocy i zobaczymy jak wtedy to będzie wyglądać i wówczas coś więcej będzie można powiedzieć na co nas stać w tym sezonie. Pytanie jak będziemy sobie radzić pod ich nieobecność, oby lepiej niż dzisiaj.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 20 gru 2009, 2:02

. Pod względem stosunku cena/jakość sprowadzenie Owena było bardzo dobrym rozwiązaniem ale niestety Tevez z ławki dawał nam więcej w moim odczuciu. Michael to typowy egzekutor, Argentyńczyk mimo swoich niedostatków potrafił "pociągnąć" drużynę
O to o to o to. Choćby właśnie wspomnieć tego gola z Boltonem gdzie zrobił coś z niczego, do tego ta nieustępliwa walka i zapieprzanie to również ciągnęło zespół, jednak takie gole jak z Porto, Wigan, Tottenhamem, Blackburnem, Lyonem gdzie fenomenalnie znajdywał się w polu karnym Owen jest w stanie strzelać i tego od niego oczekuję.
więc wydaje mi się, że dopóki nie zmienimy formacji, to nie ma miejsca u nas na zawodników typu Silva
Nie wydaje mi się żeby był gorszy w defensywie od Scholesa, więc mając za sobą Carricka i Fletcha szczególnie u siebie grać może spokojnie, a na wyjazdach z lepszymi Fergie często preferuje grę z jednym napastnikiem, a wówczas on jak ulał pasuję do gry za nim na miejsce Andersona.
Bardziej martwi mnie natomiast kolejny bezbarwny występ Roo, dla którego miał to być przełomowy sezon. A czy choć raz w tym sezonie faktycznie zachwycił? Być może, ale mi to trudno sobie przypomnieć. W CFC różnicę robił Drogba, w AFC robił van Persie, a u nas Roo bramki tylko strzela jak mu się wyłoży patelnię. Smutne to, bo każdy uznaje go raczej za zawodnika, który sam potrafi coś sklecić.
Tutaj masz rację. Również przed sezonem mówiłem, że jeśli chcemy o czymś marzyć to Roo musi stać się prawdziwym liderem, w sporej części przejąc obowiązki Ronaldo jak to Hiszpanie mawiają być takim naszym Crackiem na razie choćby po meczach na Anfield czy Stamford tego nie widać, z Villa też miał genialną okazję na 1-1 to trafił w poprzeczkę. Wszystko rzecz jasna okaże się wiosną, ale połowa sezonu za nami i cieżko mieć powody do optymizmu...tym bardziej po najgorszym występie pewnie od ponad 3 lat...

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 20 gru 2009, 2:22

I więcej od niego nie wymagałem.
Ja od niego nic nie wymagalem , bo wiedzialem ze jak przyjdzie to bedzie kupa . Naprawde czego wymagalem to przy stracie zajebistego Ronaldo i Teveza , załatania chociaz jednej dziury (pomijajac to ze nawet jak Roni by zostal przydalby sie skrzydlowy) pilkarzem swiatowej klasy. Fakt moze sytuacja na rynku nie byla ciekawa , ale do wyciagniecia byl E2 , szkoda tez Benzemy. Mimo wszystko - to problem menedzera , zeby odpowiednio zalatac dziure , a fakty sa takie ze jak narazie Owen ssie.

Najłatwiej byłoby wytłumaczyć porażki kontuzjami w obronie
No nie , najlepiej grac 4 pomocnikow w obronie i udawac ze nic sie nie stalo . Prosze cie , zeby nie fatalna sytuacja w obronie , watpie ze stracilibysmy bramki po tak glupich bledach , watpie tez ze Carrick i Fletch ktorzy w formie absolutnie zasluguja na 1 sklad nadal graliby w obronie albo zostaliby na lawce. Wynik nie jest rezultatem tego ze mamy braki kadrowe , tylko rezultatem jebanego pecha , bo jak inaczej wytlumaczyc kontuzje prawie wszystkich obroncow.

Mimo wszystko zgadzam sie - zeby walczyc o wiecej niz 1 trofeum trzeba nam lepszych jakosciowo grajkow , przede wszystkim jezeli chodzi o atak . Jezeli chodzi o pomoc - nie plakalbym . W formie jest Fletch (jezeli chodzi o pomoc...) , Carrick powraca do siebie powoli , niedlugo wroci Hargo . Nie psioczylbym tez mocno na Andyego . W tym sezonie naprawde w kilku meczach mi sie bardzo podobal, gral na luzie , szukal partnerow ladnymi krosami , widac bylo u niego zaangazowanie. Szkoda ze nie potrafi ustabilizowac formy i wyciagnac wnioskow ze slabych spotkan.
natomiast do 30 mln funtów tracę powoli cierpliwości, to że był przepłacony to wiadomo nie od dziś, ale wychodzi powoli na to, że nie o 5 milionów tylko o trzy razy tyle. Ma ogromny potencjał, potrafi grać genialnie, ale rzadko to sprzedaje. Na palacach jednej ręki można zliczyć jego genialne mecze u nas, w najważniejszych meczach grzał ławę(oczywiście to nie jego wina, ale Fergie też bez powodu go tam nie sadza) albo nie pokazał nic vide
Genialnie gral na poczatku sezonu . Pozniej chyba troszke spuscil z tonu , nie wiem czy to przez problemy z kolanem czy spadek formy. Tak czy siak mam nadzieje ze powroci do swojej normalnej dyspozycji i pokaze gre na miare potencjalu , bo tak jak powiedziales - ma ogromny.

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 20 gru 2009, 9:13

5 porazek na tym etapie sezonu to rzeczywiscie marna perspektywa na przyszlosc.

To, ze obrona nie zrobila do konca tego co do niej nalezy tow pewnym stopniu zrozumiale. Kompletnie zawiodla za to u was pomoc i atak. To, ze Berbatov byl przeplacony nie podlega watpliwosci, ale mimo wszystko nie moge zrozumiec, dlaczego facet w najwzniejszych meczach grzeje lawke, skoro tak naprawde nikogo innego nie macie.

Podobal mi sie tez Anderson. Facet jest naprawde swietny w bieganiu i nie robieniu niczego wiecej.

Teraz PNA wiec Chelsea na pewno straci punkty. Zapowiada sie, ze w tym roku do wygrania PL bedzie potrzebna znacznie mniejsza liczba punktow niz w ostatnich kilkulatach.

Redox
Junior
Junior
Posty: 15
Rejestracja: 13 gru 2009, 16:06
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Redox » 20 gru 2009, 9:30

Nawet nie wiem od czego zacząć w kontekście wczorajszego "meczu"... Tragedia.
Strzały - dramat, dno, absolutna żenada. Nie rozumiem jak można strzelać tak jak wczoraj pokazali gracze Red Devils. Gibson, Rooney, Scholes... Co to było? Niemal każdy strzał lądował na trybunach. Po 60 minutach miałem ochotę przerzucić się na oglądanie siatkówki, bo to, co działo się na boisku wołało o pomstę do nieba.
Już same ustawienie znów nasuwało wątpliwości odnośnie nie tyle, co wyniku, ale gry. De Laet na środku zagrał całkiem przyzwoicie, ale w moim odczuciu to jeszcze nie ta pora. Grał, jakby zapomniał w domu pewność siebie. Wystraszony, przytłumiony... Ale ogólnie i tak całkiem nieźle.
Obrona oczywiście znów eksperyment, a jak wiadomo raz wyjdzie, raz nie. Wczoraj było mizernie, choć i tak uważam, że obrona na tle reszty zespołu zagrała dobrze. Kuszczak w mojej ocenie zasłużył na +.
Pomoc. Temat-rzeka. Scholes już chyba nie powinien grać w meczach z Fulham, bo w ostatnim czasie pokazuje się w tych spotkaniach z bardzo słabej strony. Wczoraj była totalna porażka. Wisienką na torcie niech będzie strata piłki przy pierwszej bramce.
Gibson - jego zbawienne strzały chyba gdzieś uciekły. Co miał piłkę, to szukał strzału, a jak wychodziło, wszyscy wiemy. Szkoda Darron, szkoda, bo miałem nadzieję, że twój celownik jest bardziej regularny. Klapa.
Anderson - średnio, zbyt mało jak na jego potencjał, w który nadal wierzę, a który za nic nie chce eksplodować. Kilka ładnych piłek. No, właśnie. Kilka. Wydaje mi się, że za mało.
Valencia - słaby mecz. Próbował, szarpał i na tym się skończyło. Słabo, słabo.
O całej linii pomocy aż przykro mi pisać. Ten mecz udowodnił dobitnie, że linia pomocy Manchesteru z kreatywnością ma niewiele wspólnego. Marzę o tym, żeby w końcu Anderson zaczął grać na najwyższym poziomie, ale jak na razie jedynym rozwiązaniem byłoby chyba sprowadzenie kreatywnego OP.
Atak:
Rooney - niestety znowu przeciętny mecz. Strzały w trybuny, niewykorzystane sytuacje... Kilka razy ładnie powalczył, kilka ładnych piłek, ale to cały czas tylko kilka. Kolejne moje marzenie na dzień dzisiejszy: Wazza, wracaj do formy. Prowadź, strzelaj, niszcz! Pierwszy raz od dawna chciałbym, żeby wrócił Dawny Rooney. Niepokorny, może i trochę chamski, brutalny, ale największy piłkarz z jajami. Roo, wracaj!
Owen - chyba lepiej przemilczeć. Owen Show w Wolfsburgu i Owen Dno na Craven Cottage.
Berbatow -jeśli następne spotkanie znów zacznie na ławie, to tracę wiarę w racjonalizm. Dymitar, ja też nie wiem, dlaczego musisz wchodzić z ławki.

Ostre słowa, ostry komentarz, ale nie wolno sobie mydlić oczu. Ostatnim czasem Czerwone Diabły grają bardzo źle. Nawet zaangażowania zbyt wielkiego nie widać. Muszą być jakieś zmiany.
Niech wraca obrona (w szczególności Vidic, Evans też bardzo by się przydał). Niech szansę dostanie Obertan, niech Giggs złapie formę z początku sezonu i niech Roo wreszcie zacznie grać regularnie z Berbą.
Podsumowując, ciekawy mecz. Tak, naprawdę. Przynajmniej można było chłodno spojrzeć na mankamenty drużyny, których jest sporo.

I niech prośby zostaną wysłuchane,
Amen.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 20 gru 2009, 9:45

Oczywiście, że taki Benzema jest co najmniej o klasę lepszy od Owena. Tylko jest jeden problem - trzech napastników aspirujących do miana "world class" w zespole, który częstokroć gra jednym napastnikiem ? Dlatego od początku uważałem, że transfer Owena to co, czego nam trzeba. Zresztą na podsumowania przyjdzie czas. Problem leży w zawodnikach, którzy mieli decydować o obliczu naszego ataku. Owen miał tylko znaleźć się w odpowiednim miejscu i wcisnąć bramkę i tak np. było w meczu z City. Być może takich meczów będzie więcej, ale trzeba poczekać :)

Co do CMów - Scholes gra bardzo głęboko. Czy z Silvy na takiej pozycji też będzie pożytek ? Zresztą podobnie jak w przypadku napastników, na środku pomocy mamy co najmniej kilku dobrze rokujących zawodników. Szczerze powiedziawszy już teraz wolałbym widzieć Cleverley'a niż Andersona (nie rozumiem jak można mówić, że grał średnio. 45 podań, 13 niecelnych. Kilka ładnych piłek? Kurcze, pewnie wyszedłem wtedy po piwo ;)), który mi zaczyna działać na nerwy tak samo jak w tamtym sezonie Tevez.

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 20 gru 2009, 10:10

Real moze a my nie ? :) Mysle ze daloby sie to jakos pogodzic .

Widzisz , ty oczekujesz od Owena tego ze znajdzie sie pod bramka i cos zdobedzie. Pomijajac to ze zdarzalo mu sie jebac przyslowiowe setki , ja oczekuje od napastnika ze sam tez cos sprobuje stworzyc , nie bedzie czekal na pale tylko wlaczy sie do akcji.

Silva ? Szczerze chetniej bym go na skrzydelku widzial.

Cleverley ? Wiem ze sobie ladnie poczynia w Watfordzie i jest pierwszym strzelcem zespolu z 7 bramkami na koncie , ale on gra jako CM ? Mi sie zawsze dziwacznie kojarzyl ze skrzydlem :|

Hamek84
Skład B
Skład B
Posty: 96
Rejestracja: 03 maja 2007, 13:21
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pęcław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hamek84 » 20 gru 2009, 11:33

Ja mam inny plan na Manchester na przyszły sezon.
Odchodzą:
Van Der Sar (koniec kariery), Kuszczak (3,5), Rafael (wypożyczenie), De Laet (wypożyczenie), Brown (9), Fabio (wypożyczenie), Park (12,5), Valencia (14), Hargreaves (13), Anderson (22), Tosić (wypożyczenie), Nani (15), Berbatov (33), Obertan (wypożyczenie), Macheda (wypożyczenie) = 122mln EURO (wg. transfermarkt.de)

Przychodzą:
Zieler (rezerwy), Gill (rezerwy), James (Portsmouth, 3,5), Hutton (Tottenham, 7,5), Agger (Liverpool, 12), Baines (Everton, 6,5), Walcott (Arsenal, 13), Gourcuff (Bordeaux, 20), Richardson (Sunderlans, 5,6), Agbonlahor (Aston Villa, 15,5), Boyd (Rangers, 7) = 80,6mln EURO

Bramkarze:
1 Foster, 12 Zieler, 39 James
Obrońcy:
2 Neville, 3 Evra, 4 Baines, 5 Ferdinand, 6 Agger, 13 Hutton, 15 Vidić, 22 O'Shea, 23 Evans, 25 Gill
Pomocnicy:
7 Walcott, 8 Gourcuff, 11 Giggs, 14 Gibson, 16 Carrick, 18 Scholes, 20 Richardson, 24 Fletcher
Napastnicy
9 Rooney, 10 Owen, 17 Boyd, 19 Welbeck, 21 Agbonlahor

Foster
Neville - Ferdinand - Vidić - Evra
Walcott - Fletcher - Gourcuff - Giggs
Rooney - Agbonlachor

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”