Co do tego mam pewne wątpliwości. Anderson, który w Porto wyrastał na piłkarskiego artystę z wielką przyszłością, w Manchesterze pokazał tylko kilka swych zalet: pracowitość, waleczność, dobre przygotowanie fizyczne. Mówicie, że nie ma już co pokazywać, że ma żenujące strzały "gorsze od mojej babci" (porównanie dzisiejszych czasów: zero merytoryki, ważne, że robi kontrast), ale ja się z tym do końca nie zgodzę. Po przyjściu na Old Trafford grał jako defensywny pomocnik i jakoś tak zostało, że często występuje na tej pozycji. Powtórzę, dla mnie nieporozumienie. Proszę mi przypomnieć okres, kiedy Anderson zagrał kilka (x > 5) meczów jako ofensywny pomocnik. Proszę uniżenie.Jego pełna wartość jest znana.
Jak widzicie, nie zamierzam wam wmawiać, że Anderson spełnia oczekiwania, bo tak nie jest. Gra poniżej oczekiwań i jest to frustrujące. Ale uważam, że nigdy nie będzie inaczej, dopóki nie dostanie szansy na w pełni regularną grę na naturalnej dla siebie pozycji. W co przestaję już wierzyć, mając na uwadze rotacje Fegusona i dziwne przywiązanie Oliveiry do grania jako DP. Niestety.



