Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 31 gru 2009, 8:18

Ja pierdole naprawde nie potrafie pojac co sie dzieje z tym chlopakiem . Zarowno Nani jak i on , wielka 2ka ktora miala stanowic w przyszlosci o sile United , od czasu 1 sezonu ktory co jak co byl obiecujacy , stacza sie po rowni pochylej. Andy potrafi grac jak mu sie chce .
Jemu się zawsze chce, zaangażowania nie można mu odmówić. On po prostu nie jest wystarczająco dobry. Szybkość, technika i waleczność to trochę za mało jak na środkowego pomocnika.
PS. Wytlumaczy mi ktos jak obroncy moga sie nabierac ciagle na jeden i ten sam zwod Valencii :lol: ?
Co z tego, że każdy wie jak mało kto potrafi go dogonić 8)

Mecz lajtowy. Mogło być wyżej, ale nie ma co psioczyć. W mojej opinii najlepszy Valencia, a najsłabsi Park oraz Fletcher, który od kilku spotkań nie przypomina tego zawodnika, którym jeszcze niedawno się tutaj zachwycałem.

Wróć do „Anglia”