Wystarczyło zobaczyć wczorajszy mecz z Majorką by przestać gadać głupoty o braku kolektywu.
Real prowadzi na luzie 2:0 a mimo to gracze Majorki sa podwajani i potrajani momentami, i uczestniczy w tym nawet Kaka
Taki Ronaldo grał wczoraj słabo, ale jak trzeba było poszedł w jednej akcji dwa razy odbierajac pilke wslizgiem, pod koniec spotkania kiedy losy meczu były rozstrzygniete.
"NIeznacznej" poprawy gry nawet nie ma co komentować










