Strzelił bodaj ledwie kilka bramek w WHU i na poziomie grał tylko w drugiej części sezonu. Nie byłą to jednak gra, która zachwyciłaby każdego kibica. Wszyscy liczyli na więcej i w United tak było, ale szału równiez Apacz nie zrobił. Przecież sezon później każdy liczył, że po przepracowanym okresie przygotowawczym z całą drużyną, Carlos będzie naszym czołowym zawodnikiem. Było tymczasem jeszcze gorzej.A ja nie mam pojęcia jak można nazywać Teveza piłkarzem przereklamowanym. Facet w pierwszym sezonie w Premiership niemal sam wyciągnął West Ham za uszy ze strefy spadkowej, rok później grał na bardzo wysokim poziomie w United, mając ogromny udział w zdobyciu mistrzostwa, a teraz (od kilku kolejek, to prawda) gra wybornie w naszym lokalnym rywalu.
Ogromny udział w zdobyciu LM i PL ? To jak wobec tego nazwać udział Ronaldo czy Ferdinanda (nie mówiac np. o Evrze, Carricku czy Vidicu)? Mega ogromny?
Moge się wypowiadać tylko za siebie, co zresztą uczyniłem na forum publicznym - http://redlog.pl/2008/11/24/tevez-wart-swieczki/Mam wrażenie, że wielu kibiców ciągle nie może mu przebaczyć tego co powiedział odchodząc z klubu, a przez to nieobiektywnie spogląda na jego umiejętności piłkarskie.
Widzisz datę ?






