
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 15 sty 2010, 21:52
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 15 sty 2010, 22:31
(L)oczkerson

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 15 sty 2010, 22:54
Ależ oczywiście. Jednak nie ma możliwości udowodnić na chwilę obecną, że niedługo zacznie grać gorzej. Może za parę tygodni tak będzie, może nie, jednak póki mu się nie pogorszy, to nie sposób nic stwierdzić jednoznacznie.Prawdopodobieństwo, że nie wybije się wyżej niż wyżej wymienieni jest zdecydowanie większe niż, że stanie się ważną postacią Milanu.
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 15 sty 2010, 23:08
(L)oczkerson

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 15 sty 2010, 23:14
Ech. Nie, nie każdego, bo nie każdy tak gra.Na tej samej zasadzie można wierzyć w przyszłą wielkość każdego naprawdę każdego zawodnika
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 15 sty 2010, 23:29
Antonini nie jest naprawdę nikim wyjątkowym. Np. znasz takiego zawodnika jak Alessandro Parisi?Ech. Nie, nie każdego, bo nie każdy tak gra.
(L)oczkerson

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 15 sty 2010, 23:37
Noż kurna, a gdzie ja to robię? Stwierdzam jedynie, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, że gra dobrze i nie da się stwierdzić jednoznacznie, czy to forma, czy trwały postęp, można jedynie przypuszczać.Nie skreślam Antoniniego, może i mu będzie wychodziło długo i szczęśliwie, ale nie kreuj go na niewiadomo kogo,
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 15 sty 2010, 23:58
to wymyśliłeś dowódProponuję Ci zrobić małą symulację - weź takiego Antoniniego w FM do takiego Milanu i zobacz, jak w parę tygodni osiąga maksimum możliwości. A później zwróć go ponownie do jakiegoś takiego Empoli i patrz, jak powoli spada do dawnego poziomu. To jest mechanizm działający w normalnym życiu, tak się po prostu dzieje.
(L)oczkerson

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 16 sty 2010, 0:15
Tak, na pewno zyskałby wiele szacunku u ludzi ze światka, gdyby tak nazywał piłkarzy. Nawet, jeśli to są naprawdę gracze na poziomie Melo.Przecież by mógł powiedzieć, że sprzedał leszcza za grubą kasę i jego wizerunek by wyszedł znacznie lepiej.
Ależ ja się z Tobą całkowicie zgadzam! I on dokładnie to robi! Tak jak przerwał wyjście spod bramki Juventusu przy okazji gola Nesty w meczu z nami, tak też zawsze zostaje w głębi pola i obserwuje akcje Juventusu, które kiedy się tylko da - przerywa doskonale. Generalnie od września na każdym kroku udowadnia, że przerywa akcje doskonale. Mieliśmy już kogoś takiego w Milanie - Brocchi się nazywał - świetnie przerywał akcje, szkoda tylko, że wyłącznie nasze. No ale my go wychowaliśmy, nie zapłaciliśmy za niego 20 milionów + połamańca.Każą mu kreować grę, a Melo jest od jej przerywania, każą mu wychodzić z piłką do przodu a Melo jest dobry gdy zostaje w głębi pola i czeka na akcję
Wilmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 16 sty 2010, 0:36
On się nie musi bawić w kurtuazję, ja to mogę uprościć. Przecież mógł powiedzieć, że nie dziwi go słaba gra Melo, mógł powiedzieć, że Melo nie jest aż tak dobrym zawodnikiem jak oczekiwanie skierowane w jego kierunku. Nie zrobił tego. Nie chodzi mi o to by Corvino nazywał zawodników od frajerów i dobrze o tym wiesz.Tak, na pewno zyskałby wiele szacunku u ludzi ze światka, gdyby tak nazywał piłkarzy. Nawet, jeśli to są naprawdę gracze na poziomie Melo.
(L)oczkerson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 16 sty 2010, 10:03
Zapytam inaczej bo o to mi się cały czas rozchodzi - czy uważasz, że Antonini to jest zawodnik na pierwszą jedenastkę Milanu i czy za czasów dawnego Milanu, nawet tego sprzed trzech lat, do niej by się załapał.Wilmore pisze:Melo za czasów dawnej Brazylii w życiu by się do szerokiej kadry B nie załapał!
Tyle, że ja nie wierzę, że oni będą grać. Yago najprawdopodobniej wróci do Primavery, Paolucci może jakieś minuty uciuła ale tylko do powrotu Vicka i potem będzie jak Immobile, niby w kadrze ale jednak poza nią. Owszem, nie krytykuje takich ruchów, wszystko mi jedno czy Yago zmarnuje pół sezonu w Bari czy w Primaverze, ale nie tego się spodziewałem po zapowiedziach Bettegi, Secco, Blanca czy Ferrary że ruszamy na mercato.(L)oczkerson pisze:Odnośnie tych powrotów, to moim zdaniem są one dobrą decyzją. Nie ma co robić rewolucji w środku sezonu, gdy wcześniejsza jeszcze się nie skończyła, gdy nieznana jest przyszłość trenera. Tu nie chodzi o kasę nawet. Yago czy Ekdal talent mają, dlaczego nie skorzystać z niego gdy sytuacja jest bardziej niż kryzysowa? Marchisio gdyby nie przebił się do 11, gdy JUVE wylądował w Serie B, i miał kosmiczną dziurę w środku pomocy po odejściu Vieiry i Emersona pewnie teraz by był na zupełnie innym etapie kariery.
(L)oczkerson pisze: Facet gra źle, bo przypisywana jest mu nieodpowiednia rola na boisku i to ogromny błąd głównie zarządu. Mieli kupić kogoś kto będzię pełnił rolę Andrei Pirlo, a ściągnęli zawodnika o zupełnie innej charakterystyce. Każą mu kreować grę, a Melo jest od jej przerywania, każą mu wychodzić z piłką do przodu a Melo jest dobry gdy zostaje w głębi pola i czeka na akcję rywala.
Spójrz jak gra u nas Poulsen to zobaczysz jak powinien być ustawiany Melo. Ja bym tych dwóch panów zamienił rolami, daję głowę że wyglądałoby to dużo lepiej.Wilmore pisze: Melo się nie nadaje na grę na pozycji Pirlo, ale spójrz, że on grając na środku pomocy nie jest w stanie zatrzymać akcji bez faulu mając naprzeciwko siebie tak statycznego rywala, jak Pirlo w niedzielę. Rozumiem, gdyby został postawiony na środku pomocy, sprowadzany jako rozgrywający i krytykowany za to, jak gra, bo nie potrafi spełnić oczekiwań. Ale do licha, przecież znasz się na piłce, widać to po Tobie, nie możesz nie widzieć tego, że on grając na pozycji wcale nie tak odległej od swojej nominalnej nie potrafi zrobić tego, po co był sprowadzany.
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 16 sty 2010, 12:35
O Iaquincie pisałem bodajże 2 strony temu. Grozi mu kolejna operacja. Ja się nie zdziwię jak któryś z młodych wystrzeli, naprawdę. Jeżeli mają kupic jakąś pokrakę, to niech ściągną młodych. Przynajmniej wiadomo, że będą biegac z jęzorem na wierzchu a nie tylko rozkładac łapy na boki jak Amauri (obawiam się, że nie wróci już ten Brazylijczyk z jesieni zeszłego sezonu, bo mu się w głowie trochę poprzestawiało od zbyt dobrego wejścia w drużynę rok temu).Boromir pisze:Tyle, że ja nie wierzę, że oni będą grać. Yago najprawdopodobniej wróci do Primavery, Paolucci może jakieś minuty uciuła ale tylko do powrotu Vicka i potem będzie jak Immobile, niby w kadrze ale jednak poza nią. Owszem, nie krytykuje takich ruchów, wszystko mi jedno czy Yago zmarnuje pół sezonu w Bari czy w Primaverze, ale nie tego się spodziewałem po zapowiedziach Bettegi, Secco, Blanca czy Ferrary że ruszamy na mercato.(L)oczkerson pisze:Odnośnie tych powrotów, to moim zdaniem są one dobrą decyzją. Nie ma co robić rewolucji w środku sezonu, gdy wcześniejsza jeszcze się nie skończyła, gdy nieznana jest przyszłość trenera. Tu nie chodzi o kasę nawet. Yago czy Ekdal talent mają, dlaczego nie skorzystać z niego gdy sytuacja jest bardziej niż kryzysowa? Marchisio gdyby nie przebił się do 11, gdy JUVE wylądował w Serie B, i miał kosmiczną dziurę w środku pomocy po odejściu Vieiry i Emersona pewnie teraz by był na zupełnie innym etapie kariery.
maciek_88
Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 17 sty 2010, 2:53
Biorąc pod uwagę naszą dotychczasową wiedzę na temat grup odniesienia to bardziej prawdopobne jest to, że po paru lepszych występach dostosują sie do poziomu starszych kolegów.Przynajmniej wiadomo, że będą biegac z jęzorem na wierzchu
A o jakich to wybitnych defensywnych pomocnikach prawisz geniuszu ? Edmilsonie , Gilberto Silvie czy też Klebersonie (choć nie jestem pewny czy ten grał na pozycji defensywnego pomocnika mało jego meczy widziałem, a w tych których grał to jego rola ograniczyła się do przeszkadzania), którzy w 2002 roku zdobyli z kadrą Brazyli mistrzostwo świata ? A może o wiekowym Dundze, który najlepsze lata swojej kariery spędził w japońskim grajdole. Nie żebym bronił Felipe Melo, ale biorąc pod uwagę formę jaką prezentował w barwach Fiorentiny i na pucharze konfederacji to zaryzykuje stwierdzenie, że na tle wyżej wymienionych wirtuozów poziomu nie zaniżał. A, że w Juve gra słabo to inna sprawa, wszak tam się wszystko wali toteż poszczególni piłkarze dostosowują się do swojego bardzo niskiego poziomu.Melo za czasów dawnej Brazylii w życiu by się do szerokiej kadry B nie załapał!
MarcinW
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 17 sty 2010, 14:49
Dobre i te parę spotkańMarcinW pisze:Biorąc pod uwagę naszą dotychczasową wiedzę na temat grup odniesienia to bardziej prawdopobne jest to, że po paru lepszych występach dostosują sie do poziomu starszych kolegów.Przynajmniej wiadomo, że będą biegac z jęzorem na wierzchu
maciek_88

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 17 sty 2010, 15:53
10
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio