Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18561
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 16 sty 2010, 22:14

Iraizoz wcale nie bronił świetnie. Takich strzałów w środek bramki to mogłoby być i milion i żaden nie miałby prawa wpaść. Skuteczność denna, celność strzałów gdzieś pod mułem. Spokojnie można było wygrać, ale nie strzelając w taki sposób. No i strasznie wkurzała mnie ta gra na tysiąc podań w poprzek, czemu to ma służyć przy rywalu ustawiającym zasieki z drutu kolczastego? Bardzo dużo prostych strat w ataku, Guti powinien wejść dużo wcześniej, a Kaka zejść po pierwszej połowie, zaliczył przez cały mecz jedno ciekawe zagranie i tracił piłki przy każdej próbie dryblingu, a do tego beznadziejnie strzelał. Benzema ma problemy z ustawianiem się. Jest wszędzie, tylko nie tam, gdzie powinien. Do tego te proste straty. Jeszcze w pierwszej połowie dwa razy się pokazał, ale w drugiej? Sfrustrowałem się. Nie było Higuaina i nie miał kto goli strzelać, tak być nie może. Tylko obrona na plus, ale początek meczu to też były jakieś jaja.

Wróć do „Hiszpania”