Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 18 sty 2010, 17:32

Sergio to jest poprostu zawodnik, ktory lubi wszystko robić inaczej niz pozostali, to sobie zostanie, to go ktos opierdoli na skrzydle, to sobie pomacha. Taki to zawodnik.

To jest temat Realu i dziwie sie, ze nawet ci tu udawajacy wielkich kibiców, nie potrafia odpowiedziec kibicowi Barcy, na temat np. Ronaldo czym sensownym, tylko odbijaja pilke w postaci zobaczcie co zrobił Henry, co zrobił Alves, co zrobiła Barca. Załosne. Żałosne. Żałosne.
Przypominam, ze to nie jest ewenement na boiskach hiszpanskich, na boiskach światowych. Wyobrazcie sobie co musza przezywac zawodnicy w Premiership, gdzie zawodnik jest na wyciagniecie reki. Nie starałem sie bić do zachowania Ronaldo wzgledem kibiców i jego prowokacje, bo to jego sprawa. Raczej chodziło mi o tym, ze sie chłopak albo spala psychicznie, albo nie daje rady z ciagłym naskakiwaniem przez przeciwnika. Moze zbyt goraco jest w Hiszpanii.
Zobaczcie Kake- Amorebieta był bliski wysłania go na przedwczesne spotkanie z Jezusem, przynajmniej te jego wejscie tak wygladalo, ale Brazylijczyk powstał i ukrywał sie dalej.

Wróć do „Hiszpania”