Nawet jakby przyjechała Argentyna, Brazylia czy Hiszpania, to Polska wyznacza, że gramy tu i tyle. Oni mają płacone za granie a nie za wybieranie miasta.emdżej pisze:Bułgarskie gwiazdy nie mogą sobie przejechać 111km z Kielc do Krakowa, to od razu im się trzeba podlizać i grać na klepisku. Ciekawe czy Polakom takie życzenia by za granicą od ręki spełniali. To jest żadna Brazylia czy Hiszpania, żeby im tańczyć jak nam zagrają.



