Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18598
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2431
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 27 mar 2010, 22:49

Ta niezła defensywa nazywała się Dudu Aouate, który kilka razy uratował im tyłki i to nie tylko broniąc strzały, ale też np. wygarniając piłkę spod nóg Zlatana. W kryciu gubili się bardzo (a gol jest tu tylko gwoździem do trumny) przez zbyt mało ruchu, często zostawiali zawodnika bez opieki. Nawet Jeffren mógłby w pierwszej połowie z pozornie niegroźnej sytuacji wyjść przez to na świetną pozycję, tylko źle przyjął sobie piłkę. Wiele razy zostawiali niepilnowanych graczy w bocznych sektorach boiska, nie stosowali pressingu w środku pola. Ogólnie mieli problemy z odbiorem piłki, a gdy już im się udało to szybciutko ją oddawali i praktycznie nie próbowali wymienić kilku podań w ataku pozycyjnym. Zamiast tego z powrotem byli w tyłach i obrazek się powtarzał do znudzenia. Po przerwie już nawet z kontr zrezygnowali. Nie mogę pochwalić gry Mallorci w tym meczu, bo nie mam podstaw. Barcelona wygrała go dość swobodnie, mimo że wynik na to nie wskazuje, a problemy ze zdobyciem gola wynikały pewnie tylko z tego, że atak był rezerwowy i Aouate trzymał poziom.

Wróć do „Hiszpania”