Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 433

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 15:14

Lepiej bym tego nie ujął. Ja posypuje głowę popiołem, twierdziłem, że nie był wart 25 mln. Był co mi udowodnił to raz, a dwa co zauważyłem po jego odejściu. Jak to się mówi, zaczynamy coś cenić dopiero jak coś tracimy :P Przenalizowałem sobie jego dwa lata i dwa lata Berbatova u nas i ogólnie nie ma wątpliwości kto wywierał większy wpływ na wyniki spotkań. Wolę mieć gracza gorszego technicznie, słabiej kreującego grę(chociaż Tevez to nieźle potrafi), gracza który może z piłkę nie zrobi wszystkiego, ale który umie znaleźć się pod bramką, który walnie mi gola w spotkaniu wagi cieżkiej, który strzeli gola z niczego, który swoim zaangażowanie i grą natchnie zespół do walki. Poza tym wszystkim Tevez po prostu bardziej pasuje do nas, do naszej taktyki. Czy wczoraj gdyby był Tevez Fergie by wpuszał pól zdrowego Rooney'a? Jestem przekonany, że nie. Bo Tevez mógłby odegrać podobną rolę jak Roo. A nawet jakby siedział na ławie to by była jakaś nadzieje, że jego wejście coś zmieni, a czy kogoś z was, który widział wczoraj jak wchodzi Berbatov, naszła myśl oho ten chłop zaraz załatwi nam awans? Bo ja np. czekałem na Machede i on by wlał jeszcze we mnie nadzieje. Berbatov to świetny gracz, ale nie na nas, nie na taką presję. Jakby ktoś dał za niego 20 mln to bym się nie zastanawiał. I tutaj płynnie przechodzę do pytania Reda
Najważniejsze jednak byłoby zdecydować na jakiś sytem, którego stosowalibyśmy regularnie...
Po sprzedaży Berbatova sprawa się rozwiązuje, kupujemy jakiegoś ofensywnego pomocnika, napastnika, skrzydłowego i jest paka;]

-----------Fletcher(Hargo)-Carrick(Scholes,Anderson,Gibson)-------
Valencia(Park)---------OM(Giggs)-----------Nani(ktoś nowy)
-------------------Roo(ktoś nowy, Macheda).............

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 08 kwie 2010, 15:18

Morrow pisze:W weekend ciężki wyjazd do Blackburn i pytanie czy damy radę. Trudno będzie wygrać to spotkanie,
no chyba Allardyce nie zrobi krzywdy Fergusonowi w walce o tytuł ?

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 15:28

Szybko zapominacie jak Tevez miał w tamtym roku problemy z celnym podaniem, z przyjęciem piłki, o dobrym strzale z dystansu nie wspominając. Pierwszy sezon miał dobry, ale obecny w wykonaniu Berbatova nie jest dużo gorszy(o ile w ogóle). To jest zawodnik, który musi się czuć gwiazdą, który musi być głaskany zewsząd bo inaczej będzie płakał, a w takim stanie trudno mu grać w piłkę. Po tym co u nas pokazał nie był wart 25 mln, nie był wart nawet 20.

To że gra w innej drużynie świetnie ma niewielkie znaczenie, bo u nas mógłby nadal wyglądać tak żałośnie jak w tamtym sezonie. Ogólnie, mało jest zawodników, którzy odchodzili z United i żałowałem.

Ok. Czyli sprzedajmy Berbatova i gramy 451. Kupujemy więc Benzeme, czy innego napastnika za 30-30 mln i sadzamy go na ławę ?
no chyba Allardyce nie zrobi krzywdy Fergusonowi w walce o tytuł ?
? Tak samo jak Bruce czy Mcleish ?

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47608
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8394
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 08 kwie 2010, 15:45

Kamil, zauważ, że ocenianie słuszności transferu Teveza miało miejsce rok temu, gdy zawodnik ten nie grał na miarę swojej ceny. Dlatego można mówić, że fajnie byłoby go mieć, ale wówczas nikt nie mógł mieć pojęcia, że tak się sytuacja rozwinie, jak się rozwinęła.

Prawdą jest, że Berba generalnie zawodzi. Teveza zastąpiono piłkarzem od niego zupełnie innym, który w obecnej sytuacji nie jest najlepszą opcją. Gdyby dziś była podobna sytuacja z Berbatovem, jak przed rokiem z Tevezem, gdzie trzeba byłoby za niego słono płacić, żeby go wykupić, to też każdy kazałby mu iść gdzieś indziej (może nie do LFC, czy MC, ale do innego klubu). Dlatego, nie uważam, by takie rozdzieranie szat jest słuszne. Tevez pokazuje się z bardzo dobrej strony, ale po transferze do City, w United tak nie grał i, o ile wyłożenie na niego 15-18 mln funtów, byłoby jeszcze zasadne, to płacenie znacznie powyżej dwudziestu, było wówczas przesadą.

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 08 kwie 2010, 15:59

Był co mi udowodnił to raz, a dwa co zauważyłem po jego odejściu. Jak to się mówi, zaczynamy coś cenić dopiero jak coś tracimy Przenalizowałem sobie jego dwa lata i dwa lata Berbatova u nas i ogólnie nie ma wątpliwości kto wywierał większy wpływ na wyniki spotkań. Wolę mieć gracza gorszego technicznie, słabiej kreującego grę(chociaż Tevez to nieźle potrafi), gracza który może z piłkę nie zrobi wszystkiego, ale który umie znaleźć się pod bramką, który walnie mi gola w spotkaniu wagi cieżkiej, który strzeli gola z niczego, który swoim zaangażowanie i grą natchnie zespół do walki. Poza tym wszystkim Tevez po prostu bardziej pasuje do nas, do naszej taktyki.
To ze przeszedl do City , to nie byl nasza wina. Bardzo lubilem go za charakter , za to ze zostawial serce na boisku i walczyl do samego konca , ale w poprzednim sezonie brakowalo mu glownie tego czego od napastnika wymaga sie najbardziej - skutecznosci. Naprawde mial slaby sezon wiec nie dziwota , ze niektorzy tutaj woleli jego odejscia. Pomijam juz te jego zalosne cyrki i placze w gazetach . Nawet zeby zapierdalal 40 bramek na mecz to i tak nie bede go zalowal , bo nie ma miejsca w klubie dla prostakow .


Po sprzedaży Berbatova sprawa się rozwiązuje, kupujemy jakiegoś ofensywnego pomocnika, napastnika, skrzydłowego i jest paka;]
:shock:

Sprzedamy Berbatowa, Carricka, Giggsa , Scholesa , VDSa , Nevilla , kupimy Daniego Alvesa , Xaviego , Riberego , Casillasa , a i jeszcze CR9 wroci...

A tak jeszcze zapytam z ciekawosci- chcesz sprzedac Berbe bo ?

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 08 kwie 2010, 16:03

Jak oceniacie grę Teveza to weźcie pod uwagę, że jego pozycję na boisku zabierał Berbatov na którego SAF stawiał nieustannie, sezon wcześniej gdy nie było Berbatova Carlos w United grał bardzo dobrze. W dodatku Tevez nie mógł grać regularnie i to musiało się odbijać na jego formie. W City też nie wymiatał od pierwszej kolejki. Potrzebował minut na boisku aż wreszcie po kilkunastu kolejkach się rozbujał.
Wszystkiemu winny Berbatov, który aktualnie pasuje do MU jak pięść do nosa. Gdy był Ronaldo można było grać na szpicy piłkarzem jedynie odgrywającym do partnerów, bo z flank szturmowali Rooney i Ronaldo. Teraz gdy na prawej flance jest Valencia, który dośrodkowuje ze skrzydła, a nie wchodzi do ataku, na środku potrzebny jest ktoś skuteczny czyli Rooney. Berba ani nie nadaje się dobrze na inną pozycję w 4-3-3 ani też nie nadaje się na zmiennika dla Rooneya.
Inna sprawa, że Tevez tak czy siak w United by się marnował, bo w ataku potrzebny jest zmiennik dla Roo, a nie taki kozak jak Carlitos.
Dla mnie United powinni sprowadzić sobie jakiegoś niezłego zmiennika dla Rooneya (nie Benzeme, Ville czy Dzeko) i inwestować w ofensywną pomoc, a Berba jako że nigdzie tak naprawdę nie pasuje (w systemie 4-3-3 oczywiści) należało by sprzedać. Może Tottenham się skusi. Oni lubią ściągać swoich ex do ataku.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 08 kwie 2010, 16:45

Pierwszy sezon miał dobry, ale obecny w wykonaniu Berbatova nie jest dużo gorszy(o ile w ogóle)
Oczywiście, że gorszy.

Pierwszy sezon Teveza cofnięty napastnik piekielnie ważne bramki(tj. mam na myśli gole w ostanich 10 minutach spotkaniach doprowadzające do remisu bądź zwycięskie i bramki w starciach wagi cieżkiej bądź też w wysokiej fazie rozgrywek Champions League):
-Chelsea u siebie na 1-0
-Liverpool wyjazd na 1-0
-Spursi wyjazd 90 minuta na 1-1
-Lyon wyjazd bodaj 83 na 1-1 1/8 finał LM.
-Rovers wyjazd bodaj 87 na 1-1

Gole otwierające wynik spotkania bądź doprowadzające do remisu,
- na 1-0 z Wigan u siebie(skończyło się 4-0)
- na 1-1 ze Sportingiem u siebie (skończyło się 2-1)
- na 1-0 z Birmingham (skończyło się 1-0)
- na 1-0 z Roma u siebie (skończyło się 1-0)

Ten sezon Berbatova:

Piekielnie Ważne bramki:
Brak

Gole otwierające wynik spotkania bądź doprowadzające do remisu:
-Stoke wyjazd na 1-0(skończyło się 2-0)
- Sunderland u siebie na 1-1(skończyło się 2-2)
-Blackburn u siebie na 1-0(skończyło się 2-0)
- Burnley u siebie na 1-0 (skończyło się 3-0)
- Everton wyjazd na 1-0 (skończyło się 1-3)

O czym my tutaj mamy rozmawiać? O asystach? Tevez też potrafił świetnie asystować jak np. z Reading w tamtym sezonie na wyjeździe gdzie zagrał świetną piłkę do Roo.

Szybko zapominacie jak Tevez miał w tamtym roku problemy z celnym podaniem, z przyjęciem piłki, o dobrym strzale z dystansu nie wspominając.
Szybko zapominacie również, że odmienił naszą grę w spotkaniu o Mistrzostwo z Wigan, strzelił również kapitalnego gola, że strzelił gola z Porto, odmienił naszą grę ze Spursami, przeprowadził kapitalną akcję z Boltonem zakończoną golem Berbatova i strzelił ważnego gola ze Stoke na wyjeździe- tutaj akcja Dymitara.

Berbatov ma ten sezon słabszy od poprzedniego wówczas:

ważne bramki:
-Bolton wyjazd na 1-0 w 90 minucie
-Gol z Chelsea na 3-0

Gole otwierające wynik spotkania bądź doprowadzające do remisu, bądź ważne asysty:
-Liverpool asysta przy golu Teveza
-Celtic u siebie dwie pierwsze bramki
-z WHU u siebie kapitalna asysta przy golu Ronaldo
- z Stoke na wyjeździe asysta przy golu Teveza
- gol na 1-0 z Boro u siebie (skończyło się 1-0)
- gol na 1-0 z WbA wyjazd (skończyło się 5-0)
- Gol na 2-1 z Newcastle na wyjeździe
Sprzedamy Berbatowa, Carricka, Giggsa , Scholesa , VDSa , Nevilla , kupimy Daniego Alvesa , Xaviego , Riberego , Casillasa , a i jeszcze CR9 wroci...
Nie wiem co ty widzisz takiego zabawnego w tym co napisałem. Przed sezonem 07/08 kupilismy Teveza, Hargo, Naniego i Andersona. Napastnik, def. pomocnik, pomocnik i skrzydłowy. Ja teraz chce kupić nie czterech graczy, ale trzech. Takie niby nie możliwe?

Czemu chce sprzedać Berbatova. Bo nie ma psychiki do gry w takim klubie. Ma ogromny potencjał, wierzyłem długo w niego, ale co mi z tego jak nie sprzedaje tego na boisku? Jego świetne występy można policzyć na palcach jednej ręki. Miał przebłyski geniuszu nic więcej. U mnie miarka się przebrała w 90 minucie spotkania z Chelsea, miał patelnię, miał piłkę meczową to oczywiście spier*** . Wolę Teveza który nie umie przyjąc piłki, ale który w takim momencie walnie mi gola dającego mistrzostwo. Pozatym nie pasuje do naszej taktyki. Kupiliśmy gracza za 30 mln, który gra z ogórkami, a w najważniejszych spotkaniach nie ma z niego żadnego pożytku. Grzeje ławę. Fergie woli wystawiać pół zdrowego Roo niż jego.
To niech wystarczy za komentarz Berbatova po dwóch latach w naszym klubie.

Awatar użytkownika
muszeq
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 357
Rejestracja: 05 cze 2007, 11:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bełżyce

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: muszeq » 08 kwie 2010, 17:08


smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 17:16

Sądze, że Red bedzie miał inne zdanie na temat Teveza i Berbatova 8)

Jeszcze odniose sie do SAF-a i jego zachowania odnośnie wczorańszego meczu. Nie wiem walimy brame na 3:0 a ten ani drgnie na tej ławce. Zupełnie inaczej niż po wygranych derbach z City. Miałem wrażenie, że Alexowi bardziej zależy na tym żeby Rooney'owi nic sie nie stało, niż na awansie drużyny. A po samym meczu oczywiście zwalił wine na cały świat a przecież wystraczyło zagrać konsekwenteniej i byłoby okej :evil:

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 17:30

Sporządzając takie zestawienia (już pomijając, że są bardzo subiektywne) można by pewnie kilka lat temu dowieść tezy, że Ronaldo zawodzi przeciwko wielkim.

Berbatov w wielu ważnych meczach był sadzany na ławie, więc nie mógł chcąc nie chcąc tych goli strzelić dużo. O czym mamy mówić? O całokształcie. W poprzednim sezonie Barbatov był lepszy niż Tevez, a w tym gra jeszcze lepiej (szczerze mówiąc nie spotkałem jeszcze nikogo kto by twierdził inaczej i ja również jestem podobnego zdania). Oczywiście, że Tevez też potrafi wiele rzeczy robić świetnie, ale w tamtym sezonie pokazywał to bardzo rzadko. A w pierwszym sezonie nie był również znakomity - przynajmniej ja pamiętam, że oczekiwałem po następnym sezonie poprawy. Ty nie ? Bo zdaję się, że uważałeś podobnie.

Nie wiem również co kryjesz pod stwierdzeniem "świetne występy", ale w moim mniemaniu Berba zaliczył u dużo więcej niż kilka.

Zgadzam się oczywiście z faktem, że mając na uwadze fakt, że gramy 451/433 taki napastnik jak Berbatov jest nam niepotrzebny. Twierdze jednak, że tak samo byłoby z Tevezem, bo to nie jest zawodnik, który sprawdzał się u nas na szpicy. Tylko jeśli mamy grać dalej w wielu spotkaniach 442 i Berba ma nam kilkanaście bramek i asyst z tymi ponoć ogórkami, to ja bym go zostawił.


Awatar użytkownika
Metal
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 191
Rejestracja: 03 maja 2005, 12:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Metal » 08 kwie 2010, 17:48

Jak się czyta, że sędzia miał wkład w wynik to padam - nadal się dziwicie czemu was nie lubią? Domyślcie się. Rafael zasłużył na czerwoną kartkę, a tak abstrahując - o pierwszym meczu już nikt nie pamięta? No właśnie sędzia nabierał się na cyrki Naniego, czy odgwizdał faul gdy Ribery miał piłeczkę sam na sam na 12 metrze. Brawo Bayern! Dla takich momentów warto żyć, podrażnili pewnych siebie angoli. To, że Ribery i van Bommel nalegali na kartkę jest chyba normalne, Ferguson się żali, nonsens - jego piłkarze pewnie by się zachowali tak samo, ale nie oni są tacy szlachetni, że pewno nawet nieprawidłowo zdobytych bramek decydujących o mistrzostwie nie przyjmują. Ohh, każdy widzi w kimś kogoś złego, ale cóż.

Ja się cieszę waszym nieszczęściem i moim szczęściem, nawet jak teraz odpadniemy - co z tego? Z taką obroną ograliśmy Manchester :lol: Czy może nas kibiców FCB spotkać coś lepszego? Nie sądzę!

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 08 kwie 2010, 18:03

Tylko nie zrób w spodnie z tej radości dzieciaku :lol: Podnieciłeś sie jak byście nam z 5:0 włożyli :lol: Jeszcze wypisujesz herezje, że nagle wszyscy fani MU zwalają wine na sędziego :roll:

Awatar użytkownika
Metal
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 191
Rejestracja: 03 maja 2005, 12:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rawa Mazowiecka

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Metal » 08 kwie 2010, 18:18

smurano pisze:Tylko nie zrób w spodnie z tej radości dzieciaku :lol: Podnieciłeś sie jak byście nam z 5:0 włożyli :lol: Jeszcze wypisujesz herezje, że nagle wszyscy fani MU zwalają wine na sędziego :roll:
Jakie cudowne generalizowanie z twojej strony, znajdź mi tam zdanie, który mówi o wszystkich fanach Manchesteru. Zazdrościsz? Pewno tak - Bayern awansował i to jest piękne, nie można się cieszyć? Nie ważne jaki był wynik wygrana 10:0 cieszyłaby mnie tak samo jak porażka 3:2, bo efekt końcowy ten sam, a zważywszy na naszą obronę to jest jeszcze cudowniejsze. van Buyteny, Demichelisy z szansą na finał LM :lol:

Ferguson się naprawdę lekko mówiąc ośmiesza, jego ManU nigdy niczego nie wymusiło.

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 08 kwie 2010, 18:27

Ten facet ma jakieś kompleksy. Ciągle prawi jak to nas nie lubię. A co mnie to obchodzi? Przecież nie będę płakał z tego powodu.
Ja się cieszę waszym nieszczęściem i moim szczęściem, nawet jak teraz odpadniemy - co z tego? Z taką obroną ograliśmy Manchester :lol: Czy może nas kibiców FCB spotkać coś lepszego? Nie sądzę!
Typical Germans. I tutaj się właśnie różnimy. Jak my wygramy w drodze do finału to nie cieszymy się jakbyśmy go wygrali. Dla nas liczy się trofeum i nic więcej. Tym razem się nie udało, ale jestem przekonany, że wyciągniemy z tego wnioski jak z poprzednich porażek. Jestem również dziwnie przekonany, że kibice Barcy, czy Interu cieszą się, że przeszedł Bayern. Domyśl się czemu...

Tak smao jak Bayern frajersko przegrał finał w 99 tak samo my frajersko polegliśmy w tym dwumeczu. Jesteśmy ostatnio w dosyć przeciętnej formie, ale gdyby nie głupawe błędy, które normalnie ta drużyna nie popełnia, to i tak powinniśmy grać dalej bo piłkarsko w moim mniemaniu jesteśmy lepsi. Stało się inaczej, ale taki jest futbil i chwała Bayernowi, że potrafili z tych prezentów skorzystać. Na tym wypada zakończyć, a nie pieprzyć bzdury o lubieniu bądź nie.

MUFC not arrogant JUST BETTER
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2010, 18:36 przez red85, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”