Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 kwie 2010, 17:08
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 11 kwie 2010, 17:11
michal2
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 11 kwie 2010, 23:10
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 12 kwie 2010, 0:33
Za ewentualne pomyłki w tłumadczeniu przepraszam, ale w miarę jestem pewien, że dobrze skumałem.Maybe the issue is to do with goalscoring. Berbatov has played 1851 minutes of football in the league this season and has scored 12 goals, the equivalent of 1 goal per 154 minutes (2 hours 34 minutes) on the park. Last season, Tevez played 1856 minutes of football in the league, scored 5 goals, the equivalent of 1 goal per 371 minutes (6 hours 11 minutes) on the park. But Tevez was still adored whilst Berbatov is booed. Can anyone explain that
J/w. Jako zespól stwarzamy znacznie więcej sytuacji w tym sezonie, więc i Berbatov ma większą szansę do wykazania się. Zresztą nie wielu przeczy, że lepiej kreuje gre od Teveza.Maybe the issue is to do with assists. Berbatov has 6 assists this season (21 players in the league have assisted more goals than him) whilst Tevez had 3 assists last season (73 players in the league assisted more goals than him). Looking at goals and assists, Berbatov has scored/created 1 goal per 103 minutes on the park (1 hour 43 minutes) whilst Tevez scored/created 1 goal per 232 minutes on the park (3 hours 52 minutes)
ja bym napisał. Scoring more fucking important goals is more important, something Tevez has done. Goli które dają trofea, goli które robią rożnice.Scoring more goals is more important, something Berbatov has done.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 12 kwie 2010, 1:05
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 12 kwie 2010, 1:28
Może na podstawie jego występów w City i wcześniejszych lat? Patrząc na przebieg jego kariery to raczej ten słaby sezon był wyjątkiem, a dobre regułą. Więc jak ktoś gra np. 6 lat ma 5 dobrych sezonów i jeden słaby to chyba można się spodziewać, że siódmy będzie dobry?Nie rozumiem na czym może być opierana pewność, że statystyki Teveza by wyglądały lepiej niż Berby.
W City również zaczął sezon na ławce, a wywalczył miejsce. W WHU też pierwsze pół roku miał słabe siedział miał odejść, a jakoś został i zapewnił im awans. Te jego płacze to może po prostu było szarpanie się o kase bo wiadomo, że to u niego było na pierwszym miejscu, może po prostu nie kumał filozofii Fergiego? Nie wiem pisałem, że nie żal mi go jako człowieka, bo jest zerem. Żal mi go jako gracza, bo dawał drużynie sporo, robił rożnice.Nie zapomnajmy jak Tevez zaczął obecny sezon - tak jak u nas go kończył, czyli bardzo mizernie. Jeśli bawimy się w gdybanie to mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że po tylu co najwyżej przeciętnych występach Carlos znowu usiadłby na ławie, byłby płacz, a my już doskonale wiemy ile taki Carlos daje drużynie.
Po pierwsze ja napisałem "Berbatovem" a nie "z Berbatovem"ie wiem za to o co chodzi z tym ostatnim zdaniem, ale drużyna z Berbatovem w składzie już trochę tych sukcesów na swoim koncie ma.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 12 kwie 2010, 11:24
Biorę pod uwagę poważną piłkę, a w niej Tevez nie zachwycał dotychczas. W pierwszym sezonie w PL furory przecież nie zrobił, zaczął grać na poziomie dopiero w drugiej części sezonu.Może na podstawie jego występów w City i wcześniejszych lat? Patrząc na przebieg jego kariery to raczej ten słaby sezon był wyjątkiem, a dobre regułą. Więc jak ktoś gra np. 6 lat ma 5 dobrych sezonów i jeden słaby to chyba można się spodziewać, że siódmy będzie dobry?
Pierwszy mecz i tyle. Później na niego stawiano non stop pomimo niezbyt dobrej postawy i w końcu Tevez się przełamał i jedzie na tej pewności siebie. Tylko u nas nie ma czasu, żeby stawiać na zawodnika bez formy tylko po to, żeby się przełamał. Nie w ataku, gdzie jest dwóch nie najgorszych konkurentów.W City również zaczął sezon na ławce
Każdy przecież wiedział, że to nie jest typ lidera. Każdy wiedział, że Berbatov nie jest najlepszy w grze na szpicy. Rooney również potrzebował masę spotkań, żeby tam się nauczyć grać. I na koniec - Berbatov zawiódł, ale nie on sam. Nie zaliczył tak kompromitujących spotkań jak np. Carrick, nie popełniał tak skandalicznych błędów jak Evra(Valencia?) w Monachium. Nie jest on głównym autorem ostatnich niepowodzeń, a jednym z wielu, a wydaje mi się, że niektórzy na siłę szukają kozła ofiarnego.Oto, że Berbatov zawiódł wtedy kiedy drużyna go najbardziej potrzebował. To od niego po kontuzji Roo wymagało się, żeby wziął ciężar na swoje barki, żeby on zrobił różnicę, żeby on stal sie liderem, żeby on pociągnał zespół.
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 12 kwie 2010, 13:59
Może nie strzeliłby tylu bramek co w City biorąc pod uwagę to, że mamy Rooneya ale Carlitos to był zawodnik, który potrafi zrobić różnicę gdy drużynie nie idzie. Natchnąć zespół, poderwać go do walki - Berbatov tego nie potrafi. Myślę, że o to chodziło Kamilowi i z tym się zgadzam bo właśnie takiego zawodnika nam zabrakło pod nieobecność Rooneya w ostatnich meczach.red85 pisze:Nie rozumiem na czym może być opierana pewność, że statystyki Teveza by wyglądały lepiej niż Berby. W tamtym sezonie nie wyglądały, więc czemu miałoby się to tak diametralnie zmienić w tym?
red85 pisze:Jeśli bawimy się w gdybanie to mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że po tylu co najwyżej przeciętnych występach Carlos znowu usiadłby na ławie, byłby płacz, a my już doskonale wiemy ile taki Carlos daje drużynie.
Może nie wzięcia ciężaru gry na siebie ale chociaż zdobywania bramek. Takiej z Chelsea na 2:2 albo z Blackburn na 1:0. Sorry ale niektórzy tu przekonywali, że u nas będzie się bił o koronę króla strzelców. Ja wiem, że jego rola w drużynie jest nieco inna ale przecież już grał na szpicy i w reprze i w Leverkusen z całkiem niezłym efektem. Nie usprawiedliwiajmy go tym, że on ma inne zadania bo od napastnika, podkreślmy napastnika, wartego 30 mln, niekoniecznie oczekuję rajdów przez pół boiska z minięciem 5 rywali po drodze ale chociaż wykorzystywania takich patelni jakie miał, które decydują o naszym końcowym sukcesie w tym sezonie.Kamil232 pisze:Oto, że Berbatov zawiódł wtedy kiedy drużyna go najbardziej potrzebował. To od niego po kontuzji Roo wymagało się, żeby wziął ciężar na swoje barki, żeby on zrobił różnicę, żeby on stal sie liderem, żeby on pociągnał zespół.
I tu się z Tobą zgodzę. Z racji kwoty wydanej na Bułgara oczekiwania wobec niego były i są ogromne. Po ostatnich wynikach szuka się kogoś kogo można obarczyć winą i wypada na Berbatova co jest błędem bo zawaliło kilka ogniw a nie tylko jedno. Wygwizdywanie go przez własnych kibiców uważam za żałosne i kompromitujące dla każdego prawdziwego kibica MU. Nie popadajmy jednak w paranoję i nie usprawiedliwiajmy na siłę Bułgara bo prawda jest taka, że zawodzi bardzo. Piszesz, że nie popełniał tak skandalicznych błędów jak Evra? No tak, tylko, że on nie jest obrońcą i go rozliczamy z czego innego - dla mnie skandalicznym było niewykorzystanie okazji w meczu z Chelsea, która mogła nam pozwolić na obronę tytułu. Można być sympatykiem Berby i lubić jego grę ale nie oszukujmy się ,oczekiwania były znacznie większe. I jak pokazał mecz z Bayernem nie tylko nasze ale i Fergusona, który wolał ryzykować wykluczenie Rooneya z MŚ niż wystawić Bułgara do pierwszej "11".red85 pisze:I na koniec - Berbatov zawiódł, ale nie on sam. Nie zaliczył tak kompromitujących spotkań jak np. Carrick, nie popełniał tak skandalicznych błędów jak Evra(Valencia?) w Monachium. Nie jest on głównym autorem ostatnich niepowodzeń, a jednym z wielu, a wydaje mi się, że niektórzy na siłę szukają kozła ofiarnego.
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 12 kwie 2010, 14:25
Sorry, ale to jest śmieszne. Utrzymał WHU w PL, walnie przyczynił się do w trofeów w pierwszym sezonie u nas, jeden słabszy sezon(w którym i tak wygrał nam parę cennych punktów, bez których nie byłoby mistrzostwa) i kapitalny sezon w City. Jeśli wg. Ciebie to jest nic, to cóż zrobić?Biorę pod uwagę poważną piłkę, a w niej Tevez nie zachwycał dotychczas. W pierwszym sezonie w PL furory przecież nie zrobił, zaczął grać na poziomie dopiero w drugiej części sezonu.
Specjalnie napisałem o sezonie w WHU, przecież tam po pół roku nikt na niego nie liczył i chyba nikt zaufaniem specjalnym nie obdarzył, a potrafił zacisnąć zęby i po pół roku słabej gry zachwycić.Patrząc na postawę Teveza to można wywnioskować, że gra on dobrze wtedy, kiedy się cieszy bezgranicznym uwielbieniem i pewnym miejscem w składzie. My byśmy mu tego nie zagwarantowali w tym sezonie i stąd całkiem duże prawdopodobieństwo, że wyglądałoby to podobnie jak w ubiegłym. A dalsze gdybanie nie ma sensu. W tamtym sezonie mieliśmy tych dwóch napastników i lepszy był Bułgar.
NIe zgadzam się co do pierwszej części. Tak więc automatycznie co i do drugiej. Na podstawie jednego sezonu wyciągać tak daleko idące wnioski(już pisałem równie dobrze można pokazać sezon w WHU, gdzie pokazał jaja i po pół roku grania zera, grzania ławki wywalczył sobie miejsce w składzie), jest dla mnie niepoważne.Patrząc na postawę Teveza to można wywnioskować, że gra on dobrze wtedy, kiedy się cieszy bezgranicznym uwielbieniem i pewnym miejscem w składzie. My byśmy mu tego nie zagwarantowali w tym sezonie i stąd całkiem duże prawdopodobieństwo, że wyglądałoby to podobnie jak w ubiegłym. A dalsze gdybanie nie ma sensu. W tamtym sezonie mieliśmy tych dwóch napastników i lepszy był Bułgar.
Szczerze ja nie wiedziałem? I Ty chyba też po jego przyjściu spodziewałeś się jego gry na szpicy, a Roo cofniętego?Każdy przecież wiedział, że to nie jest typ lidera. Każdy wiedział, że Berbatov nie jest najlepszy w grze na szpicy. Rooney również potrzebował masę spotkań, żeby tam się nauczyć grać. I na koniec - Berbatov zawiódł, ale nie on sam.
Otóż to podobna sytuacja była z Tevezem w WHU. Poza tym teraz jak nie było Ronaldo, kiedy było więcej miejsca na boisku, kiedy wręcz oczekiwało się, żeby ktoś wziął na siebie większy ciężar odpowiedzialności to by mogło i zapewne wyglądało by całkiem inaczej. W tej chwili u nas deficyt zawodników robiących różnicę, i takiego Teveza nam właśnie brakowało.Nani jakoś też długo wyglądał na piłkarza do odstrzału. Dostał swoją szansę i zaufanie od trenera i w tej chwili jest jednym z naszych lepszych piłkarzy, czemu Tevez też nie miałoby taki być?
DOKŁADNIE, miałem o tym pisać. Fergie chyba nie dawał 30 mln za gościa który dobrze potrafi rozprowadzić grę, a pod bramką jest przeciętny? Chyba w Spursach pokazał, że tam też potrafi świetnie się zachować? U nas tego nie zbyt wiele razy nie ujarzałem czy on w ogóle strzelił w lidze bramkę z głowy? Jesli tak to może jedną, dwie? A podobno gra świetnie głową.Ja wiem, że jego rola w drużynie jest nieco inna ale przecież już grał na szpicy i w reprze i w Leverkusen z całkiem niezłym efektem. Nie usprawiedliwiajmy go tym, że on ma inne zadania bo od napastnika, podkreślmy napastnika, wartego 30 mln, niekoniecznie oczekuję rajdów przez pół boiska z minięciem 5 rywali po drodze ale chociaż wykorzystywania takich patelni jakie miał, które decydują o naszym końcowym sukcesie w tym sezonie.
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 12 kwie 2010, 14:31
Po kilku tygodniach już było jasne. To był rok 2008, teraz mamy 2010.Ty chyba też po jego przyjściu spodziewałeś się jego gry na szpicy, a Roo cofniętego?
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 12 kwie 2010, 15:31
A Ty tu w ogóle nie gdybasz...red85 pisze:Jak już powiedziałem - u nas po kilku słabszych meczach zasiadłby na ławce i sytuacja z tamtego sezonu by się powtórzyła. Koniec, kropka. Szkoda dalej czas marnować na powtarzanie się. Jesli chcecie gdybać to gdybajcie dalej, ja nie mam zamiaru dłużej się w to bawić
Morrow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 12 kwie 2010, 18:47
Jest to dobrym pomysłem, ale tylko jeśli zapisać w umowie możliwość natychmiastowego powrotu do klubu na nasze życzenie. Ale myślę, że mamy niezłe stosunki ze Sportingiem, więc to nie powinno być wielkim problemem. Evra jest niezniszczalny w tym sezonie, ale nie znaczy to wcale, że tak będzie też i w przyszłym. Brazylijczyk może okazać się nam bardzo potrzebny.Morrow pisze:Ze spraw bieżących, Fabio chce iść na wypożyczenie do Sportingu co znając potencjał tego chłopaka nie wydaje się głupim pomysłem jeśli weźmiemy pod uwagę, że Ferguson zwlekał z posadzeniem Evry na ławce aż do powrotu O'shea..
Cris7
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 kwie 2010, 15:59
Kamil232
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Diamen23 » 13 kwie 2010, 16:25
Diamen23
Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 13 kwie 2010, 18:34
smurano
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio