FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1086

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Despertado
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 27 gru 2008, 21:43
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Despertado » 12 kwie 2010, 18:35

Wydaje mi sie, ze po kupnie zalozmy Cesca i Villi, Sandro nie bedzie mogl kupic zadnej gwiazdy, bo wszystkie pozycje sa obsadzone. Jesli np Villa by zawiodl, to w nastepnym okienku dopiero Rosell bedzie mogl sie wykazac tym, z czego jest najbardziej znany wsrod kibicow FCB - umiejetnoscia zalatwienia transferow wielkich graczy. No i oczywiscie nie wygra wyborow obietnica kupienia cracka, jak Laporta w 2003. Tak to sobie tlumacze, meandry umyslowe dziennikarzow Sportu bywaje rozne

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 kwie 2010, 19:29

Jakby Laporta zaklepał swoje transfery przed wyborami i w ten sposób mocno ograniczył pole działania kandydatom na swojego następcę, to byłoby mega śmiesznie, a to nie pierwszy raz coś takiego widzę, może to tylko odgrzewany kotlet. Nie wierzę, to by było zbyt zabawne. :P

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 12 kwie 2010, 19:34

RealFan pisze:Jakby Laporta zaklepał swoje transfery przed wyborami i w ten sposób mocno ograniczył pole działania kandydatom na swojego następcę, to byłoby mega śmiesznie, a to nie pierwszy raz coś takiego widzę, może to tylko odgrzewany kotlet. Nie wierzę, to by było zbyt zabawne.
Tak lepiej poczekać aż Real wywali na stół 70 mln za Ribery'ego.
Nie interesuje mnie kto będzie kupował, Pep ma swoich faworytów i trzeba ich kupić tak jak 2 sezony temu, kiedy wszystko było załatwione zanim okienko na dobre ruszyło.
Pamiętam poprzedni sezon i wystartowanie do transferów kiedy Real kupił Ronaldo i Kake i wszyscy odnosili się do nich. Telenowela ze Zlatanem czy Chygrynski dzień przed pierwszym meczem ligowym. :?
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2010, 19:37 przez Jarzinho, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 kwie 2010, 19:36

Tak, Real jest tutaj najważniejszy. :lol:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 kwie 2010, 19:38

mete pisze:Kiedyś pojawiły się plotki, że Rosell ma obiecać Pato.
Z tego co pamiętam to rzeczywiście krążyły takie plotki. Zresztą Sandrusco lubi Południowców więc pewnie tematu nie należy jeszcze porzucać.
Despertado pisze:Wydaje mi sie, ze po kupnie zalozmy Cesca i Villi, Sandro nie bedzie mogl kupic zadnej gwiazdy, bo wszystkie pozycje sa obsadzone. Jesli np Villa by zawiodl, to w nastepnym okienku dopiero Rosell bedzie mogl sie wykazac tym, z czego jest najbardziej znany wsrod kibicow FCB - umiejetnoscia zalatwienia transferow wielkich graczy. No i oczywiscie nie wygra wyborow obietnica kupienia cracka, jak Laporta w 2003. Tak to sobie tlumacze, meandry umyslowe dziennikarzow Sportu bywaje rozne
Mógłbym się pod tym podpisać.
RealFan pisze:Jakby Laporta zaklepał swoje transfery przed wyborami i w ten sposób mocno ograniczył pole działania kandydatom na swojego następcę, to byłoby mega śmiesznie, a to nie pierwszy raz coś takiego widzę, może to tylko odgrzewany kotlet. Nie wierzę, to by było zbyt zabawne.
Dla Ciebie może i śmieszne, ale ja nie mam nic przeciwko. Wiemy na pewno, że Guadiola pozostanie trenerem a to właśnie Pep ma największy wpływ na transfery. Jeżeli będzie się dało pozyskać kogoś kogo Guardiola sobie życzy to nie należy czekać na nowego prezydenta tylko działać.

Wróćmy na moment do tematu wypożyczenia Eto'o i pieniędzy, które rzekomo mu się należą :lol: Joan Oliver powiedział:
„Po pierwsze, ta regulacja obowiązuje tylko w przypadku, gdy dochodzi do transferu między dwoma klubami hiszpańskimi. Po drugie, nawet jeśliby tak było, klubem który musiałby zapłacić piłkarzowi byłby klub kupujący. Przedstawiliśmy także nagranie, w którym Samuel Eto'o stwierdza, że nie będzie domagał się od Barcelony żadnych pieniędzy. (…) Reprezentant piłkarza nie chciał podpisać dokumentu o rozwiązaniu kontraktu Eto'o z Barceloną i dlatego porozumienie zostało określone prawnie jako wypożyczenie”.
Wychodzi na to, że agent dał ciała jeszcze bardziej niż oczekiwaliśmy. Oczywiście o ile to wszystko prawda. Czekamy na ciąg dalszy.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 12 kwie 2010, 19:44

Najlepeij by było, gdy okienko trnasferowe Barca zamknęła przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu czyli do połowy lipca. To oczywiscie niczego nie gwarantuje vide 2007 rok i ekspresowe kupienie Henrego, Toure i Abidala(a może to był 2006 i skorzystanie z wyprzedaży w Turynie, mniejsza o to :wink: ) ale tak jest zdrowiej.
Przykład mieliśmy czym to może grozić: Zlatan uszkodził sobie rękę w sparingu Interu, gdy już było wiadomo, że do nas przechodzi. Czssu na zgranie z zespołem i tak miał by mało, a przez kontuzje, nie miał go wcale

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 kwie 2010, 19:45

Ty może nie miałbyś nic przeciwko i nie dziwię się temu. Pytanie jest inne. Czy aby na pewno nic przeciwko nie mieliby kandydaci na prezydenta i tym samym nowy zarząd klubu?

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 kwie 2010, 19:55

To zależy o jakim konkretnie kandydacie mówimy. Z tego co mi wiadomo to lista kandydatów wciąż nie jest ostatecznie zamknięta. Można założyć, że jedni będę chcieli kontynuować obecny projekt w stopniu mniejszym a inni w większym. Teoretycznie mógłbym się zgodzić z tym, że każdy kandydat chciałby mieć maksymalną dowolność w kwestii transferów i całej reszty, ale dopóki prezydentem jest Laporta dopóty odpowiada za zakupy.

Poza tym można na to spojrzeć również z drugiej strony. Przyszły prezydent jak każdy jego poprzednik czy nastepca będzie rozliczany głównie z wyników zespołu. Jeżeli Laporta sprowadzi dajmy na to Pato (już wiecie dlaczego akurat jego :lol: ) to niewątpliwie będzie to wzmocnienie drużyny. Im silniejsza ekipa tym teoretycznie większe prawdopodobieństwo, że nowy prezio będzie mógł po latach pochwalić się trofeami. Naturalnie jeszcze lepiej byłoby samem sprowadzić jakiegoś cracka, ale lepszy przykładowy Pato w garści niż Henry na ławce rezerwowych :wink: Dobro klubu przede wszystkim.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 12 kwie 2010, 19:56

Fajnie piszecie tyle ze zbyt pewnie rokujecie wybor socios. Rosell jest faworytem, ale do wyborow jest jeszcze czas i bardzo zaluje zonglerki kandydatami przez Laporte. Faktem jest ze wybory odbeda sie po sezonie czyli pewnie w lipcu. Jak dobrze wiemy to do mundialu warto miec zaklepane transfery tak wiec calkiem mozliwe jest ze sie wzmocnimy na przyjscie nowego prezydenta. W takim zachowaniu nie widze nic smiesznego a samo sugerowanie jest pozbawione sensu.
Czy aby na pewno nic przeciwko nie mieliby kandydaci na prezydenta i tym samym nowy zarząd klubu?
dobry prezydent powinien spelniac zachcianki trenera a nie swoje. Jak nowe zakupy beda robione pod wyrazna prosbe Pepa to nie widze problemu.

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 12 kwie 2010, 19:58

To wprawdzie nie do mnie pytanie ale też coś powiem:
Trenerem pozostanie Guardiola, i to on okresli zapotrzebowanie nie transfery. Jeśli Laporta spełni jego oczekiwania i w dodatku zrobi to grubo przed ostatnim dzwonkiem (czyt. rozpoczęciem przygotowań), to dlaczego ktoś miałby mieć pretensje ?

edit spóźniłem się :x :lol:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 12 kwie 2010, 20:11

grzegorzfcb pisze:Przykład mieliśmy czym to może grozić: Zlatan uszkodził sobie rękę w sparingu Interu, gdy już było wiadomo, że do nas przechodzi. Czssu na zgranie z zespołem i tak miał by mało, a przez kontuzje, nie miał go wcale
Po czym jak na złość początek sezonu był jego jak dotąd najlepszym okresem gry w Barcelonie. Aczkolwiek wiem, o co chodzi.

To tak słowem uzupełnienia, bo wcześniej nie dopisałem.
Bienias pisze:dobry prezydent powinien spelniac zachcianki trenera a nie swoje. Jak nowe zakupy beda robione pod wyrazna prosbe Pepa to nie widze problemu.
A może nowy prezydent nie będzie chciał Pepa? :P Oczywiście żart, bo socios by takiego nie wybrali.

W tym, o czym piszecie zapominacie o jednym dość istotnym szczególe. Taki nowy prezydent - jeśli nie jest Calderonem (albo Laportą, który o ile dobrze pamiętam obiecał Beckhama) - nie składa swoich obietnic co do transferów bez pokrycia. Jest bardzo prawdopodobne, że zanim poda konkretne nazwiska, będzie po konsultacjach z tym, kogo chce na trenera, dyrektora sportowego, czy kogo tam, oraz z klubami piłkarzy, których chce pozyskać (choć wiadomo, że taki kontakt dla kogoś nie rządzącego jeszcze klubem może być utrudniony). Więc zakładając, że taki Rosel poda w wyborach piłkarza X, to bardzo prawdopodobne, że nie będzie o nim mówił nie mając ku temu żadnych podstaw.

Edit:

Dwóch istotnych szczegółach. Jako że rozmawiamy o klubie z Hiszpanii, to niekoniecznie musi się to odbywać tylko poprzez Pep mówi kogo chce, ale mogą być też prowadzone rozmowy trenera i dyrekcji sportowej, i/lub dawane mu sugestie od zarządu, które może zaakceptować lub odrzucić. Ba, sądzę, że tak jest, a to na nazwiska nowych piłkarzy może mieć spory wpływ.

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 12 kwie 2010, 21:03

kazdy by wolal sam decydowac o transferach, taki ruch laporty niekoniecznie musi byc zly dla klubu, ale na pewno nie spodoba sie kondydatom i przyszlemu zwyciezcy, chyba, ze wygra osoba z blogoslawienstwiem laporty, wtedy pewnie byliby w tych kwestiach zgodni

laporta moze zrobic cos takiego, nie bedac pewnym, czy jego kandydat wygra wybory, a chciec miec jeszcze na sam koniec wplyw na zespol. kierowaloby nim raczej w takim ruchu dobro klubu, w jego mniemaniu oczywiscie. wizje funkcjonowania klubu moga sie roznic, ale jak laporta uwaza, ze to jego jest ta najwlasciwsza, to moze tak zrobic. po tym sie poznaje wielkich przywodcow, ze sa autorytarni i nie boja sie podejmowac decyzji
inna sprawa, ze to nie spodoba sie zwyciezcy z odmienna wizja i moze widzacego innych zawodnikow.
co do tego, ze nalezy kupowac tych, ktorych chce pep. no coz, bronia go wyniki, ale transfery juz niekoniecznie, czygrynski jest porazka totalna. nie ma co gadac, ze to zakup na lata, bo to mydlenie oczu. jest do dupy i tyle, porazka transferowa, keirisson nie gra nawet na wypozyczeniu. i w ogole pep bardziej wierzy w szkolce niz w najemnikow. tu akurat bardzo dobrze, bo wizja futbolu barcelony znacznie rozni sie od reszty swiata i ci co sie jej ucza od malego najlepiej tu pasuja.
inna sprawa, ze taki kandydat ma raczej ograniczone pole dzialania. poza tymi najbardziej charyzmatycznymi, jak rosell, czy jak perez przed wyborem, to niewiele moga ugadac. raz, ze nielegalne jest negocjowac z zawodnikiem, dwa, ze transfer to skomplikowana sprawa, musi byc zgoda klubu i pilkarza. a jak mowimy o zawodnikach takich jak fabregas, czy pato, czy villa, to ich kluby z miejsca odrzucaja oferty oficjalne i nie chca o takich transakcjach slyszec, wiec trzeba tu duzo negocjacji. watpie, ze jakikolwiek kandydat moze byc dogadany z arsenalem czy milanem. co to za partner do rozmow dla wielkich klubow. nawet nie ma zadnej pewnosci ze wygra, a sie z nim ugadywac. bez sens. perez mogl sobie gadac co mu slina na jezyk przyniesie, bo jak nie 60 milionow to 90 i sie dopnie, cena nie gra roli.

i faktycznie lepiej kupic przed mistrzostwami swiata, bo jeszcze przypadkowo ktos tam blysnie i zainteresowanie razem z cena wzrosna. poza tym, wiadomo okres przygotowawczy itp i jak widac w takim klubie luke na jakiejs pozycji i determinacje przy zakupie to wraz ze zblizaniem sie zakonczeniem okn cena rosnie, bo sprzedajacy klub chce wycisnac jak najwiecej. takze jasne, ze im wczesnej sie dogada tym lepiej. ale kluby nie sa glupie, wola jak jest konkurencja

ciezko mi sie odniesc do wyborow, bo to skomplikowana kwetia. socios maja malo informacji, a my mamy strzepki. to zarzadzanie klubem, projekt, biznes, sport, duzo rzeczy. barca jest na wlasciwych torach i mam nadzieje, ze na nich zostanie

visca

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 12 kwie 2010, 21:42

RealFan pisze:W tym, o czym piszecie zapominacie o jednym dość istotnym szczególe. Taki nowy prezydent - jeśli nie jest Calderonem (albo Laportą, który o ile dobrze pamiętam obiecał Beckhama) - nie składa swoich obietnic co do transferów bez pokrycia. Jest bardzo prawdopodobne, że zanim poda konkretne nazwiska, będzie po konsultacjach z tym, kogo chce na trenera, dyrektora sportowego, czy kogo tam, oraz z klubami piłkarzy, których chce pozyskać (choć wiadomo, że taki kontakt dla kogoś nie rządzącego jeszcze klubem może być utrudniony). Więc zakładając, że taki Rosel poda w wyborach piłkarza X, to bardzo prawdopodobne, że nie będzie o nim mówił nie mając ku temu żadnych podstaw.
Wszystko ślicznie, pięknie tylko nie rozumiem jednego - niby czemu w pierwszym zdaniu określiłeś to mianem istotnego szczegółu :> W ogóle nie wiem co chciałeś udowodnić tym wpisem. Rolą Laporty nie jest podejmowanie takich działań, aby kandydaci na jego następcę byli zadowoleni. Rolą Laport jest podejmowanie działań na korzyść klubu. Nie wiem co musiałby robić, aby wszyscy kandydaci byli zadowoleni. Można śmiało rzec, że to niemożliwe.

Wybory mają zostać przeprowadzone w taki sposób, aby klub nie odczuwał żadnych negatywnych skutków związanych z tym przedsięwzięciem. Skoro trener się nie zmienia to Laporta ma prawo a może nawet powinność działać na rynku transferowym dopóki jest prezydentem.
RealFan pisze:Dwóch istotnych szczegółach. Jako że rozmawiamy o klubie z Hiszpanii, to niekoniecznie musi się to odbywać tylko poprzez Pep mówi kogo chce, ale mogą być też prowadzone rozmowy trenera i dyrekcji sportowej, i/lub dawane mu sugestie od zarządu, które może zaakceptować lub odrzucić. Ba, sądzę, że tak jest, a to na nazwiska nowych piłkarzy może mieć spory wpływ.
Oczywiście, że na proces decyzyjny w kwestii transferów wpływ ma co najmniej kilka osób, ale nie udawajmy, że sytuacja klubu jest skomplikowana. Nie potrzebujemy teraz wielu zmian w składzie. Trudno mi sobie wyobrazić, aby wizje poszczególnych prezydentów czy też ludzi mianowanych przez nich na stanowisko dyrektora sportowego znacząco się różniły. Nie wspominając już o tym, że Pep ma dużo większą siłę przebicia niż jakikolwiek potencjalny następca Laporty czy Txikiego.
Zamiast komplikować sprawę powinniśmy ją uprościć. Nie wierzę, aby klub sprowadził piłkarza, którego Pep nie zaaprobuje i to mi wystarcza. Nie ma dla mnie różnicy czy za transfer odpowiadać będzie Laporta czy jego następca.
pasza pisze:co do tego, ze nalezy kupowac tych, ktorych chce pep. no coz, bronia go wyniki, ale transfery juz niekoniecznie
To prawda, ale nie oznacza to w żadnym razie, że powinniśmy coś zmieniać w kwestii odpowiedzialności transferowej. Dla mnie logiczne i oczywiste jest, że trener powinien (w miarę możliwości oczywiście) dostawać tych piłkarzy, których sobie życzy. Nawet jeżeli nie wszyscy się sprawdzą to tak czy inaczej on odpowiada za grę zespołu. Trener nie powinien mieć mniej swobody aniżeli odpowiedzialności jaka na nim ciąży.

Despertado
Skład B
Skład B
Posty: 85
Rejestracja: 27 gru 2008, 21:43
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Despertado » 12 kwie 2010, 22:44

Co do wyborow to wedlug El Mundo Deportivo mamy kolejnego kandydata na prezydenta - jest nim chyba doskonale znany wiekszosci cules Marc Ingla. Mialby on przejac projekt Soriano, ktory zdecydowal sie nie kandydowac a mial juz cos co mozna nazwac projektem 'jego' Barcelony. Mozliwe ze do jego kandydatury dolaczy 7 bylych czlonkow zarzadu ktorzy razem z nim odeszli po votum - Albert Vicens, Ferran Soriano, Xavier Cambra, Antoni Rovira, Clàudia Vives-Fierro, Evarist Murtra i Josep Lluís Vilaseca. Z czego Murtra mowil ze juz nigdy nie bedzie pracowal w FC Barcelonie a byl to czlowiek ktoremu Pep zadedykowal zwyciestwo w KMŚ.

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 13 kwie 2010, 0:12

Mentor pisze:To prawda, ale nie oznacza to w żadnym razie, że powinniśmy coś zmieniać w kwestii odpowiedzialności transferowej. Dla mnie logiczne i oczywiste jest, że trener powinien (w miarę możliwości oczywiście) dostawać tych piłkarzy, których sobie życzy. Nawet jeżeli nie wszyscy się sprawdzą to tak czy inaczej on odpowiada za grę zespołu. Trener nie powinien mieć mniej swobody aniżeli odpowiedzialności jaka na nim ciąży.
pelna zgoda co do tego, odpowiada za wyniki, powinien miec wolna reke w doborze zawodnikow

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”