Zwała - Strona 6

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 02 mar 2005, 23:46

Uchi_UfFy pisze:
Co oznacza skrót FA na mydłach?
-From Auschwitz.

:wink:
śmieszy Cię ten kawał? bo mnie nie.

Oglądałeś jakiś film o Auschwitz? Zdajesz sobie wogle sprawe co to byl Holocaust?

Awatar użytkownika
mrc
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 311
Rejestracja: 19 sie 2004, 11:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: DST

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mrc » 02 mar 2005, 23:48

Uchi_UfFy - ten ostatni to taki raczej średnio śmieszny moim zdaniem :?

Uchi_UfFy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_UfFy » 03 mar 2005, 7:33

Chłopaki...dlatego :wink: ->ja broń Boże się z tego nie śmieje :!:.Oj za dużo bym powiedział naoglądałem się filmów.To mi chodziło o przymrużenie oka, przepraszam jeśli kogoś uraziłem...to mnie nie śmieszy... :cry:

P.S. Bardzo dobrze zdaje sobie co to był Holocaust, wywózki, eksterminacja, ostateczne rozwiązanie.Z historii miałbym 6 ale niestety przy upierdliwej pani profesor, mogłem zapomnieć.

Awatar użytkownika
bobi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 655
Rejestracja: 20 sty 2005, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gorzyce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bobi » 13 mar 2005, 13:04

Był konkurs na największą ladacznicę. Tłum ludzi na stadionie. Na centralnym
miejscu, na środku murawy stoi stół. Wchodzi kelner z tacą, na której leży
pomarańcza i kładzie ją na stole.
Wchodzi Niemka, siada na pomarańczy, coś cmoknęło i.......... nie ma pomarańczy.
Tłum bije brawo.
Wchodzi kelner z taca, na której leży arbuz i kładzie ją na stole.
Wchodzi Rosjanka, siada na arbuzie, coś cmoknęło i........... nie ma arbuza.
Tłum szaleje na trybunach.
Wchodzi kelner z taca, na której leży fistaszek i kładzie ją na stole.
Tłum gwiżdże, wrzeszczy, że nie takie rzeczy się tu działy, precz z zawodniczką,
itp.
Wchodzi Polka, siada na fistaszku, coś cmoknęło i........... nie ma stołu.

Chodzi sprzedawca po plaży i krzyczy:
- Biustonosze dziewiętnastki, dwudziestki sprzedaję, biustonosze sprzedaję...
- A piętnastki pan masz?!
- Eee, pani! Na pryszcze to jest oxycort!...


Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Złote rybki - rypią się jak złoto.
5. Słomiane - rżną się, jak sieczka.
6. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
7. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
8. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
9. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
10. Domatorki - byle komu, aby w domu.


Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczą na bosaka?
- Bo słuchają muzyki w sąsiedniej wsi.

Dlaczego ostatnio oczy sołtysa wiszą na dębie?
- Bo mu sąsiad powiedział "oczywiście".

- Jakich płyt słucha się w Wąchocku?
- Chodnikowych!

Awatar użytkownika
bobi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 655
Rejestracja: 20 sty 2005, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gorzyce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bobi » 13 mar 2005, 13:54

Jasio prosi mamę:
- Mamusiu, kup mi rower.
- Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym
byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś.
- Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną!
- No, pobawić to się mogę, a w co chciałbyś się pobawić, Jasiu? -
pyta mama.
- Pobawmy się w mamusię i tatusia - idź do sypialni i czekaj na
mnie mamo.
Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżeczku.
Wchodzi Jasio z rękami założonymi z tyłu chodzi z kąta w kąt i w
pewnym momencie mówi:
- "Wstawaj stara idziemy Małemu rower kupić".


Przychodzi baba do lekarza i już od progu skacze na wyprostowanych nogach.
Lekarz się pyta:
- Co się pani stało?
- No przecież mówiłam, że spirala będzie za długa...

Awatar użytkownika
wazi
Bundesliga? To co najlepsze.
Posty: 1940
Rejestracja: 02 sty 2005, 12:37
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z domu tego bobaska... u góry

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazi » 13 mar 2005, 13:57

Najwieksze wpadki komentatorow:
- Wszystko w rekach konia. Koncówka Ciby nie wygladala imponujaco.
- Wyprzedzil Dariusza Sledzia i cala smietanke polskich zuzlowców.
- Swietlana Fomina jest bardzo doswiadczona i duzo daje.
- A Karolak ma na imie Piotr, za co przepraszamy.
- Wlodek Smolarek krazy jak elektron kolo jadra Zbyszka Bonka.
- Zawodnicy uzupelniaja przy linii bocznej boiska pierwiastki sladowe.
- Jest to walenie glows w dobrze ustawiony, twardy mur.
- Chociaz jest obroncs, podrywa swych kolegów.
- Caly czas pada od 15 minut.
- Z pewnoscia kasety z gra Ajaxu byly sledzone.
- Te upaly przypominaja czlowiekowi, w jakiej czesci sklada sie z wody.
- Polak zakonczyl juz rwanie, podobnie jak ci z Panstwa, którzy ogladali nasze poprzednie wejscie.
- Dostalem sygnal z Warszawy, ze maja juz Panstwo obraz, wiec mozemy spokojnie we dwójke ogladac mecz.
- Pilka chyba za dluga, ale Podbrozny sadzi dlugie susy.
- Po przerwie mróz nie zelzal, a wrecz przeciwnie, wiatr nie oslabl.
- Nie chcial narazac achillesów, wiec strzelil gorzej.
- Temperatura w Spodku osiagnela sto stopni.
- W zespole wojskowych rozstrzelal sie Nyckowiak.
- Francuz ratuje resztki twarzy.
- A oto i sam Hakan, ktoremu zabraklo kilkunastu centymetrów.
- Na trybunach 10 tys. sympatyków tego nowoczesnego obiektu.
- Jeszcze 18 sekund do konca Szweda Berqvista.
- Holenderka mimo prowadzenia jest faworytka.
- Mecz rozgrywano w holenderskich warunkach, przy padajacym deszczu.
- Po pierwszych 48 minutach prowadzimy z Holandia 2:1.
- Obronca wybil pilke na tak zwany przyslowiowy oslep.
- Pilka przeszla dwa metry miedzy spojeniem slupka z poprzeczka.
- Witam panstwa ze stadionu Camp Nou, stadionu, który pamietam z meczu finalowego i nie tylko.
- Oto ten moment przed momentem na Panstwa ekranach.
- Nie bylo tu jednak nikogo, a konkretnie Lentiniego.
- Czechoslowak, sadzac po sylwetce, lubi sobie wypic pilsnerka.
- Jek zawodu na trybunach, zupelnie jakby torreador nie trafil w byka.
- W deblu jest jednak mniej ruchu przy stole niz w grze podwójnej.
- Pilka ugrzezla gdzies tam w cialach warszawskich zawodników.
- Sedziowie, gdy skocza dalej, daja wyzsze noty.
- Widzimy dynamiczny skok Japonczyka, zakonczony ladowaniem.
- Tak tak juz widac ze nasza biegaczka jest zmeczona czuc nieswiezosc jej kroku....
- Prosze Panstwa tak! tak! ZLOTO dla Polski juz dobiega do mety tak, tak dlugo na to czekalismy juz przekracza mete.. Dzyn Dzyn........ (dluga cisza)
- Podbrozny puscil na lewo Bonk

Awatar użytkownika
wazi
Bundesliga? To co najlepsze.
Posty: 1940
Rejestracja: 02 sty 2005, 12:37
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z domu tego bobaska... u góry

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazi » 13 mar 2005, 14:09

Wykoleił się pociąg wiozący naszych ukochanych przedstawicieli narodu, nasz Sejm umiłowany. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki, śmigłowce i inne takie.
Przyjeżdżają na miejsce, znajdują rozpieprzony pociąg i ani żywego ani martwego ducha.
Szef ratowników pyta okolicznych włościan:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
-To wszyscy zginęli, co do jednego?!
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam panie politykom wierzył...

* * * * *

Na sesji zdjęciowej do jednego z poczytnych magazynów dla panów fotograf mówi do pięknej modelki :
- A teraz moja śliczna pokaż na twarzy głęboką zadumę. Pomogę ci. Ile to jest 7 pomnożyć przez 9?


* * * * *

Nowy Ruski zwiedziwszy z synem zoo przychodzi do dyrektora ogrodu:
- Chcę kupić wasze zoo dla mojego syna!
- Mam inną propozycję - mówi dyrektor - chcielibyśmy kupić pańskiego syna do naszego zoo.

* * * * *

Jaś opowiada dowcip: Leciał bocian i niósł dwa worki dzieci. W jednym worku były dobre dzieci, a w drugim złe. Bocian zaczął
opowiadać dobrym dzieciom: „Będziecie mieli bogatych rodziców i wspaniały dom z basenem...”.
- Tato, słyszałeś to? - przerywa Jaś.
- Nie.
- Bo byłeś w drugim worku!

Uchi_UfFy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_UfFy » 13 mar 2005, 14:17

10-letni Jaś wraca ze szkoły, i od progu zaczyna krzyczeć:
-Mamusiu ! Mamusiu, dostałem dzisiaj piątkę z geografii !
A Mama na to:
-No i co z tego?I tak masz aids.




W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa?
Małgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasio podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemię skur...tamtaram...ysynu, ręce na głowę i szeroko nogi :!:

Awatar użytkownika
bobi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 655
Rejestracja: 20 sty 2005, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gorzyce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bobi » 13 mar 2005, 14:30

Upięłam sobie kok. Poprzednio jak taki upięłam zostałam pochwalona w towarzystwie. Zadowolona z uzyskania takiego samego efektu pytam Młodego:
- Ładnie się uczesałam?
- Ładnie.
I już widzę ten błysk... I już wiem, że dałam szansę złu...
- Ładnie, tylko potem spięłaś włosy.


Przygoda jaka spotkała mojego znajomego na dworcu PKP w Katowicach... Otóż dworzec ten, jak nietrudno zauważyć jest wyjątkowo brudny i obskurny (nawet jak na polskie warunki) i nietrudno tam o spotkanie 3-go stopnia z proszącymi o 50 groszy (do winka brakuje) owłosionymi kulkami brudu - w skrócie hołmlesami. Otóż znajomek ów przebywając w tym jakże malowniczym miejscu natknął się na nietypowego bezdomnego (nietypowego, bo zapaszki unoszące się w jego otoczeniu nie ograniczały się tylko do zaschniętej uryny ale i do dziesiątek innych substancji pochodzenia ekhm... wewnętrznego). No więc prosi ten zarośnięty jegomość o parę złociszy -kolega daje mu tych złociszy pięć. Suma dla bezdomnego tak astronomiczna, że wylewnie dziękując starał się kumpla wręcz przytulić bełkocząc:
- Jak ja się odwdzięczę?!
Ofiarodawca w tym czasie nic tylko stara się odsunąć mamrotając z przerażeniem, że nie trzeba. Bezdomny na to nagle się odsuwa i z zachwytem na twarzy woła:
- Wiem!!!
Po czym obraca się do swojej współtowarzyszki niedoli (nie mniej brudnej od niego) i wskazując na nią palcem krzyczy:
- TY!!! Zrób mu laskę!!!
Uczciwość wobec Boga i znajomych każe mi dodać, że propozycja nie została przyjęta


Grając w juniorach pewnej warszawskiej drużyny miałem "przyjemność" poznać smak zgrupowań a także GOŚCINNOŚĆ małych miejscowości(żeby nie było że WIOCH)!
Na jednym takim zgrupowaniu graliśmy sparing z jakąś Śląską drużyną, która też tam była na obozie.
Za kibiców robili okoliczni mieszkańcy, coś w stylu Kargula i Pawlaka.
Podczas naszej gry słychać było rożnego rodzaju komentarze typu:
- Panie Sędzio! Jak tam pańska żona i moje dzieci?
Albo jak któryś skrzydłowy rozpoczynał rajd to krzyczeli:
- Dawaj Boniek, jedziesz z nim jak z furą gnoju!
Do szlagierów przeszły texty typu:
- Sołtys wsi X to psi wytrysk
Albo jak ktoś doznał urazu to krzyczeli żeby go do pobliskiej rzeczki-smródki wrzucić!
Dodam że na boisku trzeba było uważać na tzw. KRETY(kopce krecie), wilcze doły a także krowie odchody.


Kiedyś na budowę dzwoni moja [Ż]ona, z której relacji znam całą historię. Telefon odbiera rygadzista.
[Ż] - Dzień dobry, Ł...ska. Czy jest mąż?
- Ni ma kerownika. Pojechoł do agencji.
[Ż] - DOKĄD ?!
- Do agencji.
[Ż] - ...(konsternacja)
- No... Do agencji... PKO...


Na początku roku szkolnego w pokoju nauczycielskim koleżanki - „uczicielki” analizują nowy tygodniowy plan lekcji. Jedna mówi:
- Ooo, w czwartek mam do d**y.
Na to niezorientowany w temacie kolega:
- Jakieś innowacje w małżeńskiej sypialni w tym tygodniu wprowadzasz???


Historia zdarzyła się gdzieś w Rosji. Pracował był pewien Polak, nazwijmy go Alojzym, na budowie w państwie carów. Był dumnym posiadaczem mocno zużytego tarpana. Bardzo mocno zużytego. Jechał był dnia któregoś Alojzy po materiał potrzebny na budowach do miejsca, w którym ów materiał można było nabyć. Zaparkował swojego trupa, poszedł zakupić to, co mu trzeba zakupić było. Gdy wrócił, zobaczył zaciekawioną grupkę Rosjan okrążających jego tarpana. Podszedł do paki samochodu i począł wrzucać zakupione materiały budowlane. Wtem zapytuje go uprzejmie jeden z zaciekawionych Rosjan:
- Sam skliepał ??


Dzisiaj kumpel przyszedł do pracy w nowej, pomarańczowej, narciarskiej kurtce. Koniecznie chciał się pochwalić i zaczął się wypytywać co o niej sądzimy. Komentarze typu:
- Fajna...
- Może być...
- Ile dałeś...
I jeden przebił wszystkie:
- W MPO to dorzucają do tego spodnie...

Marycha ma cieczkę. I siedzi nam przed domem ze 20 psów gotowych w każdej chwili być jej partnerem. Zadziwiające jest to, że mimo mrozu wcale nie marzną. Siedzą przed furtką śliniąc się przeokrutnie. Maryśkę moja śliczna interesuje tylko jeden: głowa jak u konia marki perszeron, długi na pół metra, dupa prawie aż na plecach, długi ogon, tylne łapy dłuższe niż przednie.
Koloru nie jestem w stanie stwierdzić.
Mówię do Juniora, żeby wypuścił sucz na podwórze a sama patrzę przez okno, jak moje śliczne psię prawie popełnia mezalians.
Junior za chwile wraca z Marychą i tak jej tłumaczy:
- Daj spokój dziewczyno, nie zakochuj się. Ja znam tego psa. To jest hulaka. Żadnej nie przepuści...


Między regałami z żywnością facet w firmowym ubranku pyta mnie:
- W czymś pomóc?
- Bo ja proszę pana szukam ślimaków..., w puszkach...
- To będzie problem, bo one zazwyczaj to w muszelkach...


Dawno o niej nie było a dzisiaj Młoda znów zabłyszczała Jej mamuśka od lat wielu jest zapalonym kibicem piłki nożnej. Więc Wiktoria od najmłodszych lat edukowana była kto, w jakiej drużynie, ile goli etc. Nawet na Plej Stejszon gra tylko w FIFĘ (no czasami zrobi wyjątek na i zamiast w FIFĘ gra w VIVĘ ale to jeden czort ) Ostatnio też zainteresowała się muzyką. Nawet nie wiem dokładnie czym ale zdaje się że jakąś durnawą techniawką w stylu Kolonmi. W każdym razie znajomy siostry obiecał Młodej nagrać płytkę jeśli tylko ta dostarczy mu pustą płytę. Na tym Młoda się już niestety nie zna i nie wie czy pusta płyta musi być pusta czy może już coś na niej być więc w poszukiwaniu "pustej" płyty zaczęła przeszukiwać całą płytotekę Szwagra. W końcu z triumfem w oczach przylatuje wymachując jakąś płytą i z błagalnym spojrzeniem do szwagra:
- Mogęmogęmogę???
Szwagier spojrzał badawczym wzrokiem na okładkę płyty. I stanowczo rzekł:
- NIE!
Na co Młoda:
- No ale tu pisze "Gole reprezentacji polskiej" więc jest prawie pusta!!!


Dziś miałem zakupy zrobić - babcia jak zwykle mi na karteluszku wypisała co gdzie mam kupić...jakby nie było wszystko jedno w którym sklepie mielone, a w którym kapustę... Kupiłem wszystko w jednym. Wróciłem do domq, położyłem siatki, babcia wypakowuje... I narzeka że się nie słucham i że powinna sama chodzić na zakupy... bo jak mnie wyśle to nic nie jest tak jakby sama kupowała... No i narzeka, narzeka, ja już z lekka wkurzony...
B: - Babcia
J: - Ja
B: - A gdzie kupiłeś to ??
J: - A u żyda...
B: - A to... ??
J: - To, to wziąłem od sąsiada...
B: - Taaaak ?? I co u Twego ojca słychać??


Iwonka przyniosła dla koleżanek jakieś balsamy do ciała. Mnie się osobiście bardzo upodobał taki jeden o zapachu gruszkowym. Wysmarowałem sobie nim dłonie, powcierałem .. super pachnie.
Tomaszek się kręcił to mu mówię :
- Zobacz jaki fajny zapach ... i podsunąłęm mu rękę pod nos ...
- Noo... faktycznie...
- No co się krzywisz ... wali gruchą??

Awatar użytkownika
bobi
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 655
Rejestracja: 20 sty 2005, 11:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gorzyce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bobi » 14 mar 2005, 17:12

Tata jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę:
tata poznał mamę na chatroomie. Później tata i mama spotkali się w
cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a.
Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie
zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety było już za późno, żeby
nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "Ustawienia". Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem. Wiec nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat: "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 26 mar 2005, 1:31

Wrażliwi moderatorzy nie powinni tego czytać gdyż pojawiaja się tu dwa rodzaje przekleństw... Ale przecież jesteśmy już dużymi chłopcami, a bez tego kawał nie byłby śmieszny :roll:... :lol:. Jak ktoś się bedzie czuł zgorszony to usunę :?.

Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, potem cichutko do niego podejść i
kopnąć go w jaja, oczywiście z całej siły. Następnie spierdalamy... i teraz:
- Jeśli spierdalamy, a niedźwiedź nas nie goni, to jest to miś
pluszowy;
- Jeśli s......y na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to
niedźwiedź brunatny;
- Jeśli s......y na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że
spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly;
- Jeśli s.....y na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza
liście, to jest to miś koala;
- Jeśli s.......y i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź
polarny;
- A jak s...y, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol,
czyli największa pizda wsród niedźwiedzi

Awatar użytkownika
wazi
Bundesliga? To co najlepsze.
Posty: 1940
Rejestracja: 02 sty 2005, 12:37
Reputacja: 0
Lokalizacja: Z domu tego bobaska... u góry

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wazi » 26 mar 2005, 15:06

piwus pisze:Wrażliwi moderatorzy nie powinni tego czytać gdyż pojawiaja się tu dwa rodzaje przekleństw... Ale przecież jesteśmy już dużymi chłopcami, a bez tego kawał nie byłby śmieszny :roll:... :lol:. Jak ktoś się bedzie czuł zgorszony to usunę :?.

Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, potem cichutko do niego podejść i
kopnąć go w jaja, oczywiście z całej siły. Następnie spierdalamy... i teraz:
- Jeśli spierdalamy, a niedźwiedź nas nie goni, to jest to miś
pluszowy;
- Jeśli s......y na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to
niedźwiedź brunatny;
- Jeśli s......y na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że
spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly;
- Jeśli s.....y na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza
liście, to jest to miś koala;
- Jeśli s.......y i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź
polarny;
- A jak s...y, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol,
czyli największa pizda wsród niedźwiedzi
Piwus to bylo the best ,ale sie poplakalem. Hehehe niezle. Z misiem Kolargolem to jest najlepsze tylko zastanawiam sie czy dzieci ktore to czytaly nie poczuja sie urazone. Hheh :lol:

Awatar użytkownika
Liverpool
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 445
Rejestracja: 26 gru 2004, 13:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: Liverpool

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Liverpool » 26 mar 2005, 15:53

Listopad. Deszcz i wiatr. 3 prostytutki chodzą po chodniku i rozmawiają.
- Zimno jak cholera. Dziś poszłabym z facetem nawet za 50 złotych - rzekła pierwsza.
Druga:
- Taka zimnica, że nawet za 20.
Na to trzecia:
- Teraz, to ja nawet za darmo - od rana nic ciepłego w ustach nie miałam.

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 26 mar 2005, 20:01

To se wkleje tutaj, bo do śmiesznych fot nie bardzo pasuje.
Podkreślam, że to tekst wyłacznie dla wielbicieli poezji :twisted:.

Obrazek

Awatar użytkownika
RoRo
Kapitan
Kapitan
Posty: 2837
Rejestracja: 11 lut 2005, 14:45
Reputacja: 0
Lokalizacja: :dąkS

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RoRo » 26 mar 2005, 20:05

Nie no stary z tym to trafiłeś w 10 :D:D:D Zajefajne :P:P:P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”