Liga Mistrzów (zbiorczy) - Strona 239

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Najlepszy zwycięzca LM w historii?

PSG 2025
2
10%
Real 2016/2017/2018
3
15%
Real 2014
0
Brak głosów
Bayern 2013
6
30%
Bayern 2020
2
10%
Barcelona 2009
0
Brak głosów
Barcelona 2011
0
Brak głosów
Barcelona 2015
3
15%
Juventus 1996
0
Brak głosów
Marsylia 1993
1
5%
Inny
3
15%
Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czeher » 21 kwie 2010, 21:53

W sumie van Gall mogl sobie darowac sytuacje z wystawieniem Riberego, duze prawdopodobienstwo bylo ze ma w glowie co innego.
Druga zla decyzja to sciagniecie wg mnie Olicia, ktory ma wielkie jaja :!: Jak ktos ma sie odnalezc w tej sytuacji to wlasnie Ivica, haruje jak mrowka zawsze, ma serce i w sumie wracal sie. Bardziej Muller do zmiany

LYON tego nie wypusci :!:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15772
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 kwie 2010, 22:04

Bayern dominował ale partaczyli setki i cóż. Odkąd Ribery wypadł zrobilo sie nieciekawie ale Toulalan wylecial i mamy 10 na 10. Pozostale 30 minut bedzie ciekawie bo jednak to Bayern powinien prowadzic.. ale wiadomo, niewykorzystane sytuacje lubia sie mścić. Jak to pisze kolejna spieprzona dobra akcja..

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 21 kwie 2010, 22:41

I po Lyonie, czyżby podróż autokarem również źle wpłynęła na Francuzów ?
Bayern wygrał zasłużenie, jestem niemal pewien że awansuje Bayern, Lyon nie wygra u siebie różnicą dwóch bramek bo są na to za słabi. Głupia kartka Toulalana.
Ribery w razie awansu i tak pewnie zagra w finale. Ciekawe czy zamieni dzis parę słów z Sidnejem :D

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 21 kwie 2010, 22:44

Skończyło się 1:0 i myślę, że można powiedzieć TYLKO 1:0. Lyon był dziś drużyną, którą można było pokonać wyżej, gdyby nie głupota Ribery'ego, kiks Muellera, czy fatalna główka Gomeza. Na szczęście Bayern ma Robbena, a to jest piłkarz, który robi różnicę. Choć i tak dostał pokazowy opieprz przed kamerami za zachowanie przy zejściu z boiska. Awans do finału wciąż jest sprawą otwartą.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18621
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2257
Kibicuję: AC Milan

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 21 kwie 2010, 22:46

Łukasz_ pisze:Ciekawe czy zamieni dzis parę słów z Sidnejem
Hehe, myślisz, że będą umawiać się na dupy ;> ?

Bayern napędzany przez Robbena gra świetnie, ale jak jego nie ma to jest trudno.Nie rozumiem zdjęcia go z murawy na te 8 minut przed końcem, mógł jeszcze coś strzelić.Lyon się bronił tylko, a generalnie Niemcy atakowali, ale klarownych sytuacji w ogóle nie mieli.

Fatalny poziom sędziowania - nie mówię tutaj o kartkach, ale o sytuacjach gdzie gwizdał faul Robbena przy walce ciało w ciało czy nie gwizdał łokcia w szyi Contento.

Ostatnio 15 minut oglądałem na Sat1 bo tych ciuli z eNki się nie da, szczególnie tego Chodorkiewicza czy jak się tam nazywa, tak stronniczy, że szkoda słów.

Btw. nie pamiętam teraz dokładnie, ale Tymo do Bayernu przyszedł za darmo, nie ? Bo Kajdanowicz podał sumę 11 mln E i tyle kosztował Ukrainiec.

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 21 kwie 2010, 22:58

EnJoy's pisze:Btw. nie pamiętam teraz dokładnie, ale Tymo do Bayernu przyszedł za darmo, nie ? Bo Kajdanowicz podał sumę 11 mln E i tyle kosztował Ukrainiec.
Kajdanowicz miał rację. Tymoszczuk właśnie tyle mniej więcej kosztował.

Awatar użytkownika
gilardino11
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11124
Rejestracja: 17 lip 2005, 10:21
Reputacja: 1301
Lokalizacja: CURVA SUD

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gilardino11 » 21 kwie 2010, 22:59

Ostatnio 15 minut oglądałem na Sat1 bo tych ciuli z eNki się nie da, szczególnie tego Chodorkiewicza czy jak się tam nazywa, tak stronniczy, że szkoda słów.
Było włączyć ogólno dostępny Polsat.

Dzisiaj mecz dużo słabszy niż wczoraj.Ciężko się to oglądało po wczorajszym spektaklu na miarę finału LM.Lyon żenująco słaby, nie potrafię zrozumieć jak ta drużyna mogla dojść tak daleko prezentując tak słaby poziom.Jeżeli Bayern tego nie wykorzysta to znowu będą czekać 10 lat na następny finał.Francuzi natomiast muszą w meczu rewanżowym zmienić swoją grę bo tego oglądać się nie da.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 21 kwie 2010, 23:09

mały słowotok z mojej strony nt. meczu i samego Bayernu w tegorocznej LM.

Meczyk szalenie interesujący, dramatyczny i ciekawy, ale z nieco innych względów. Sporo niewykorzystanych sytuacji (także przez Lyon, bo ci mieli swoje parę minut w pierwszej połowie), dwie czerwone kartki dla znakomitych i ogranych graczy czyli Ribery i Toulalan - dziwna sprawa. Nie spodziewałem się, że tak doświadczeni piłkarze dadzą się tak ponieść emocjom. Poza tym, jak ktoś wspomniał wcześniej, nieco dziwne sędziowanie. Jako kibic Bayernu z wyniku jestem zadowolony - zobaczymy jednak co przyniesie rewanż. Nie zapominajmy, że w poprzedniej rundzie Francuzi ograli swoich kumpli u siebie 3-1 na wyjeździe przegrywając tak jak dziś 1-0. Z drugiej jednak strony Bawarczycy osiągnęli korzystniejszy wynik aniżeli w konsfrontacjach z Viola i Manu, kiedy to spotkania kończyły się wynikami 2-1. Naprawdę dawno Liga Mistrzów nie była tak zaskakująca.

Robben - brak słów ;-) Niech i sobie będzie egoista, ale jak to mawia fan holenderskiej piłki Bożydar I. - genialny egoista. Który to już strzał życia w tej edycji LM? Trzeci? Gdyby nie zbliżający się Mundial to jestem przekonany, że rywalizację o Złotą Piłkę wygrałby w tym sezonie albo Robben albo Messi - w zależności, który z nich triumfowałby w całych rozgrywkach (tak jest w ostatnich latach, kiedy to ZP zawsze wędruje do najlepszego piłkarza zwycięskiej ekipy). No chyba, że w finale zagra Lyon i Inter.

Parę uwag odnośnie niemieckiej ekipy. Nigdy bym nie przypuszczał, że ta ekipa będzie tak blisko finału w tym roku. Przecież mamy Barcelonę (komentarz zbędny) Real w wersji Galacticos 2.0, Chelsea, który rok w rok bije się o najwyższe laury, Liverpool podobnież, Manchester czyli finalistę dwóch ostatnich edycji i pare innych ekip a tymczasem to Bayern który w składzie ma takich mocarzy jak van Buyten, Gomez czy Pranjić jest blisko finału. I naprawdę musi być w tym wielka rola trenera, który powróćił do wielkiej piłki po paru latach przerwy - widać, że holenderski szkoleniowiec sprawdza się tylko w klubach bez gwiazd. On musi być tytanem, mentorem, ojcem, alfa i omega zespołu. Kiedy jest przywódcą totalnym i ma pod sobą piłkarzy, którzy usłuchają go bezdyskusyjnie potrafi zrobić coś z niczego. Tak było z Ajaxem w latach 90-tych, tak było z Alkmaar w ostatnich trzech latach i tak jest teraz z Bayernem. Wprowadził młodzików, wywalił gwiazdy, dzisiaj koncertowo opieprzył Robbena i widac wszystko ma efekty. Dodatkowo chciałbym także zauważyć, że ekipa z Niemiec NIE PRZEGRAŁA w tym roku ani jednego meczu o życie - z Juve dostawali po dupsku a jednak się podnieśli i wygrali 4-1, z Violą też byli za burtą (2-0 i 3-1 a mimo to korzystny wynik, z Manu to już w ogóle 3-0 i brak dobrej akcji aż do 40 minuty, z Schalke oba mecze zarówno w półfinale Pucharu Niemiec jak i w lidze wygrane. Szczególnie ten szalenie ważny, bo w przypadku porażki Gelsenkierchen uciekało na 5 punktów i bye bye mistrzostwo). Dodatkowo Bayern cechuje niesamowita charyzmatycznośc i walczeność. Potrafili się podnosić po wpuszczonych farfoclach i wybitnie niekorzystnych wynikach. Taki reaanż z Violą - nic nie grali a jak się już rozkręcili to ostatnie 15 minut Włosi nie stworzyli nawet pół sytuacji. Rewanż z Manu - niemal cała druga połowa to hokejowy zamek na Angolach a po golu na 3-1 to także gospodarze nie stworzyli pół sytuacji, tak ładnie kontrowali mecz. Wiem, wiem że grali w ziesiątkę, ale mieli 1 minut na gonienie wyniku a nie oddali nawet strzału. Poza tym nie pamiętam naprawdę (a sporo mnie itneresuje historia futbolu i dosyć wnikliwie śledzę rozgrywki), żeby ekipa, która PRZEGRAŁA już 4 mecze w tej edycji była tak blisko finału. To już rok temu Bayern przegrał tylko jeden mecz a polegli w ćwrćfinale. Zobaczymy co przyniesie przyszłość. Wcale nie uważam Bawarczyków za ekipę, która polegnie z kretesem w finale, bo potrafi odmieniać losy meczów i kontrolować nawet najsilniejszych rywali. Niemnie faworytem ani z IOnterem ani z Barca nie będą. Miłej zabawy wszystkim życzę ;-)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 21 kwie 2010, 23:24

Bardzo madry tekst jak na kibica Bayernu, 100% racji. Ja sam rowniez nie potrafie zrozumiec jak taki Real czy Chelsea, mocniejszy od Bayernu na kazdej pozycji poza skrzydlami, mogl odpasc w 1/8, a Bawarczycy graja dalej i z duzymi szansami na final. No ale taka jest pilka, moze i dobrze - i faktycznie, uklon w strone Van Gaala, bo to chyba jego zasluga. Lyon raczej ma juz po ptokach, kwestia na kogo Bayern trafi w finale - z Barca raczej poplyna i to wyraznie, bo nie maja czym i jak bronic. Z Interem juz taki pewien nie jestem.

Osobny akapit nt Robbena oczywiscie - faktycznie, 3 strzal na wage awansu. Czemu grajac w Realu takich nie strzelal, czy to w meczach z Roma czy Liverpoolem, tego oczywiscie nie wiem i sie nie dowiem. Podobnie Sneijder, ktory kopal sie po czole po kontuzji od Diabego, a po odejsciu do Interu gra fantastycznie. Magia Madrytu dziala i pewnie jeszcze dlugo dzialac bedzie, och tak.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 21 kwie 2010, 23:50

cru pisze:Bardzo madry tekst jak na kibica Bayernu, 100% racji. Ja sam rowniez nie potrafie zrozumiec jak taki Real czy Chelsea, mocniejszy od Bayernu na kazdej pozycji poza skrzydlami, mogl odpasc w 1/8, a Bawarczycy graja dalej i z duzymi szansami na final. No ale taka jest pilka, moze i dobrze - i faktycznie, uklon w strone Van Gaala, bo to chyba jego zasluga. Lyon raczej ma juz po ptokach, kwestia na kogo Bayern trafi w finale - z Barca raczej poplyna i to wyraznie, bo nie maja czym i jak bronic. Z Interem juz taki pewien nie jestem.

Osobny akapit nt Robbena oczywiscie - faktycznie, 3 strzal na wage awansu. Czemu grajac w Realu takich nie strzelal, czy to w meczach z Roma czy Liverpoolem, tego oczywiscie nie wiem i sie nie dowiem. Podobnie Sneijder, ktory kopal sie po czole po kontuzji od Diabego, a po odejsciu do Interu gra fantastycznie. Magia Madrytu dziala i pewnie jeszcze dlugo dzialac bedzie, och tak.
A co to? Kibice Bayernu to jełopy jakieś? Akurat ten klub nigdy nie słynął z interntowych frustratów na forach czy dziecinady, bo nie odnosił ostatnio znaczących sukcesów a przy okazji to Niemcy ;-)

Robben w Realu przecież sporo znaczył - w ostatnim sezonie przecież został wybrany bodaj do jedenastki sezonu La Liga, przez kibiców wybrany najlepszym grajkiem Królewskich poprzedniego sezonu a teraz w okresie przygotowawczym także największe oklaski zbierał Holender. Najwyraźniej nie umieją tam wykorzystywać potencjału - teraz Kaka nie gra nic ciekawego czy Benzema.

Zobaczmy co może nas spotkać w finale - Bayern gra z Interem. Bayern dowodzony przez niechcianego złamasa Robbena, który dzieki indywidualnemu treningowi w tym sezonie miał tylko jeden poważniejszy uraz a tak to gra jak nigdy. Z drugiej strony Inter z kopiącym się po czole Sneijderem czy dziurawym Samuelem ;-) To by były jajca. Niechciane grajki w finale CL na SB podczas, gdy Real odpadł jak jeszcze śnieg leżał ;-) coś nie umieją w tym klubie wykorzystywać potencjału ludzkiego, ale to osobny temat.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 22 kwie 2010, 1:02

Jełopy nie, dziecinada tez nie - tu raczej Real, Barca i MU bryluja. Powiedzialbym raczej ze buractwo i arogancja - rzucanie kur... i szmatami na lewo i prawo, wyzywanie sie i innych od debili, czy rok temu popisy przed meczem z Barca pt "Para Pyuol - Pique nie jest duzo gorsza niz Van Buyten z kims tam" i ogolne 'dojebiemy kazdemu' nie patrzac na realia. No ale sa wyjatki, z Akarinem sie wyzywamy ale jest kumaty, Ty tez wygladasz.

Robben fakt, gral bdb sezon - ale znowu, zabraklo tego czegos w naprawde waznych meczach. Kiedy tylko nadchodzil moment ze potrzebny jest zawodnik ktory zmieni losy przegranego meczu, Arjena juz nie bylo, ew sie łamał chwile wczesniej. Wesley gral super pierwszy sezon, potem wiadomo, w waznych meczach rowniez bez szalu, znikal gdzies w tle zamiast byc man of the match. Tyle ze pewnie gdyby dali obu wiecej czasu, mogloby byc inaczej.

I faktycznie smieszne, gdyby zarzad mial w glowach troche wiedzej, sklad wygladalby dzis zupelnie inaczej a duzo mln Euro byloby oszczedzone, chyba Mazur podobna wizje kiedys zapodal. Trzon obrony stanowilby teraz duet Pepe - Samuel, srodek pola Cambiasso - X. Alonso - Sneijder, a w ataku Robben - RvN - Higuain. No ale mamy Gago na srodku pomocy zamiast Cambiasso i jest fajnie :lol:

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 22 kwie 2010, 7:42

cru pisze: Ja sam rowniez nie potrafie zrozumiec jak taki Real czy Chelsea, mocniejszy od Bayernu na kazdej pozycji poza skrzydlami, mogl odpasc w 1/8,
z tym to już chyba pojechałeś, tradycji się nie zmienia pozostają takie same.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4569
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 22 kwie 2010, 8:14

Wcześniej wspomniałem, że będę zadowolony z każdej wygranej, więc oczywiście i z 1:0 jestem zadowolony. Nie zmienia to oczywiście faktu, że z przebiegu tego dość kuriozalnego meczu mogło być i ze 3:0 i żaden fan Lyonu nie mógłby mieć pretensji o taki rezultat. Skończyło się jako skończyło, teraz trzeba to za tydzień obronić i awansować do wymarzonego finału :!:

Co mnie zaskoczyło, to postawa Lyonu w momencie kiedy grali "11" na "10". Owszem, w końcówce 1 połowy trochę zaatakowali, ale nie było to nic wielkiego. A początek 2 połowy, do czerwa Toulalana, w ogóle nie wyglądał jakby to Bayern grał w osłabieniu. Nie wiem czy to efekt autokaru czy czego (z drugiej strony, nie przeceniajmy jazdy autokarem, 10 h to jakiś wyczyn raczej nie jest, w dodatku po autostradach), w każdym razie Lyon zaprezentował się zaskakująco słabo. Nie miałbym nic przeciwko powtorce w rewanżu :wink: , choć należy wspomnieć, że Lyon przełożył sobie spotkanie w lidze francuskiej i ma 6 dni na regenerację, podczas gdy Bawarczycy po drodze mają spotkanie wyjazdowe w BL.
czeher pisze:W sumie van Gall mogl sobie darowac sytuacje z wystawieniem Riberego, duze prawdopodobienstwo bylo ze ma w glowie co innego.
no tak, i pewnie w związku z tym "czym innym" dość nieźle brylował przed tą głupią sytuacją z 37 min. :roll:
Kartka w sumie słuszna, pewnie Ribery dostanie z 2-3 mecze kary i tym samym tegoroczna edycja LM dobiegła dla niego tak czy inaczej do końca.
czeher pisze:LYON tego nie wypusci :!:
Jak zwykle miałeś rację :lol:
emdżej pisze: Choć i tak dostał pokazowy opieprz przed kamerami za zachowanie przy zejściu z boiska.
I słusznie, bo nawet taka gwiazda nie może sobie pozwalać na takie zachowanie. Decyzja o zmianie też był słuszna, van Gaal zobaczył, że Robben przestał już się cofać do wsparcia Lahma, co groziło kontrą lewą stroną Lyonu. Altintop w tym momencie był rozsądniejszą opcją. Lepszy wróbel w garści (1:0) niż gołąb na dachu w takiej sytuacji (a już co gorsza wynik 1:1).
cru pisze:Ja sam rowniez nie potrafie zrozumiec jak taki Real czy Chelsea, mocniejszy od Bayernu na kazdej pozycji poza skrzydlami, mogl odpasc w 1/8, a Bawarczycy graja dalej i z duzymi szansami na final.
Bo piłka nożna to sport drużynowy a nie indywidualny :?: Truizm, ale sprawdza się w wielu sytuacjach.
cru pisze: Arjena juz nie bylo, ew sie łamał chwile wczesniej.
W Madrycie nie potrafili zadbać należycie o jego zdrowie, w Monachium to się powiodło. I teraz mamy efekt - trudno wymienić tak od ręki wszystkie kluczowe bramki zdobyte przez Holendra w 2 rundzie tego sezonu, ale czynił to na wszystkich frontach (dzięki czemu Bayern ciągle się liczy we wszystkich możliwych rozgrywkach, co oprócz nam udaje się na razie jedynie Interowi).

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 22 kwie 2010, 10:43

Michał M pisze:trudno wymienić tak od ręki wszystkie kluczowe bramki zdobyte przez Holendra w 2 rundzie tego sezonu, ale czynił to na wszystkich frontach
Wystarczy wspomnieć o tym, że strzelił po jednym golu w ostatnich czterech meczach Ligi Mistrzów, w których zagrał. I zapewnił swoim golem awans do finału Pucharu Niemiec. O czternastu bramkach w lidze już nie mówię nawet.

red85

Re: Liga Mistrzów (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 22 kwie 2010, 10:59

Rewanż z Manu - niemal cała druga połowa to hokejowy zamek na Angolach a po golu na 3-1 to także gospodarze nie stworzyli pół sytuacji, tak ładnie kontrowali mecz. Wiem, wiem że grali w ziesiątkę, ale mieli 1 minut na gonienie wyniku a nie oddali nawet strzału.
Ja pierdu! Można tak pisać i pisać, a rzeczywstości i tak się nie zakłamie. Nani, Gibson, Carrick - jeśli to nie było "pół sytuacji" (nie mówiąc już o strzale :lol: ) to Bayern w dwumeczu stworzył ich może z półtorej.

A Złotą Piłkę nie dostaje się tylko za LM. W tym roku dochodzi jeszcze Mundial. Ja nie widze powodu, dla którego Rooney miałby klękać przed Robbenem. Przed Messim - owszem, ale przed Holendrem? W żadnym wypadku.

Opamiętajcie się :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”