Widzisz, ale to powszechne na stadionach to co oni robią, a dokładniej krzyczą jego imię, specjalnie przeciągającMam takie wrażenie, ale czy kibice HSV wygwizdują swojego gracza - Demela.
Tak samo w Bayernie zawsze było Wiiiiiiiiiiiiiiillllllllllllllllllllllllllllllllllllyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy jak Sagnol był przy piłce.
A jak się pięknie Willy cieszył jak Bayern strzelił bramkę. Miał podwójny powód do zadowolenia
HSV bez ikry. W tej drużynie nie ma kto rozruszać skrzydeł. Trochowski średnio, Pitroipa jak zwykle jeździec bez głowy i strzału na bramkę. W ataku Guerrero strzelał znów w kibiców, tyle, że tym razem piłką a nie bidonem.
Fulham zamurowało się jak wczoraj Lyon z tym wyjątkiem, że chcieli tego 0:0 i dostali je. Za tydzień będzie ciężko im o finał, ale Fulham już raczej na 0:0 grać nie będzie, więc może uda się ugrać ten bramkowy remis albo nawet wygrać (wyjątkowo).


