FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1126

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18550
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2411
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 20 maja 2010, 22:33

No przecież wiadomo, że Davidek wolałby grać w Madrycie, więc woli też Adidasa. Do Barcy poszedł prowadzić sabotaż.

Awatar użytkownika
rati
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 204
Rejestracja: 20 maja 2006, 11:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn,Nijmegen

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rati » 20 maja 2010, 23:51

W takiej żaden sabotaż by nie przeszedł:

Obrazek

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15769
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2316
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 maja 2010, 0:00

Ciekawy felieton, pomyslalem ze wrzuce, autorstwa John Crossa z Daily Mirror.
When Cesc Fabregas sat down with Arsene Wenger on Tuesday and told him he wants to leave, it's hard to know what the Arsenal captain expected.

Goodbye, good luck and let us know if you need any help in moving to Barcelona. Not likely.

In fact, Arsenal are determined to dig their heels in and if Fabregas thought it was going to be easy then he is under no illusions now.

Arsenal will not sell on the cheap, they want in excess of £40m and, in fact, they do not want to sell at all.

Of course there have been big name departures in the past. Patrick Vieira, Thierry Henry and Nicolas Anelka are the really big ones.

But Vieira and Henry were sold when Arsenal wanted to sell them. They put up a fight, drove a hard bargain on Anelka and eventually gave in to Real Madrid. But the difference to the other two is that Anelka was a player on the way up.

It's the same with Fabregas. He's 23, is already Arsenal captain, a world class talent and has got his best years in front of him. What do Barcelona expect? For Arsenal to say: "OK, he's yours?"

Arsenal are well aware of the consequences. If they sell then they know the fans - some of whom are already restless because Wenger is not spending big in the transfer market - will be even more disillusioned.

Even if Arsenal banked £50m then they would be under huge pressure to buy and Wenger doesn't have a habit of signing big-name players. They are not interested in a swap deal involving Yaya Toure or Zlatan Ibrahimovic.

That's why Arsenal are right to take a stand on Fabregas. He signed an eight year contract, he's now on £80,000-a-week, improved it a while back and extended it and yet thinks he can just leave when he likes.

There's been no gentleman's agreement, no clauses, nothing. In fact, Arsenal believed this summer there would not be a Cesc saga as the indications were he was happy, Barca didn't have much cash and therefore little forward thinking has been done.

That's why this week has been something of a shock. A few weeks ago, Wenger insisted he was confident Fabregas would stay. He convinced me.

But then came Arsenal's end-of-season collapse and perhaps signs Arsenal won't spend big this summer.

I'm told Fabregas wants nothing more than to win trophies with Arsenal. But fears Arsenal are slipping behind the rest. That's the biggest factor. If it was about money then he could go to Real Madrid or Manchester City who are interested.

It's all about his love for Barcelona. That's all well and good but Arsenal are entitled to loyalty too. Fabregas got his chance at Arsenal because he feared Barcelona wouldn't give him the same opportunity.

Arsenal have made him a multi-millionaire, developed his talent and made him captain. Now he wants out.

People say it's all hype and there's been no public statements. Do fans really think English journalists don't ring contacts to investigate stories? Spanish journalists get briefed just like English journalists from different contacts.

That's why I am 100 per cent confident and sure in the story. It's so naive to think newspapers write stories without properly sourcing it first. You can't always reveal or quote sources.

Arsenal would rather the story didn't come out but now it's about trying to build bridges with Fabregas, get him back on side rather than anything.

It's hard for Fabregas with Barcelona always making public statements, arrogantly thinking they can sign him whenever they want because they're Barcelona.

But Arsenal are right to stand firm. It's a risky strategy on Fabregas's part, too. Emmanuel Adebayor went public on his desire to leave in 2008.

Then when it didn't happen, Arsenal fans saw through his denials and booed him until he was sold to Manchester City a year later.

It was similar with Vieira over the course of a few summers but Arsenal fans believed his denials, forgave his U-turns and he's still a legend.

Fabregas must make sure this remains dignified so that either way the Arsenal fans will still appreciate him as a great player. Therefore, he must get his head right and sort this.

If a player is dead set on leaving then it's hard to stop him. That's why I'm inclined to fear the worst: that Fabregas will go.

But it won't be nice and easy. There won't be emotional farewells like with Henry. There will be anger and recriminations instead.

For the sake of Arsenal, the Premier League and English football, I really hope Fabregas stays.

But more than that, I really hope Arsenal dig their heels in and say: you're not going anywhere. I hope they redress the balance of power from players to clubs.

Otherwise, where does football go from here? Players can just improved contracts, pocket the extra dough and still go when another club comes calling. That's not fair.

That's why I really hope that Arsenal make a stand and force Fabregas to honour his contract. It would be a victory for football.

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: brylancik » 21 maja 2010, 0:48

Czekam z utęsknieniem aż pocałuje herb Barcy :lol:


Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 maja 2010, 1:29

Walić Cesca. Przyjdzie w tym mercato albo poczekamy dłużej i tyle. Z kolejnych felietonów niczego nowego się nie dowiemy. Każda strona ma swoje zdanie.

Tylko jedno pytanie odnośnie autora. John Cross to przypadkiem nie ten sam gość co na ławach Daily Mirror wieścił ponad 100 milionową ofertę Realu za Messiego? :lol:
brylancik pisze:Czekam z utęsknieniem aż pocałuje herb Barcy
Ja czekam aż strzeli Wam bramkę. Być może będę zmuszony czekać dłużej niż Ty na swoje życzenie, ale radość będzie większa.

Aktualnie najbardziej martwią mnie wybory. Bardzo źle to wygląda w moim odczuciu. Podzielam zdanie Daniela Camposa. Jak zwykle zresztą.

http://www.blaugrana.pl/news/5148/felie ... dacie.html
Od kilku dni kampania wyborcza trwa na dobre. Muszę przyznać, że ogromna część socios jest bardzo zaniepokojona niskim poziomem, który prezentują prekandydaci do fotela prezydenta FC Barcelona. Kampania zmusza nas byśmy głęboko zastanowili się nad przyszłością naszego klubu. Te wszystkie poboczne historie, które teraz się pojawiają nie warte są uwagi - tak jak na przykład możliwe transfery, bo o tych decyduje przecież nasz trener Pep Guardiola, a nie kandydat. Jaume Ferrer i Ingla prezentują niziutki poziom, podobnie sprawa ma się z Sandro Rosellem. Daje się zauważyć, że zawsze działali na drugim planie. Jako wiceprezydenci radzili sobie dobrze, ale kiedy mają zostać liderami zawodzą wybitnie.

Jaume Ferrer nie wie, którą drogą ma iść, nie wie co mówić. Jednego dnia twierdzi, że chce kontynuować obecny model, by następnego dnia zrobić krok w tył i powiedzieć, że nie jest kontynuatorem, odrzucając niejako poparcie Joana Laporty.

Marc Ingla nie ma wystarczającej charyzmy, ponieważ żeby pełnić funkcję prezydenta Barcelony nie wystarczy być ekspertem w marketingu. Potrzeba o wiele więcej, a życie płata figle: ten, który powinien być liderem (Ferrán Soriano), pozostaje w cieniu Ingli.

Sandro Rosell z każdym dniem wtyka kolejne szpile, wspierając się na Grupo Prisa i madryckich dziennikach w prowadzeniu swojej kampanii. Jego doradcy mylą się i to grubo: najpierw zaprasza do swojej siedziby wyborczej Tomása Guascha, by później pojechać do Madrytu i opowiadać o tym, jak to Barça jest zadłużona na 489 milionów euro, że praktycznie jesteśmy jedną wielką ruiną; poddaje w wątpliwość transfery Villi i Fábregasa... Wydaje się, że chce tylko za wszelką cenę zniszczyć wizerunek Joana Laporty.

Po pierwsze nie można jechać do stolicy i podrzucać dziennikom As i Marca takich pikantnych historyjek, które później wiszą na głównych stronach przez cały czwartek w jaskini wroga. Po drugie, deficyt 489 milionów euro jest nieprawdą, bo bylibyśmy bankrutem nie wypłacającym pieniędzy nawet naszym pracownikom klubowym czy piłkarzom; nie moglibyśmy przeprowadzać transferów... poza tym, skąd Rosell może znać tak dokładną cyfrę, skoro nie ma go wewnątrz klubu? Czy jeśli Rosell wygra wybory, skontroluje finanse i okaże się, że Barcelona nie ma takiego zadłużenia albo jest ono o wiele niższe, to wtedy przyzna się do błędu? Czy Sandro nie przedstawia katastroficznej wersji byle wygrać wybory, a później zapominamy o długu?

Naprawdę są powody do zmartwienia, bo poziom wymienionych wyżej ludzi jest bardzo niski, prezentują niewielką inteligencję. Później mamy Benedito, Guixe, Salvata itd., którzy walczą o podpisy byle znaleźć się na kartach wyborczych i stać się kandydatami z prawdziwego zdarzenia.

Niski poziom prekandydatów sprawia, że kampania jest bardzo płytka i tak naprawdę nie debatuje się na temat przyszłości naszego klubu. Nikt nie mówi wprost co chce zrobić. Opierają się tylko na strategiach wyborczych (zupełnie jak politycy), żeby wypaść dobrze w oczach wszystkich ludzi, a to w życiu jest niemożliwe. Bo skoro ktoś układa się ze wszystkimi dookoła to znaczy że coś jest nie tak.
Autentycznie zaczynam się obawiać Rosella. Nigdy go nie lubiłem, ale póki siedział cicho to przynajmniej był spokój. Teraz się ożywił i zaczyna jątrzyć, czyli niestety robi to czego się można po nim spodziewać. Niestety będę miał żal do odchodzącego zarządu za to, że nie potrafili stworzyć spójnej kandydatury następcy. W tej sytuacji Sandro jest zdecydowanym faworytem i pewnie wygra. Nie dlatego, że to najlepszy wybór tylko dlatego, że może liczyć na swój elektorat a reszta nie ma na kogo głosować. Sportowo jesteśmy w najlepszym momencie w swojej historii i mam tylko nadzieję, że nie uda mu się tego zepsuć. Żałuję też, że do tej pory nie zostałem socio bo Sandrusco nie podoba się obecna forma tej instytucji i będzie forsował zmiany utrudniające zostanie członkiem klubu osobom zza granicy. Słabo to widzę, ale obym się mylił i było naprawdę dobrze.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15769
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2316
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 maja 2010, 2:56

Tylko jedno pytanie odnośnie autora. John Cross to przypadkiem nie ten sam gość co na ławach Daily Mirror wieścił ponad 100 milionową ofertę Realu za Messiego? :lol:
Nie wiem, czy to on, bardzo możliwe. Jeśli chodzi o Arsenal to jednak wie, co gada. A co gada o lidze hiszpanskiej to juz mam głęboko w poważaniu :lol:
Co do felietonu to tak wrzuciłem bo mi się spodobał. Oczywiście jestem stronniczy.
Walić Cesca. Przyjdzie w tym mercato albo poczekamy dłużej i tyle.

No właśnie. Poczekajcie dłużej :lol:
Rzecz w tym, że wy możecie o nim zapomnieć i w ogóle nigdy go nie sprowadzać - i włos wam z głowy nie spadnie. Bo macie Messiego, Inieste, Xaviego itp itd. Dla nas to jest skarb - 23 letni talent, playmaker, największa gwiazda. Jak go stracimy, stracimy bardzo dużo... To najbardziej boli.
Ja się od dłuższego czasu staram przygotowywać na tą ewentualność - ale mimo wszystko wiem, że będzie ciężko bez niego i tyle. A głód na trofea coraz większy.. może Boss go namówi żeby został jeszcze rok i wygramy Carling Cup? :lol:

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 21 maja 2010, 7:16

Magnum pisze: może Boss go namówi żeby został jeszcze rok i wygramy Carling Cup? :lol:
Pewnie Wenger co roku go namawia żeby został na ten jeszcze jeden rok :lol:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 maja 2010, 10:07

KajoFC pisze:Pewnie Wenger co roku go namawia żeby został na ten jeszcze jeden rok
to jest właśnie głupie, że piłkarz ma 4 lata kontraktu, a i tak jak się uprze, to go muszą sprzedać. Tzn. nie muszą, moga go do rezerw wrzucić na pozostałe 5 lat kontraktu :lol: albo moze grać w 1 składzie, tylko czy wtedy będzie dawał z siebie wszystko? Więc jak się uprze, to bym wolał, by go sprzedali, przynajmniej nie będzie się kisił w drużynie. Jest czas by go zastąpić kimś kto będzie jednak chciał grać w klubie, to chyba lepszy rozwiązanie. Jak ktoś podpisuje 8 -letni kontrakt, to powinien zdawać sobie sprawę, ze klub nie będzie chciał go oddać za 4.
To Cross właśnie pisał o Messim, nie wiem skąd to wytrzasnął [może to było w zakładce plotek transferowych, bo taką tam mają ?], jeśli chodzi o PL i Arsenal [Cross często występuje w ATVO] to przeważnie ma sprawdzone informacje.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 21 maja 2010, 10:30

daily mirror to faktycznie powazne zrodlo :boruta:

riddickRZ
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 06 lut 2009, 22:12
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: riddickRZ » 21 maja 2010, 11:11

Jeśli Cesc będzie chciał odejść do Barcy tak jak głoszą niektóre (mniej lub bardziej wiarygodne media) i będzie naciskał na ten transfer to władze Arsenalu nie będą miały już tak dobrej pozycji negocjacyjnej i nie zaszaleją za bardzo z ceną. Bo jeśli przeciągną strunę i do transferu nie dojdzie to zawodnik może być mocno niezadowolony (patrz sytuacja z Filipe Kasmirskim), co odbije się na jego grze w obecnym klubie. Wszystko w rękach samego Fabregasa. Jeśli będzie chciał dołączyć do nas, to jest szansa że przyjdzie i to za całkiem przyzwoite pieniądze.

Odniosę się jeszcze do biadolenia o 29 latach Villi. A po co nam zawodnik na dłużej?! Za 3-4 lata Bojan wskoczy za Davida do pierwszej 11-tki i gra na pewno na tym nie ucierpi. Liczę na to, że ten chłopak pod skrzydłami Villi jeszcze bardziej się rozwinie i będzie prawdziwym crackiem za kilka lat.

tylerdurden
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 860
Rejestracja: 08 gru 2009, 10:00
Reputacja: 88

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: tylerdurden » 21 maja 2010, 11:53

Po drugie, deficyt 489 milionów euro jest nieprawdą, bo bylibyśmy bankrutem nie wypłacającym pieniędzy nawet naszym pracownikom klubowym czy piłkarzom; nie moglibyśmy przeprowadzać transferów... poza tym, skąd Rosell może znać tak dokładną cyfrę, skoro nie ma go wewnątrz klubu?
Dziennikarz ktory jak rozumiem od lat pisze na tematy zwiazane z Barcelona nie wie co to sprawozdanie finansowe i gdzie je znalezc???, bo o bredniach w stylu ze przy takim poziomie zadluzenia jest sie bankrutem nie wspomne, akurat tego koles moze nie wiedziec.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 maja 2010, 14:29

brylancik pisze:Czekam z utęsknieniem aż pocałuje herb Barcy :lol:
Prezentacji na żywo nie widziałem więc nie wiem czy całował, ale i tak mam coś dla Ciebie ---> http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=32212
Villa: Poświęcę życie dla tego klubu

David Villa, został dzisiaj oficjalnie przedstawiony jako nowy zawodnik FC Barcelony. El Guaje nie krył swojego szczęścia z powodu przejścia do Dumy Katalonii.

David Villa wziął dzisiaj udział w swojej pierwszej konferencji prasowej, jako nowy zawodnik Barçy. "Bycie zawodnikiem Barcelony to dla mnie zaszczyt, ogromna duma i ważny krok w mojej piłkarskiej karierze. Nareszcie spełniło się jedno z moich największych marzeń. Wybaczcie, ale jestem trochę zdenerwowany. Poświęcę swoje życie dla tego klubu. Mam nadzieję, że wszyscy fani Barçy będą zadowoleni z mojej gry, właściwie jestem pewien, że tak będzie".

Villa, na jedno z pytań dziennikarzy odpowiedział krótko: "To było dla mnie oczywiste, że jeśli opuszczę Valencię, to jedyny klub, dla którego mogę grać, to Barcelona".
:lol:

Czekam na więcej informacji a przede wszystkim zdjęć naszych strojów na przyszły sezon. Szczególnie wyjazdowego kompletu bo po jednej miniaturce z oficjalnej strony jestem zaintrygowany :lol:

Obrazek

Łapcie link do prezentacji na żywo ---> http://www.atdhe.net/19536/watch-david- ... esentation

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 21 maja 2010, 14:43

O ile na pierwszym komplecie zmiany są kosmetyczne, jak co roku w sumie, to ten drugi - jest świetnym zobrazowaniem sytuacji co się dzieje, jak projektant bierze kasę a potem idzie pić. Choć jakoś mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę co się wyprawia z drugim kompletem od paru lat.
Dzwonię do Laporty póki jeszcze on rządzi, chcę powrotu na komplet wyjazdowy wzoru z lat 2001-03 :arrow:
Obrazek

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 maja 2010, 14:49

Im dłużej patrzę na wyjazdowy komplet tym mniej mi się podoba, ale nauczony doświadczeniem poczekam do próby generalnej a więc jakiegoś meczu. Na piłkarzach może będą wyglądać nieźle choć na 99% takiej koszulki sobie nie kupię. Trąci jakby dresem i wioską, ale może się przekonam.

Natomiast domówki bardzo fajne choć tego żółtego trochę za grubo moim zdaniem.

Obrazek

fajnybartus
Skład C
Skład C
Posty: 71
Rejestracja: 28 wrz 2008, 16:30
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fajnybartus » 21 maja 2010, 14:53

Juz sie balem ze pocaluje herb jak zaczal pokazywac palcem w jego strone. Kazdy wie jak duzo zrobil dla Valencni. Takie na sile calowanie mija sie z celem.

Co do samego transferu. Jestem bardzo szczesliwy. Jedyne co mnie martwi to ze Pedro moze nie pograc tak jak w tym sezonie, ale jezeli Villa spelni pokladane w nim nadzieje mysle ze liga bedzie jeszcze lepsza w naszym wykonaniu ( 99pkt sic! , moze byc lepiej ? ) . Chociaz Pedro i ten jego spokoj przy wykanczaniu akcji, czasem sie zastanawialem czy to Pedro tego powinien sie uczyc od Messiego czy odwrotnie. Strzelec bardzo waznych bramek, licze na jego wystepy w przyszlym sezonie, oby rownie dobre jak w tym.

Takie pytanko do innych fanow Barcelony. Zakladajac ze Guardiola utrzyma swoje zwyczaje i w tym sezonie rowniez zobaczymy boom jednego z mlodych zawodnikow, jak myslicie ktory to bedzie ? Oczywiscie nie wliczajac Pique , Sergio i Pedro.

Ja osobiscie najbardziej licze na mlodego Dos Santosa. Z jednej strony wydaje mi sie ze za wczesnie na niego, ale przeciez to Pep , a z nim wiele moze sie zdazyc.

Oczekiwania w zwiazku z nastepnym sezonem ? Three-peat ! ( a po cichutku Puchar Krola grany przez drugi garnitur, chociaz final :)
Mentor pisze:Im dłużej patrzę na wyjazdowy komplet tym mniej mi się podoba, ale nauczony doświadczeniem poczekam do próby generalnej a więc jakiegoś meczu. Na piłkarzach może będą wyglądać nieźle choć na 99% takiej koszulki sobie nie kupię. Trąci jakby dresem i wioską, ale może się przekonam.
Nie boj sie, jezeli rozowy ( pamietam jak chyba Leszek Orlowski powiedzial ze to lososiowy jest :) ) przeszedl to przejdzie kazdy inny, mi osobiscie po pierwszym wrazeniu przypadl do gustu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”