FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1127

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 maja 2010, 15:04

fajnybartus pisze:Zakladajac ze Guardiola utrzyma swoje zwyczaje i w tym sezonie rowniez zobaczymy boom jednego z mlodych zawodnikow, jak myslicie ktory to bedzie ? Oczywiscie nie wliczajac Pique , Sergio i Pedro.
Typowałbym kogoś z dwójki Jonathan Dos Santos/Thiago Alcantara aczkolwiek nie liczę na takim boom jak w przypadku Busquetsa bo mają większą konkurencję.

Na dzień dzisiejszy trzeba z nimi przedłużyć umowy. Wiem, że negocjacje są prowadzone (pewnie teraz zwolniły bo są inne priorytety) i trzeba czekać na wyniki.

A do łososiowo-mango-różowych strojów długo się przyzwyczajałem :lol: Te póki co nie robią na mnie lepszego wrażenia, ale jak pisałem wcześniej - wstrzymam się z ostateczną oceną.

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 21 maja 2010, 16:21

O ile na pierwszym komplecie zmiany są kosmetyczne, jak co roku w sumie, to ten drugi - jest świetnym zobrazowaniem sytuacji co się dzieje, jak projektant bierze kasę a potem idzie pić. Choć jakoś mnie to nie dziwi, biorąc pod uwagę co się wyprawia z drugim kompletem od paru lat.
Dzwonię do Laporty póki jeszcze on rządzi, chcę powrotu na komplet wyjazdowy wzoru z lat 2001-03
przeciez ten nowy komplet wyjazdowek jest zajebisty. kompletnie nie rozumiem krytyki

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15769
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2316
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 maja 2010, 16:25

bo to kwestia gustu. Moj kumpel kibic barcy mowi ze te rozowe z 09/10 sezonu - dla mnie sa ochydne, za to zolte sa bardzo ladne :P

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 21 maja 2010, 16:43

rkoeman pisze:przeciez ten nowy komplet wyjazdowek jest zajebisty. kompletnie nie rozumiem krytyki
Jak to z kwestią gustu - ja kompletnie nie rozumiem jak on może się podobać. Może jeszcze nie byłyby dla mojego oka takie najgorsze, gdyby były tylko oczobitnie zielone - ale ten pas przez bordowo-granatowy pas przez pierś pasuje jak świni siodło. Moim zdaniem oczywiście, bo nie musi się nie podobać wszystkim.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 maja 2010, 17:45

fieldy pisze:Jak ktoś podpisuje 8 -letni kontrakt, to powinien zdawać sobie sprawę, ze klub nie będzie chciał go oddać za 4.
Barcelona jakoś nie rzucała kłód po nogi zawodnikom, którzy chcieli odejść, bądź z nich zrezygnowano nawet tracąc na tym finansowo. Cesc sam musi się określić, albo już dorósł i przestał wierzyć w bajki, albo dalej będzie żył w marzeniach, że mając obok siebie Eboue, Campbella, Denilsona czy Bendtnera itd. może coś wygrać. Wenger mimo wszystko nie jest jednym z braci Grimm i bajki raczej są żałosne niż dobre. To tyle. Ktoś tu już pisał, że może mu dać jakieś picki w wyborze z La Masi, wtedy by znowu mogli kibice Arsenalu piać z zachwytu jak to wielki trener wynalazł kolejna perełkę. Złodziej dzieci.

Wreszcie 7 trafia w dobre ręce, choć gdyby nie Villa być może Pedro ponownie by podskoczył w hierarchii i to on otrzymałby 7. David mnie ogromnie cieszy i mam nadzieję, że spełni pokładane w nim nadzieje.
Obrazek

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 21 maja 2010, 18:19

Ja sie wypowiem o koszulkach dopiero jak je zobacze na zywo ew przymierze. Drugi komplet jest lepszy od tych lososiowych albo oczojebnych zoltych. W kazdym razie czerwone spodenki mi sie jakos nie podobaja w calym komplecie.

pasza
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 272
Rejestracja: 12 mar 2010, 18:06
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pasza » 21 maja 2010, 18:27

fieldy pisze:to jest właśnie głupie, że piłkarz ma 4 lata kontraktu, a i tak jak się uprze, to go muszą sprzedać. Tzn. nie muszą, moga go do rezerw wrzucić na pozostałe 5 lat kontraktu :lol: albo moze grać w 1 składzie, tylko czy wtedy będzie dawał z siebie wszystko? Więc jak się uprze, to bym wolał, by go sprzedali, przynajmniej nie będzie się kisił w drużynie. Jest czas by go zastąpić kimś kto będzie jednak chciał grać w klubie, to chyba lepszy rozwiązanie. Jak ktoś podpisuje 8 -letni kontrakt, to powinien zdawać sobie sprawę, ze klub nie będzie chciał go oddać za 4.
To Cross właśnie pisał o Messim, nie wiem skąd to wytrzasnął [może to było w zakładce plotek transferowych, bo taką tam mają ?], jeśli chodzi o PL i Arsenal [Cross często występuje w ATVO] to przeważnie ma sprawdzone informacje.
zawodnik chce odejsc, ale ma obowiazujacy kontrakt i teraz co dalej. no jak jest sklocony z klubem, to mozna mu zrobic na zlosc i zostawic, i bedzie grzal lawe, albo wlasnie nie dawal z siebie wszystkiego bedac obrazonym. ale jak nie jest sklocony, jak cesk, i wiele klubowi zawdziecza, jak cesk, to mysle, ze obawy, ze sie obrazi, czy ze nie bedzie dawal z siebie wszystkiego sa nietrafione. fabregas duzo zawdziecza arsenalowi, jest jego kapitanem i bedzie dla nich gryzl trawe, nawet jak go nie puszcza mimo jego woli. inna sprawa, jako ze relacja klub zawodnik sa takie jakie sa, czyli wzajemny szacunek, kapitanska opaska i mysle bardzo dobre stosunki, fabregas tez nie moze glosno zadac transferu. to brak szacunku dla arsenalu. moze pogadac na osobnosci z wengerem, starac sie go normalnie w dyskusji przekonac, ale bez zadnych szantazy czy glosnego piania w prasie ze chce odejsc. to by bylo nie na miejscu. takze o brak profesjonalizmu ceska bym sie nie bal. bedzie tak jak arsenal zdecyduje.


co do stroju, to domowy spoko, wyjazdowy... niby spoko kolor, ale zupelnie mi nie pasuje, beda sie zlewac z murawa, beda niewidzialni, hahaha :haha:

Awatar użytkownika
michal2
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 558
Rejestracja: 25 kwie 2009, 17:37
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: michal2 » 21 maja 2010, 18:33

"że mając obok siebie Eboue, Campbella, Denilsona czy Bendtnera itd. może coś wygrać."

Przeciez to wszystko rezerwowi, podobnie jakby z Marquezem, Czyhrynskim, Keita czy Bojanem mial cos wygrac :)

Pewnie ze mamy w Arsenalu kilka brakow ale przesadzasz takim postem.

Awatar użytkownika
carekk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 gru 2006, 18:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: prawie ŁdZ

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: carekk » 21 maja 2010, 19:01

No i Villa w Barcelonie :) szkoda tylko że nie rok wcześniej ale lepiej późno niż wcale. No i 7 trafia we właściwe ręce a raczej plecy :) Mam nadzieję że David będzie tak samo skuteczny jak w Valencii. Bardzo długo czekałem na jego transfer do Barcelony no i się doczekałem witaj :rydzyk:
a co do nowych strojów domowe prawie nic się nie zmieniły, a wyjazdowe mi się podobają. Ważne żeby były sukcesy bo same koszulki nie grają.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 maja 2010, 19:12

rkoeman pisze:przeciez ten nowy komplet wyjazdowek jest zajebisty. kompletnie nie rozumiem krytyki
A ja nie rozumiem co tutaj jest do rozumienia. Ubiór to kwestia gustu i jednej osobie się spodoba a innej nie.

Dla kibiców Barcelony ostatnio jest sporo ciekawego do poczytania. Wrzucam kolejne teksty:

http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=32213
Txiki: Model Barçy nie podlega dyskusji

Sekretarz techniczny Barcelony opisał sezon jako spektakularny. Czuje, że poleganie na tak wielu wychowankach to właściwe podejście. Jego zdaniem, przyszłość klubu zależy teraz od nowego prezydenta klubu.

4 tytuły w sezonie, 12 tytułów w 7. Txiki Begiristain jest jednym z architektów drużyny bijącej wszelkie rekordy. To on zatrudnił Franka Rijkaarda, który wygrał Ligę Mistrzów w Paryżu. Holendra zmienił Pep Guardiola, on dołożył kolejnych siedem tytułów. Jego pozostanie na stanowisku zależy od oczywistych czynników, niemniej nie można kwestionować jego dobrze wykonanej pracy. Po przedyskutowaniu polityki transferowej najbliższych dni, Txiki Begiristain odpowiada na pytania Barça TV i oficjalnej strony klubu.

Jakim przymiotnikiem opisałbyś miniony sezon?

Spektakularny. Nie chodzi tylko o liczbę trofeów, które wygraliśmy - ale o to, że celowaliśmy ponownie we wszystkie możliwe do zdobycia. We wspaniały sposób, grając piękny futbol. Kiedy odpadliśmy, mieliśmy poczucie, że jesteśmy lepsi od rywali. Byliśmy wierni swojemu stylowi, sposobowi gry. Czyniąc tak, wypadasz lepiej niż przeciwnik.

Czy twoje podsumowanie roku byłoby takie same, gdyby Barcelona nie wygrała ligi?

Można czuć się podobnie, ale rezultat nigdy nie będzie taki sam. Szczególnie, jeśli wygraną drużyną będzie wielki rywal - Real Madryt. W innych okolicznościach, mówilibyśmy o bardziej wyrównanej lidze. W tym roku mieliśmy jasną sytuację - jeśli nie wygramy ligi, wygra ją Real. Rodzi to pewne trudności, gdy znów trzeba przebudować drużynę. Atmosfera wokół niej jest skomplikowana. Tak to już wygląda. Czujemy, że wykonaliśmy swoją pracę dobrze, mieliśmy wspaniały sezon, ale również, że byliśmy drużyną lepszą od naszych przeciwników. Pokazaliśmy im to grając z nimi dwukrotnie i pokazaliśmy to wygrywając tytuł.

Czy był to wyczerpujący sezon?


Przede wszystkim, terminarz nie był zbyt dobry. To był problem. Na koniec sezonu musieliśmy grać w Villarreal. Mecze u siebie graliśmy z zespołami walczącymi o utrzymanie, ale wygraliśmy. Musieliśmy pokonać Sevillę na wyjeździe. Ostatni etap pokazuje, jak to wszystko było dla nas trudne. Można się naprawdę zmęczyć, to ogromny ładunek presji - Real miał nieziemski sezon. Oni zmotywowali nas do wygrania wszystkiego, pozwolili przegrać tylko jeden mecz, postawili poprzeczkę niewiarygodnie wysoko.

Guardiola stwierdził, że część madryckiej prasy nie uszanowała Barcelony tak, jak powinna. Przypominasz sobie tak głośny sezon?

Poprzedni sezon był taki sam. Był moment, kiedy prowadziliśmy w tabeli 4 punktami i jechaliśmy na Bernabéu. Media mówiły, że oni wygrają. Broniły drużyny, którą popierają. Musieliśmy walczyć z tym wszystkim. W tym sezonie skupiono się na aspekcie sędziowania. Ponowne przekonanie o faworyzowaniu przez arbitrów Barçy. To jest najbardziej denerwujące. Powinno się pisać o grze jednej bądź drugiej drużyny. Wszyscy widzą, że Barcelona była lepsza od Realu. W Madrycie natomiast tworzy się spiski typu 'villarato', które tworzą tyle medialnego szumu. Ostatecznie bowiem, to sędzia czuje presję. Słowo 'villarato' może być niszczące, kibice zawsze patrzą arbitrom na ręce...

Co myślałeś po zdobyciu Klubowego Mistrzostwa Świata?

Barça nigdy go nie wygrała, choć jest wielkim klubem i powinniśmy mieć ten tytuł wcześniej w swojej kolekcji. Nigdy nie mówiono o nas jako o mistrzach świata. W drodze po to trofeum zdawało się, że nigdy go nie wygramy. Teraz jednak niczego nie brakuje. Jest Puchar Króla, jest Puchar Mistrzów, liga... Ale czuliśmy, że musimy postawić kropkę nad "i", udało się.

W obliczu sukcesu zawsze mówi się, że drugi rok jest cięższy od poprzedniego. Jak poradziła sobie z tym drużyna?

Graliśmy na poziomie, który był od nas wymagany. Sednem wygrywania wszystkiego jest zadanie sobie pytania: co możemy teraz zrobić? Drużyna potraktowała to poważnie. Zdobyła więcej punktów niż rok wcześniej, zagrała lepiej niż w zeszłym sezonie. Trudno jednak utrzymać ten sam rytm. W kilku momentach nie byliśmy tak dobrzy jak rok temu. W lidze jednak udało się to w każdym aspekcie.

Czy tak wielki skok w jakości drużyny ma coś wspólnego z dużą liczbą wychowanków w składzie i wiarą, jaką pokładają w nich szkoleniowcy?

Potwierdza to, że nasza polityka jest właściwa. Powinni tu być najlepsi gracze świata. Ale to najlepsi gracze stają się takowymi właśnie tutaj i stąd wychodzą na świat. To niesamotiwy sukces. Na koniec sezonu, z różnych przyczyn, graliśmy z formacją ofensywną, która nic nas nie kosztowała. Wystarczy spojrzeć na inne europejskie drużyny i sprawdzić, ile kosztowały ich formacje ofensywne. Pokazuje to, że nasza polityka jest słuszną.

Przyjrzyjmy się twojej pracy sekretarza technicznego. Czy to, co stało się faktem pod koniec twojej kadencji, było planowane od początku?


Jestem szczęśliwy z tego, jak to wszystko się potoczyło. Najlepiej wszystko obrazują zdobyte tytuły, niemniej cały czas z szacunkiem odnosiliśmy się do naszej wizji, filozofii piłki nożnej. Cały czas było to naszym priorytetem. To prezydent i zarząd zaproponował mi stanowisko, które szanowałem od pierwszego do ostatniego dnia. Układało mi się dobrze zarówno z Frankiem, jak i z Pepem. Zawsze grać tak samo. To dla mnie ważne, że ten model nie podlega dyskusji. Jestem szczęśliwy. Ponownie gramy widowiskową piłkę, starając się wyprowadzać ją i stworzyć szansę napastnikom, którzy wygrali dwa Puchary Europy. I to za kadencji dwóch różnych trenerów. Zatem... tak, jestem dumny.

Czy rola sekretarza technicznego jest niedoceniana?

Tak, ale tylko dlatego, że musi on chronić menadżera. To mój obowiązek. Wybierasz trenera i bronisz go. Trener wybiera piłkarzy, którzy potrafią zdobyć tytuły, zwykle 15, 16 z nich. To pierwszy skład. Reszta jest uzupełnieniem kadry, od 16 do 21 zawodnika. A jeśli nie są zawodnikami pierwszego składu, natychmiast media informują, że sekretarz techniczny popełnił błąd. To moja rola, wiem to od drugiego roku pracy. Zawsze byłem dyskretny. Wiem, że prawdziwymi zwycięzcami są zawodnicy i ich trener.

Czy praca ta przynosi więcej bólu niż radości?

Tak, ale nie będę z tego powodu płakał. To fantastyczna praca. Ponosisz konsekwencje rezultatów. Drużyna gra dobrze, jesteś szczęśliwy, ale to nie wystarcza. Nie oszukujmy się. Trzeba wygrywać tytuły, wtedy prezydent patrzy bardziej łaskawym okiem na swoich współpracowników. Miałem szczęście, że prezydent zawsze bronił naszego modelu i sprawiał, że wszystko było bardziej stabilne. W ten sposób swoje zadania powinien wykonywać sekretarz techniczny i powinno tak to wyglądać również w przyszłości.

Prezydent zawsze podkreślał, że jego najlepszą decyzją było zatrudnienie Txikiego.

Mówi to najlepszy prezydent w historii klubu, a to sprawia, że czuję się... bardzo dumny. I, ponad wszystko, wspierany. Musisz czuć takie wsparcie, kiedy podejmujesz decyzje, ponieważ nie są one łatwymi. Trudny jest wybór odpowiedniego piłkarza. Wspierali mnie również inni pracownicy mojego departamentu. Mam fantastycznych kolegów, którzy zawsze świetnie sprawdzają rynek. Czuję się silny dzięki tak dobremu zespołowi.

Co było twoim najgorszym momentem?

Najgorszą chwilą był mecz na Bernabéu z Frankiem Rijkaardem jako trenerem. Potwierdziło się, że niektóre rzeczy szły w złym kierunku. Sprawy zaczęły wymykać się spod kontroli, której Frank nie mógł dłużej nam zagwarantować. Była to najcięższa decyzja. Cieszę się, że prezydent pozwolił mi z nią zaczekać do czerwca. Dało to nam stabilność i było jednocześnie wyrazem szacunku w stronę trenera, który wygrał dwa tytuły mistrzowskie i Puchar Europy. To była dobra decyzja, ale jednocześnie bardzo ciężka.

Najlepsza decyzja?


Zmiana trenera. Budowa nowego projektu wokół trenera Barçy Atlètic była niesamowita. Był silny, chciał zrealizować swoją wizję. Zdobycie Pucharu Europy przez trenera trzecioligowej drużyny - to najlepsza decyzja, jaką mogłem podjąć.

Czy twój czas jako sekretarza technicznego kończy się z dniem 23 czerwca?

To zależy od nowego prezydenta. Będzie on musiał zapytać sekretarza technicznego o mnóstwo rzeczy i vice versa. Oczywiście jeśli dostanę taką szansę.

Chciałbyś kontynuować, czy masz dość?

Nie jestem wypalony. Przyszedł czas budowy nowego składu i będę szczęśliwy mogąc w tym pomóc. Kocham swoją pracę. Cieszę się nią, mimo że czasem nie należy do najłatwiejszych. Zawsze czuje się spokój, gdy masz wsparcie trenera. Wszystko zależy od nowego prezydenta.

Niektórzy kandydaci zadeklarowali, że w przypadku zwycięstwa nie będą zmieniać sekretarza technicznego.

Tak, ale mam mnóstwo pytań, których nie stawiałem w 2003 roku. Doświadczenie nauczyło mnie wielu rzeczy, dlatego musiałbym o wszystkim porozmawiać z nowym prezydentem. Ta praca nie jest łatwa.

[źródło: FCBarcelona.cat]
http://www.blaugrana.pl/news/5151/txiki ... enalu.html
Txiki: Czekamy na odpowiedź Arsenalu

Txiki Begiristain potwierdził dzisiaj na prezentacji Davida Villi, że FC Barcelona jest zainteresowany transferem Ceska Fábregasa:

„Dotarły do nas wiadomości, że Cesc jest zainteresowany transferem do naszego klubu. Jednocześnie szanujemy to, że ma ważny kontrakt z Arsenalem”.

„Ponieważ piłkarz jest zainteresowany, skontaktowaliśmy się z Arsenalem z zapytaniem czy są gotowi do negocjacji. Teraz oczekujemy ich odpowiedzi” - dodał Txiki.

„Pracujemy bardzo intensywnie, ale rytm (negocjacji) wyznaczają kluby i piłkarze. Najważniejsze byśmy przed rozpoczęciem nowego sezonu, w naszym przypadku na Superpuchar Hiszpanii, mieli pełną kadrę. Im szybciej ją skompletujemy tym lepiej dla spokoju naszego klubu oraz tego, który sprzedaje”.


Txiki wypowiedział się też na temat kilku piłkarzy Barcelony oraz ich przyszłością:

Jonathan dos Santos

„Jesteśmy zachwyceni jego postawą i chcemy, by został z nami jako piłkarz pierwszej drużyny. Nowy kontrakt jest bardzo blisko”.

Henry i Márquez

„W sezonie 08/09 Henry był fantastyczny. W minionym na swojej drodze napotkał wyśmienitego Pedro. O swojej przyszłości zadecyduje sam Titi. Rafie jesteśmy bardzo wdzięczni, bo kiedy był w dobrej formie, to drużyna zdobywała tytuły. Jesteśmy otwarci na rozmowy z każdym piłkarzem, któremu obecna sytuacja w zespole nie odpowiada. Wstępnie nikogo sprzedawać nie chcemy. Chcemy wzmocnić zespół zawodnikami, którzy podniosą poziom”.

Ibra & Villa

„Nie mam najmniejszych wątpliwości, że mogą świetnie się uzupełniać. Ibra będzie zachwycony, bo rywalizacja jest dobra, a Zlatan chce tego samego co Villa – pucharów. Sezon jest bardzo długi i wymagający. Chcemy, by trener miał do dyspozycji napastników o różnych profilach”.

„David Villa to profil piłkarza jakiego szukaliśmy – dobrze wychodzący na pozycję z głębi pola, szybki, mogący grać na '9' i lewym skrzydle”.
Jeśli chodzi o ten drugi tekst to cieszy mnie fragment dotyczący Jonathana. Najbardziej intrygujący akapit to ten o Titim i Marquezie. Można by pomyśleć, że Titi jest bliżej pozostania w klubie niż Rafa :lol: :roll: Francuz zapewne zdecyduje się odejść a Kaiser jak dla mnie powinien zostać, ale trudno wyczuć jakie ma plany. Nie zdziwiłbym się gdybyśmy go pożegnali tego lata.

Na koniec kilka fotek z prezentacji MaraVilli :]

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 21 maja 2010, 19:44

Za dużo tego żółtego pod szyją, ale w sumie ładnie się prezentują. Wyjazdowe chyba najgorsze od kilku lat. Te z zakończonego już sezonu prezentowały się (przynajmniej na zdjęciach, zobaczymy jak to będzie wyglądało na żywym towarze) zdecydowanie lepiej.

Wciąż chcecie Mascherano?

E:
Mentor pisze:Mascherano raczej nie chcemy (...)
Jeden problem z głowy, przynajmniej na jakiś czas (do czasu aż Real się nim zainteresuje, co jest bardzo prawdopodobne).
Ostatnio zmieniony 21 maja 2010, 20:01 przez Daaaamian, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 21 maja 2010, 19:48

Sporo osób (w tym ja) uważa, że tego żółtego trochę za grubo, ale i tak jest bardzo dobrze.

Mascherano raczej nie chcemy, ale jeżeli Yaya odejdzie (co wciąż nie jest wykluczone) to być może będziemy chcieli :lol: Aczkolwiek raczej nie macie się czego obawiać. Nawet gdyby Toure odszedł to raczej nie szarpniemy się na Mascherano, który byłby drogi a nie dostałby tego czego oczekuje Yaya, czyli gwarancji regularnej gry.

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: miguel indurain » 21 maja 2010, 20:03

dzis w rozpoczetych under 17 blyszczal chyba obecnie najwiekszy talent mlodszej barcelonskiej la masi gerard deulofeu (no moze obok etocka i mlodego alcantary). ciekawe czy wenger byl/jest na tym turnieju.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 21 maja 2010, 21:25

michal2 pisze:Przeciez to wszystko rezerwowi, podobnie jakby z Marquezem, Czyhrynskim, Keita czy Bojanem mial cos wygrac :)

Pewnie ze mamy w Arsenalu kilka brakow ale przesadzasz takim postem.
Patrząc na nieudaczników jakich ma Arsenal od przygotowania fizycznego, odnowy itd. to doszedłem do tego wniosku. Chyba oni wszyscy zagrali z Barcą w podstawowym składzie, zmylili mnie.
miguel indurain pisze:ciekawe czy wenger byl/jest na tym turnieju.
Raczej nie jest od tego. Bardziej bym się spodziewał, że odwiedza rodziców, albo pracuje charytatywnie przy Urzędzie Pracy.

Ja się spodziewam, że zarówno Marquez i Titi jednak odejdą. Obaj raczej obiorą podobny kierunek czyli USA. Tam są cholernie popularni, a Rafa być może jeszcze mocniej niż Francuz. Chciałbym, żeby Kaiser pozostał, bo moja wiara mimo wszystko w Chygrynskiyego nie jest za wielka, Henry sporo pobiera z kasy, a mało ostatnio daje, wygląda na wypalonego. Decyzja należy do niego, tylko czy ma chęci podjęcia walki z Villa czy Pedro.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15769
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2316
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 maja 2010, 21:38

. Chyba oni wszyscy zagrali z Barcą w podstawowym składzie, zmylili mnie.
Ciężko wystawiać innych zawodników jeśli podstawowi są kontuzjowani.
Tam są cholernie popularni, a Rafa być może jeszcze mocniej niż Francuz.
że jak? Marquez cholernie popularny w USA i to jeszcze bardziej niz Titi?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”