Pytanie jest skoro Preziosi był zawieszony to jakim prawem Genoa wystawiała go do negocjacji i jakim prawem klub resepktuje jego decyzje? Jak to sie ma do innych transferów Genoi, których dokonywał tez sam zainteresowany? Nie rozumiem gdzie tu jest wina Interu, ale prawo włoskie jest na tyle zagmatwane ze skonczy sie na grzywnej kilku tysiecy euro jak w podobnych przypadkach. Reszta to bajdurzenia zawistnej turynskiej prasy swietnie wpisujace sie w ich polityke po calciopoli budowanie Interowi czarnego PR. Inter zły, Inter brzydki bo Inter zwycieski.





