Podam przykład, przed moim przyjściem w klubie byli ludzie, którzy budzili piłkarzy, żeby ci zdążyli na autobus lub treningi. Teraz piłkarze budzą się sami. Nikt z nas nie musi do nich dzwonić, by ich obudzić czy poinformować, że są korki w mieście. To się skończyło. Zaakceptowali to, bez problemu, ponieważ wiedzą, że nie jest normalne, by czterdzieści osób czekało na jedną, by móc rozpocząć pracę.
http://www.realmadrid.pl/index.php






