FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1178

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 10 sie 2010, 15:32

A mnie się podoba polityka Barcy no i przede wszystkim Pepa. Dobry wychowanek z potencjałem to skarb i na takich warto stawiać. Robiłbym tak samo jak on z Busqutesem może i był słabszy od Toure, ale ma potencjał by być lepszy no i przede wszystkim jest nasz. Taki nie będze chciał za parę lat odejść dla paru srebników więcej, taki czuje kibiców, czuje atmosferę, czuje klub. Zdecydowanie popieram stawianie na swoich, nawet jeśli na początku są nieco słabsi od swoich konkurentów.
I zdecydowanie wolę kluby które same wychowują niż te które tylko potrafią żerować na innych. Czyli podsumowując gdyby nie nawiedzeni kibice Barcy Visca Pokoemony, to zdecydowanie bym czuł do Barcy dużo sympatii ze względu na jej politykę :P

Chociaż żeby nie wyskoczył jeden z drugim, nie mówię żeby promować jakieś beztalencia, tylko dlatego, że są swoi :wink:

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 10 sie 2010, 15:45

Kamil232 pisze:Czyli podsumowując gdyby nie nawiedzeni kibice Barcy Visca Pokoemony, to zdecydowanie bym czuł do Barcy dużo sympatii ze względu na jej politykę
Co ma sympatia/antypatia dla jakiegoś klubu do poziomu intelektualnego części (zaznaczam - części) kibiców? Wiem, że dla części ludzi ma to przełożenie ale dla mnie jest to głupie. To tak jakby powiedzieć, że nie lubi się Audi, bo część produkowanych przez nich aut jest zielona.

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2927
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 10 sie 2010, 15:49

iceald pisze:. To tak jakby powiedzieć, że nie lubi się Audi, bo część produkowanych przez nich aut jest zielona.
Bardziej jakby szef Audi był debilem.

EOT

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 10 sie 2010, 15:52

grzegorzfcb pisze: "Ostatnio" Barca miała max trzy niewypały transferowe: Hleb, Caceres, i Czygrynski. Henrique i K9 nie licze, bo oni to chyba byli częscią jakiegoś przekrętu finansowego :wink: Trzej wymienieni przeze mnie mieli być albo zmiennikami, albo inwestycjami na przyszłość.
Poza tym, to Barcy przez ostatnie 5,6 lat udawało się wiele transferów tak tych kosztownych jak i tych mnie imponujących finansowo.
Faktycznie za kadencji Guardioli, skuteczność transferową ocenił bym tak na 50%
Dla mnie ostatnie 2 ostatnie sezony w wykonaniu Barcelony to:
1 mega kompromitacja: Czygryński (25 mln)
2 bardzo duże kompromitacje: Caceres, Hleb (30)
2 transfery, który swoje kosztowały, a nie wiadomo po co zostały wykonane: Kerrison, Henrique (22 mln)
1 zajebiście przepłacony transfer: Zlatan (o jakieś 20-30 baniek)
2 dobre transfery w dobrej cenie Keita i Maxwell
jeden bardzo dobry i bardzo drogi transfer D. Alves
Pique nie liczę, bo on wchodzi do wora wychowanków

Skuteczność 33%.

Barcelona świetnie działa dając miejsce na boisku juniorom, ale na boga nie oznacza to, że musi wydać 70 mln na patałachów.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 10 sie 2010, 17:25

Co ma sympatia/antypatia dla jakiegoś klubu do poziomu intelektualnego części (zaznaczam - części) kibiców? Wiem, że dla części ludzi ma to przełożenie ale dla mnie jest to głupie. To tak jakby powiedzieć, że nie lubi się Audi, bo część produkowanych przez nich aut jest zielona.
Części ? Nie potrafie się powołać na wiarygodne badania, ale trwierdzę, że przeciętny kibic zraszaczy jest idiotą, co można zaobserwować na waszych forach. A czymże jest klub jak nie ludźmi współpracującymi (piłkarze, szatab szkoleniowy itd) dla wspólnego celu. Klub jest organizacją stworzoną z ludzi, zaś jego kibice nie są heterogenicznym tłumem tylko zbiorowością wykazującą cechy wspólne dla wszystkich tudzież większości. A jaki klub jak nie Barcelona zasłużył bardziej na miano szmaciarzy ? Przypominam incydent z włączeniem zraszaczy, huczną fetę pod hotelem w którym mieszkali zawodnicy Interu i Realu (w pierwszym meczu derbowym, choć to potrafię zrozumieć), bujaniem samochodu Mourinho, szarżą Valdesa na wyżej wymienionego trenera, obrzydliwe zakusy na Fabregasa wciskanie mu koszulki barcelony przez Xaviego i kogoś tam jeszcze oraz niezliczone ilości debilnych postów na forach. Przy czym podkreślam, że to jest skrócona lista grzechów tego klubu i wymaga uzupełnienia.

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 10 sie 2010, 17:31

Szczerze mówiąc to rozumiem to co napisał Kamil i co więcej mam bardzo podobnie. Pewnie gdybym nie spotkał już tak wielu podobnych do siebie kibiców Barcelony, to mógłbym lubić ten klub, a przynajmniej mieć do niego stosunek obojętny. Przy okazji z pierwszą częścią posta Kamila też muszę się zgodzić, bo trudno nie doceniać Guardioli i szefów klubu. No tylko te trolle :)

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 10 sie 2010, 17:44

bo trudno nie doceniać Guardioli i szefów klubu. No tylko te trolle
Wręcz przeciwnie. Osobiście uważam, że ten klub hoduje trolle, zaś wylęgają się one w la masia. To tam zaraża się młodych chłopców filozofia "mes que un club" i tworzy hybrydy pokroju Xaviego, który w co drugim wywiadzie podkreśla, że tylko idiota nie chciałby grać w Barcelonie, zaś Fabregas wraca z wypożyczenia do więcej niż klubu....

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 sie 2010, 19:30

RealFan pisze:Teza, że Mascherano mógłby być tylko zmiennikiem Busquetsa jest doprawdy interesująca.
Co konkretnie jest w niej takiego interesującego?
(L)oczkerson pisze:Tak, wiec zmiennik to raczej obserwacja stanu faktycznego, natomiast jeśli ktoś pisze, że wspomnieni panowie piłkarsko są równorzędni to bredzi.
Nie wydaje mnie się, aby ktoś stawiał tutaj znak równości między Mascherano a Busquetsem.
RealFan pisze:Śmiem twierdzić, że Javier jest lepszym przecinakiem
Przecinakiem jest wybitnym a jego pressing na rywalach to wzór do naśladowania, ale przecież wiesz, że to nie wystarczy, aby obecnie grać w pierwszym składzie Barcelony.
RealFan pisze:Defensywny pomocnik akurat w Barcelonie nie musi być wybitny w grze do przodu, czy tym bardziej umieć dobrze rozgrywać. Do tego mają już wystarczająco dużo zawodników. Musi przede wszystkim czyścić, a w tym Mascherano jest znakomity.
Jestem trochę zaskoczony tym co piszesz.
(L)oczkerson pisze:Zgadzam się, pod kątem Barcelony Masch by był bardziej przydatny
j/w

Wyjaśnię jedną rzecz. Nie mam za wiele czasu więc postaram się zrobić to krótko i zwięźle. Wszyscy wiedzą, że w Barcelonie się klepie, klepie i jeszcze raz klepie. Defensywny pomocnik również bierze w tym udział więc dlaczego Pep miałby sobie zażyczyć klasycznego przecinaka (wybitnego, ale jednak przecinaka) do pierwszego składu i sadzać na ławce Busquetsa, który tak fantastycznie wystrzelił i robi błyskawiczne postępy? Oczywiście niektórzy przylepili już mu odpowiednią łatkę i w ich opinii Busi to będzie taki koleś pokroju Valdesa, ale sensu ma to niewiele o ile w ogóle ma. Koleś robi furorę w wielkim europejskim klubie, jest bardzo ważną postacią w najlepszej obecnie reprezentacji globu, od lat związany jest z klubem co ma wiele plusów i do tego jest bardzo młody a więc może jeszcze wiele poprawić. Nawet warunki fizyczne ma dobre.

Wracając jeszcze do roli DM-a to pragnę zwrócić uwagę kto grał na tej pozycji w dotychczasowych sparingach :] Kiedy na boisku byli równocześnie Jonathan Dos Santon i Seydou Keita to między pomocą a obroną grał ten pierwszy :]

Nawet jeżeli uznamy zgodnie, że Mascherano jest piłkarzem lepszym to nie oznacza to, że jest sens go sprowadzać. Jeżeli na pozycji defensywnego pomocnika mamy braki to raczej w postaci zmiennika a nie kogoś do pierwszego składu.

Napisałbym coś więcej, ale muszę spadać. Pewnie z wieczora coś jeszcze naskrobię. Zadbajcie o to, aby MarcinW nie siedział zbyt długo przed monitorem i przypomnijcie mu o lekach.

MarcinW
Kapitan
Kapitan
Posty: 3754
Rejestracja: 25 kwie 2008, 22:58
Reputacja: 390

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MarcinW » 10 sie 2010, 20:06

Zadbajcie o to, aby MarcinW nie siedział zbyt długo przed monitorem i przypomnijcie mu o lekach.
Rozumiem, że prosisz kolegów moderatorów, aby rozwiązali problem ? Ktoś głosi herezje należy go uciszyć. Słusznie w końcu z prawdą nie da się prowadzić polemiki.
sadzać na ławce Busquetsa, który tak fantastycznie wystrzelił i robi błyskawiczne postępy?
Mówisz, że już w następnym sezonie nie będzie kukania przez szparkę pomiędzy palcami ? Że aż tak bardzo się rozwinie ? Niemożliwe !!
Co konkretnie jest w niej takiego interesującego?
Choćby to, że młody Hiszpan mógłby mu buty czyścić...
Ostatnio zmieniony 10 sie 2010, 20:15 przez MarcinW, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
iceald
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 989
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:54
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zza firewalla

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: iceald » 10 sie 2010, 20:32

MarcinW pisze:Słusznie w końcu z prawdą nie da się prowadzić polemiki.
Z tą prawdą to jest tak jak z dupą. Każdy ma własną, ale niekoniecznie oznacza to, że należy pokazywać ją każdemu twierdząc jednocześnie, że jest to najlepsza i najprawdziwsza dupa na świecie i jej odlew powinien znajdować się w Sevres. A reszta dup niech się schowa, bo to zwykłe... dupy są.
Rozumiem, że twoim zdaniem Barcelona zasługuje na miano "szmaciarzy" spośród wszystkich innych klubów, ponieważ w historii żadnego innego klubu nie było podobnych sytuacji? Hucznych fet, nadmiaru negatywnych emocji po przegraniu niezwykle ważnych meczów, spięć/bójek pomiędzy członkami drużyn itd.? Bo odnoszę takie wrażenie czytając Twojego posta. I jak dla mnie, to nadmiar żółci Ci się uszami wylewa i rzeczywistość przesłania. I z mojej strony EOT, bo nie mam zamiaru próbować zmieniać Twoich poglądów na pewne sprawy.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 sie 2010, 20:40

Mentor pisze:Co konkretnie jest w niej takiego interesującego?
To, że się z nią nie zgadzam. Jakby Barcelona kupiła Mascherano to raczej po to, by grał, zwłaszcza że nie macie piłkarza lepszego od niego na tej pozycji. Ja tam Busquetsowi umiejętności nie ujmuję, ale fakt, że go nie lubię, na co pilnie pracował od początku. I tak jak już pisałem: to, że go nie kupicie mnie jak najbardziej cieszy.
Mentor pisze:Jestem trochę zaskoczony tym co piszesz.
Dlaczego? Mascherano nie jest drewniakiem, piłka nie odskakuje mu na 5 metrów i nie zalicza stu strat na minutę. W Barcelonie defensywny pomocnik nie musi super grać do przodu, bo inni robią to dużo lepiej. Jak gonicie wynik to nawet taki Pique bierze w nakręcaniu większy udział niż defensywny pomocnik.W tym całym
klepaniu chodzi przede wszystkim o ruch bez piłki, dzięki czemu zawsze jest komu podać. Nie każdy musi mieć technikę i przegląd pola ofensywnych karakanów, bo nie ma takiej potrzeby.
Mentor pisze:Wracając jeszcze do roli DM-a to pragnę zwrócić uwagę kto grał na tej pozycji w dotychczasowych sparingach Kiedy na boisku byli równocześnie Jonathan Dos Santon i Seydou Keita to między pomocą a obroną grał ten pierwszy
Jak nie było komu tam grać, to kogoś musieli torturować.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 10 sie 2010, 20:58

Busquets to jest prawdziwy wrzód na dupie. Wrzód na dupie przeciwników, wiem, że do przez wiele lat zostanie mu łatka zerkającego za dłoni i dokładającego od siebie zawodnika, ale to, że wygrał praktycznie wszystko w piłce będąc podstawowym zawodnikiem nikt mu nie odbierze. To w nim Barcelona ma przewagę w drugiej linii, to na nim łapią kartki przeciwnicy(i to po faulach) to on wygryzł ze składu Toure, wygryzł go bo spełniał rolę jaką narzucał mu Pep, a tego nie potrafił wykonać Yaya.
Gościu wywalił ze składu Hiszpanów bardziej uznanych zawodników, a fakt, że grał Alonso to tylko wynik kontuzji i formy Torresa, bo każdy kto interesuje się losami La Roja mógł spokojnie obstawiać go jako pewniaka obok Xaviego, gdyby taka dwójka miała grać. Zagrał dobrze, może bardzo dobrze z MU, czyli ekipą, która w ostatnich latach nadawała ton Lidze Mistrzów. Jego CV piłkarskie w wieku 22 lat jest tak bogate że inni bardziej "uznani" na jego pozycji mogą tego nie osiągnąć przez kilka lat, a może przez całą karierę.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 sie 2010, 21:07

Jarzinho pisze:wiem, że do przez wiele lat zostanie mu łatka zerkającego za dłoni i dokładającego od siebie zawodnika
Łatka zawodnika jak to ładnie określiłeś "dodającego od siebie" żeby nie powiedzieć udającego jest łatką zasłużoną, na którą sumiennie pracował od dawna, więc oczywiście, że zostanie mu na wiele lat. W końcu mu się ona należy jak psu zupa.
Jarzinho pisze:Jego CV piłkarskie w wieku 22 lat jest tak bogate że inni bardziej "uznani" na jego pozycji mogą tego nie osiągnąć przez kilka lat, a może przez całą karierę.
Busquets we wszystko co już osiągnął miał oczywiście duży wkład, ale też nie każdy ma okazję trafić na takie pokolenie w swoim kraju i swoim klubie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 sie 2010, 21:13

RealFan pisze:To, że się z nią nie zgadzam. Jakby Barcelona kupiła Mascherano to raczej po to, by grał, zwłaszcza że nie macie piłkarza lepszego od niego na tej pozycji.
Jakbyśmy kupili Mascherano to rzeczywiście wypadałoby zrobić z niego gracza podstawowego składu, ale właśnie dlatego go nie kupimy - nie potrzebujemy defensywnego pomocnika do pierwszej '11'. To takie dziwne?

Ciekaw też jestem ileż to więcej dobrego byłby nam w stanie dać Javier :roll: Jak wyglądają mecze Barcelony każdy widzi. Większość meczu to my jesteśmy przy piłce a rywal jest głęboko cofnięty. Defensywny pomocnik ma oczywiście trochę pracy (jak wszędzie), ale nie przesadnie dużo jeśli chodzi o czystą destrukcję. Sergio radzi sobie wystarczająco dobrze i można zaryzykować, że będzie sobie radził coraz lepiej.

W żadnym momencie nie umniejszam Javierowi, ale my najzwyczajniej w świecie nie potrzebujemy przecinaka do pierwszego składu. Jeśli mamy kogoś sprowadzać to albo zmiennika albo kogoś kto jest w stanie dać coś innego. Mascherano jest świetny, ale wizja jego transferu do Barcelony nie ekscytuje mnie ani trochę. Może pisałbym co innego gdyby w miejsce Argentyńczyka wstawić chociażby Essiena, którego również bardzo cenię a wachlarz umiejętności ma szerszy niż Argentyńczyk.

Zresztą oddanie Toure lekką ręką również wydaje mi się być dosyć jasnym sygnałem. Nie widzę szans, aby Javier mógł z miejsca liczyć w Barcelonie na więcej niż Yaya bo niby dlaczego?
RealFan pisze:Jak nie było komu tam grać, to kogoś musieli torturować.
Przecież Keita zdaniem wielu gra w Barcelonie jako defensywny pomocnik a nawet jak nie gra to z powodzeniem mógłby :roll:

Tak w ogóle to podobno Abidal zasugerował Pepowi gdzieś kiedyś, że wolałby grać właśnie na środku obrony tak więc sytuacja w defensywie wydaje się klarować. To tak nawiasem mówiąc bo potem pewnie zapomnę o tym wspomnieć.
RealFan pisze:Łatka zawodnika jak to ładnie określiłeś "dodającego od siebie" żeby nie powiedzieć udającego jest łatką zasłużoną, na którą sumiennie pracował od dawna, więc oczywiście, że zostanie mu na wiele lat. W końcu mu się ona należy jak psu zupa.
Równie długo pracował na uznanie z tytułu czysto piłkarskich umiejętności a jednak wątpię, aby został doceniony :]
RealFan pisze:Busquets we wszystko co już osiągnął miał oczywiście duży wkład, ale też nie każdy ma okazję trafić na takie pokolenie w swoim kraju i swoim klubie.
A piłka jest okrągła.

Przecież to jasne, ale czy Sergio jest w tym względzie wyjątkiem? Zalatuje trochę Valdesem i tekstami o wieszaniu ręcznika w bramce Barcelony.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18583
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 10 sie 2010, 21:26

Mentor pisze:Przecież to jasne, ale czy Sergio jest w tym względzie wyjątkiem? Zalatuje trochę Valdesem i tekstami o wieszaniu ręcznika w bramce Barcelony.
Tekst o ręczniku jest chyba autorstwa kibiców Barcelony, co nie? :)
Mentor pisze:Przecież Keita zdaniem wielu gra w Barcelonie jako defensywny pomocnik a nawet jak nie gra to z powodzeniem mógłby
Pewnie by mógł, prawie każdy silny czarnuch się do tego nadaje. :P Skoro jednak Guardiola go na tej pozycji nie wystawiał, nie wystawia i wystawiać nie będzie to w byle sparingu z anonimami wolał dać pograć Keicie tam, gdzie zazwyczaj, a lukę uzupełnił jakimś młodym, który będzie zadowolony, że w ogóle grał.
Mentor pisze:To takie dziwne?
Nie dziwne. Macie jednak na tej pozycji tylko jednego zawodnika i wypadałoby, by ten drugi też był bardzo dobry, ale to nie mój problem. Uruchomicie maszynę losującą w celu wybrania jakiegoś czarnucha z Ligue 1 w nadziei, że trafi się drugi Yaya, czy macie inne opcje? Bo szczerze mówiąc nie chce mi się czytać wszystkich doniesień o Barcelonie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”