Heh... jeśli Maicon faktycznie chce odejść to jest to złamanie ostatnio przestrzeganej zasady. Przykłady Ronaldo czy Ibrahimivicia pokazują, że u nas nikt za karę grać nie musi. Wszyscy wiedzą, że Brazylijczyk jest klasą samą dla siebie na tej pozycji, ale sfrustrowany brakiem zgody na odejście może w nadchodzącym sezonie znacznie opuścić loty, a wówczas o podobną kasę za transfer nie mamy co liczyć.Maciek (interista) pisze:Podobno Moratti kazal wycofac Maicona z mercato.
Ja mam podobne wrażenie. Jeśli Maicon i Super Mario zostaną to sfinalizujemy (jeśli w ogóle) transfer Mascherano. Tak się zastanawiam, parafrazując klasyka, gdzie te sto milionów? Jakoś nie wyobrażam sobie Suazo, Obinny czy Manciniego na skrzydłach, albo Burdisso w obronie z różnych względów, zarówno sportowych jak i wychowawczych. Wspominałem o tym jakiś czas temu, ale czasu do rozpoczęcia sezonu coraz mniej, a my na dobrą sprawę nie mamy kompletnej kadry. Takiego stanu rzeczy w Interze nie pamiętam, albo przynajmniej nie występowała w ostatnich latach.Maciek (interista) pisze:Coraz pesymistyczniej zapatruje sie na to mercato. w latach poprzednich owszem bywaly transfery zalatwiane na ostatnia chwile, ale bez przesady byly to pojedyncze epizody jak Quaresma czy Sneijder. Rok temu Milito i Motte mielismy ugadanych przed koncem sezonu. Lucio tez byl sprowadzony o normalnej porze i gral jeszcze w sparingach w USA.
BTW tak sobie wymyśliłem teorię spiskową rozrysowaną przez Morattiego i Maicona. Być może to zwodzenie jest tylko grą i ani Maicon nie chce odejść, ani Moratti nie chce go sprzedać, a cały szum jest po to by zablokować (a tym samym poniekąd osłabić potencjalnego rywala w obronie CL) Real by nie zdążyli kupić klasowego zawodnika czy to na środek, czy to na prawą obronę








