Petrescu zawsze będzie miał w części środowiska szacunek za otwarte wypowiedzi na temat sezonu 2005/2006, kiedy to okradała całą ligę Legia zdobywając mistrzostwo.
Sytuacja obecnie jest taka - Petrescu dostał bajeczną jak na polskie warunki ofertę, nad którą ma się zastanowić do poniedziałku. Możliwe, że na mecz z Ruchem przyjdzie dwóch kandydatów innych na trenera, których oferty będą rozpatrywane po ewentualnej odmowie Rumuna. Jeden już potwierdził obecność na trybunach w sobotę, jeden jeszcze się waha. Na pewno Wisła ma już zaklepaną opcję C w razie odmowy Dana, jednakże jest to trener z tej trójki obecnie będących blisko Wisły najsłabszy, dlatego Basałaj dał sobie kilka dni czasu po odmowie Petrescu na rozmowy z innym kandydatem, po czym w razie drugiej odmowy dopiero zakontraktuje tę trzecią opcje.



