O tym samym pomyslalem, strasznie szkoda ze dla Fify sa rowni i rowniejsi i nie ma Mallorci w lidze europejskiej. Na wyjazdach pewnie roznie, ale u siebie niejeden zespol by u nich poplynal.
W sumie nie ma sie czego czepic, zespol gral w miare ok, byly okazje - moze jedynie pretensje do Mou ze w dosc trudnym meczu gra Canales od poczatku, bo jednak wejscie Ozila zmienilo obraz gry dosc wyraznie.



