I jak tu dyskutować z kimś,kto idzie w zaparte?Oczywiście - Robinho nigdy nie grał środkowego (nigdy nie twierdziłem,że jest to środkowy napastnik,tylko że grał na tej pozycji mniej więcej tyle samo co Pato,ale ty jak zwykle przekręcasz wszytko by pasowało pod twoją teorię - przeczytał z raz Erystykę i uważa się za jedynego mądrego wśród plebsuMasz absolutną rację, Robinho w Santosie zawsze był drugim napastnikiem, najczęściej jednak skrzydłowym w stylu Pato. Tyle że, podobnie jak z Borriello-wychowankiem, Maxwellem jako rezerwowym lewym obrońcą, i tak dalej, i tak dalej, możesz się przepychać, ale z zaklinaniem rzeczywistości nie wygrasz.![]()
BTW - nadal twierdzisz,że Borriello = Milito,czy już zmieniłeś zdanie ?
EDIT - http://www.acmilan.com.pl/?id=16023#kom
Nie podoba mi się takie zachowanie - pyskówki nigdy nie były w stylu Milanu,zawsze mieliśmy klasę (poza incydentalnymi przypadkami typu transparent Ambrosiniego w 2007r).
aha - jeśli dojdzie Robinho i to za 10 mln € to śmiało będzie można nazwać nas największymi zwycięzcami tego okienka - poważnie wzmocnimy skład relatywnie niskim kosztem (gdzie nam do szaleństw City?A nazwiska mimo wszytko robią wrażenie).






