18-nastki,to zdarza sie raz w zyciu

Uchi_UfFy

Post autor: Uchi_UfFy » 03 kwie 2005, 22:45

smitu pisze:
DORIAN pisze:
Uchi_UfFy pisze:Moja osiemnastka będzie za rok i 4 miechy.Tak jak Dorian i pewnie większośc nie wyobrażam sobie jej bez %.Po niej chyba będe chodziło 3 do tyłu :lol: .Wole zrobić ją na działce, bo będą "mniejsze straty" niż w chacjendzie czy też wypożyczyć gdzieś salę.Raczej pusto tam nie będzie :).Miałem już dużo 18-stek za sobą i przed sobą to wyciągne wnioski :D,
ja w domu nigdy nie zrobie bo wiem czym to sie konczy,ostatnio jakas panna zrobila impre to jej zwineli z domu pare kosztownosci,i zrujnowali dom,wole zrobi imprezke na poziomie w jakims lokalu:)

ja podobnie najbardziej lubie taka impreze w klubie, jeszcze jak to robi kilku znajomych ktorych znam w jednym terminie :P a co do procentow, czemu by nie ale osobiscie wole troche w siebie wlac, szczegolnie jak moze sie puzniej przechwalac ile wypilem 8) :twisted:

Jeżeli chodzi o takie imprezy jak 18 czy Sylwester, to naprawdę na samej wódce nikt daleko nie zajedzie :D.Wiadomo, jak się zmiesza lepszy efekt :D:D:D, kto pił, ten wie :).Ale ja mam czasami krzywe fazy po takim "czymś" i jestem nieobliczalny, bo puszczają hamulce.Piwo rządzi :).A z wódek to "Husarska" :).

Wróć do „Hyde Park”