tak temat w miare czasu sie rozwija,odciagnalem Was troche od smutnych wydarzen ktore mialy miejsce,ja tez ide spac bo jutro czeka ciezki dzien w szkole:P powoli trzeba zaczac organizowac 18 i zapisac sie na prafko.tylko kiedy ja znajde czas na to wszystkoNiggaz pisze:Ja na browarek to pozwalam sobie tak gdzieś 4 razy w tygodniu po 2-3 i jest lajcik. A z tymi 'polskimi' wódkami to pijałem różnego rodzaju Krakowskie czy Starogradzkie ale nie mam miłych wspomnieńUchi_UfFy pisze:W sumie to ja też zawsze w weekendy, i czasami po treningach chodzę na piwko.Najlepsze to w sumie hmmm....wypije każde które dostanę, ale Książ jakoś się przyjał.Z takich burżuazyjnych to Carslberg.Czasami Piaścik.Na wódki takie jak Smitu podał to szkoda kasyNiggaz pisze:Oj z tym mieszaniem to różnie bywaCzasem skutki są dalekie od ideału
Jeśli już to trochę (ale mało) piwa a później wódeczka. Wogóle piwo to lubie sobie wypić z qmplami ot tak bez okazji nawet a z okazją większą to wódeczka.
PiwoWarka Strong, Dębowe Mocne (chociaż zmieniło się teraz
)
WódkaFinlandia (nie zawsze stać na takie coś), Żubrówka albo Gorzka Żołądkowa
![]()
No i oczywiście wszelakie imprezy poza domem muszą być.No chyba, że Bolsik
.Ale najlepsze są polskie siary
.Krakowska, Xiążęca...tak, tak....to są typowe polskie WÓDKI...Nie pij ich na początek libacji, raczej rozgrzej się piwami
, bo inaczej pokolorujesz kibelek
.
![]()
![]()
Temat się rozwija ale ja już dziś nie podyskutuje niestety.
Lece w kime tylko jeszcze pozdro dla solenizanta Pisakka


