Winni są tylko i wyłącznie ultrasi z Serbii, przez których mecz został odwołany. Konsekwencje jednak poniesie federacja i kadra narodowa, a szkoda.Bienias pisze:Czemu Serbia winna?
Raczysz żartować, może Luigi Ferraris do pięciogwiazdkowych obiektów nie należy, ale wszelkie normy spełnia, więc porównywanie go do obiektów w Polsce, które jeszcze 5 lat temu w znikomej ilości spełniały jakiekolwiek normy jest niesmaczne i nie na miejscuBienias pisze:bo wlosi maja stadiony z 19 wieku? Polskie obiekty dla nich to nowoczesnosc![]()
Tak jak pisałem wcześniej, stadiony to nie obiekty militarne. Tam się chodzi oglądać mecze i dopingować drużynę. Niemniej w tym wypadku odgrodzenie Serbskich huliganów siatką pod napięciem byłoby jak najbardziej wskazane, bo ich determinacja by zrobić burdę na stadionie przewyższyłaby i najwyższe normy bezpieczeństwa. To że kibolom w XXI wieku pozwala się na zdecydowanie za wiele i toleruje ich akty agresji to już temat na osobną dyskusję.Bienias pisze:Glownie przez ich archaiczne stadiony i zabezpieczenie nie odbyl sie mecz. Mam nadzieje ze Fifa i Uefa zapamietaja ten incydent.






