Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Wilmore » 19 paź 2010, 16:58

Chyba nikt tak prostolinijnie nie potrafi sprzedawać gwiazd, a potem udowadniać wszystkim, że nie ma ludzi niezastąpionych.
Fajnie. Tylko o ile dla Beckhama znalazł się godny, czy nawet dużo lepszy, następca w postaci C. Ronaldo, o tyle dla samego Portugalczyka, Keane'a i Rooney'a w zespole następców nie widać od lat/nie słychać o nich na przyszłość.
Po odejściu Rooney'a naprawdę może być z ManU źle, bo Hernandez sprawia wrażenie piłkarza innego typu, a nie ma nikogo innego w klubie, kto mógłby tyle dawać zespołowi. Stara gwardia się kruszy, taki Berbatow zawodzi, na skrzydłach było zbyt mało piłkarzy nawet przed urazem Valencii, a tu obok kilku obowiązkowych z punktu widzenia niedzielnego fana angielskiej piłki wzmocnień dochodzi jeszcze potrzeba zastąpienia największej gwiazdy. Po C. Ronaldo brzemię odpowiedzialności przejął Rooney, po Angliku kto?
I nie ma co pisać o kolektywie, bo przecież po odejściu van Nistelrooya, gdy zespół zaczął grać bardziej kolektywnie, to jednak w zespole były gwiazdy zdolne do podporządkowania się zespołowi, ale i wygrywania meczów samodzielnie. A po odejściu Anglika będzie zonk.

Wróć do „Anglia”