Manchester United (zbiorczy) (cz.2) - Strona 473

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Eryka ten Haga należy:

Zwolnić
5
20%
Wypie****
11
44%
Wywieźć na taczkach
9
36%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 20 paź 2010, 22:59

Nie bądźmy śmieszni.Co Drogba z Lampardem jak nie wygrywali 3 lata z rzędu ligi to powinni już dawno stamtąd odejść? :roll:
Ostatnio zmieniony 20 paź 2010, 23:03 przez Kamil232, łącznie zmieniany 2 razy.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 20 paź 2010, 23:01

Pare przyśpiewek i koniec. Z Tevezem była inna sprawa, chciał zostac ale ociągano się z kontraktem, to że teraz go tak fani MU nie lubia spowodowane jest tym ze wybrał City oraz wypowiedziami po transferze.Roo coś pieprzy od ambicji,sukcesach, może bedzie musial poczekąc rok ,dwa na kolejne, jednak zdobył przez pare lat wiecej niz ktokolwiek inny w piłce klubowej.Czy Chelsea,Real,City coś wygrywały przez ostatnie 3 lata? coś wiecej od MU? Tutaj mogł zostać legenda,człowiekiem od ktorego ustala się skład,niekwestionowaną gwizdą OT.I co wybrał?


Co do meczu,prosze tego nie cenzurować-[k****] mac :shock: 2 połowa była tak słąba że brak mi określenia,paralityczny MU i bardziej paralitryczny zespoł z Turcji. Brawa dla naniego ale wkurza mnie jego ego.Bardzo fajny mecz rafaela, reszta słabo choc i tak genialnie na tle Parka i machedy.Park strzał w aut,złe podania na 5 metrow,zero zero zero zero. Macheda nawet nie potrafi poprawnie biegac,morda w pilke i wio jak kiedys Saviola.
Jedna z najslabszych połow jakie w zyiu widziałem,dramatyczne tempo,akcje niedokładność.

Niech Ferguson puszuka jakiegos skrzydłowego w zimie, sam nani nie da rady, giggs nie te lata a parka ma taka forme ze nawet Obertan przy nim wygladał jak Messi.

Jarzinho-Barcelona tez iles lat nic nie wygrała,była za realem ponad 20 punktow z tego co pamietam, czy Xavi,Messi uciekł?

Manchesterowi brakuje rozgrywajacego i zdrowego Valenci.Valencia z nanim to moga byc wspaniale skrzydla ale to w przyszłym sezonie,jest berbatov ktory gra swietnie w tym sezonie, obrona musi zacząc grac ale jest materiał ludzki,wchodzi rafael ktory mi sie bardzo podoba.Naprawde zakup bramkarza plus 2 zawodnikow do pomocy i MU może znowu swiecic wygrane.Czy jak Roo trafil do MU cos wygralismy? nie było trzeba poczekac az zaczną z Ronaldo grac na rownym poziomie, doszedł partner dla Rio(vidic) koniec z Brownem na srodku, przyszedł Evra za grosze.Druzyna potrzebuje paru graczy i sezonu na zgranie by miec sukcesy.Przejscie Roo do Realu spowoduje że zaczne kibicowac Barcelonie.
Ostatnio zmieniony 20 paź 2010, 23:07 przez MGiggs, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 20 paź 2010, 23:03

Shreeves: "Rooneys talk was about the ambition of the club"

SAF: "What is it, 30 odd trophys i've won?"

SAF smiles and walks off
z redcafe.

Fergie :beer:

edytka:

Obrazek

Awatar użytkownika
rati
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 204
Rejestracja: 20 maja 2006, 11:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn,Nijmegen

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rati » 20 paź 2010, 23:13

MGiggs pisze:
Za długo był świetą krową...
...Mam tylko nadzieje że nikt nie będzie go stawiał obok Keana czy Cantony...
:beer:

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 20 paź 2010, 23:16

Jarzinho pisze:A może doszedł do wniosku, że po tym jednym sezonie przyjdą kolejne. Być może nie ma cierpliwości Torresa czy Gerrarda. Ja osobiście specjalnie bym nie obstawiał/ nie widzę MU wygrywające ligę z Chelsea czy wygrywające LM, nawet gdyby Rooney grał świetnie i nie było całej tej sprawy. Po prostu mógł powiedzieć, ze nie widzi MU w przyszłości klubu, który będzie się liczył, a władze mu to tylko podkreśliły. Tylko inna sprawa jaki kierunek jest jego priorytetem.
To wyobraź sobie, że w Barcelonie Messi odwala taką szopke na początku nowego sezonu. Też byś go tak usprawiedliwiał?

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 20 paź 2010, 23:24

Jeszcze coś o hipokryzji Roo, w biografi pisał jakim to jest normalnym facetem,jak kocha wracać do zony po treningu i jakiem to nie jest typem domatora, wydaje takie cos,zgarnia kase a pieprzy dziwki gdy jego kobieta jest w ciąży.Na tej samej zasadzie rozpatruje jego słowa o sukcesach, agent mu pokazał ile mozna wyciągnąc gdzie indziej i ubrał to w bajke. Grał w MU bo MU dawało mu sukcesy...naprawde szkoda tutaj cokolwiek pisać.

Mam nadzieje ze Roo już w koszulce MU nie zagra.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 paź 2010, 23:31

smurano pisze:To wyobraź sobie, że w Barcelonie Messi odwala taką szopke na początku nowego sezonu. Też byś go tak usprawiedliwiał?
Wątpię w to, żeby doszło do takiej sytuacji, jeśli już to w okienku transferowym. Co innego, że już nie jednego geniusza Barcelona pożegnała, z tą różnicą, że Leo jest wychowankiem Barcelony. Blaugrana nigdy na siłę nikogo nie przetrzymywała i ułatwiała odejście niezadowolonym zawodnikom.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 20 paź 2010, 23:37

Jarzinho, ale Rooneyowi kompletnie odbiło. W Manchesterze miał wszystko i żadne argumenty o jego ambicjach nie przekonają mnie, bo gra w klubie, który w ostatnich latach wygrywał najwięcej z wszystkich zespołów PL, do tego wygrali też LM. W każdym innym klubie nie będzie nikim więcej, tylko najemnikiem. Nawet w City nie będzie tak lubiany(przez kibiców), bo wiadomo- diabeł. :]

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 20 paź 2010, 23:39

Mam nadzieje ze Roo już w koszulce MU nie zagra.
Po tym wszystkim to juz raczej nie zagra,no chyba,ze SAF da mu pare 'ogonow',zeby kibice sie troche powyzywali :twisted:

Teraz pozostaje pytanie: kto za Roo (jezeli w ogole) i kiedy ? Zima czy raczej dogracie sezon Berba,Javierem,Franem,Owenem...i Bebe ? :lol: A moze Welbecka sciagniecie z powrotem ?
Ostatnio zmieniony 21 paź 2010, 0:41 przez Dr.Football1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kaczy » 20 paź 2010, 23:43

Dr.Football1 pisze:...i Bebe ? :lol:
Już prawie o nim zapomniałem.
Dajcie jakiś meldunek. Będzie grał ?

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 20 paź 2010, 23:54

Dajcie jakiś meldunek. Będzie grał ?
Nie ,został sprowadzony po to żeby ilość bezdomnych w klubie się zgadzała

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 21 paź 2010, 0:03

Polityka transferowa w ostatnim okienku owszem mogła budzić niepokój bo Fergie zaczął bawić się w Wengera ale nie popadajmy w paranoję. Ferguson już nie raz pokazał, że wie jak budować zespół i w jaki sposób go wzmacniać. Rooney chce "top players", ciekawe czy za takiego miał Valencię dzięki, któremu w dużej mierze w zeszłym sezonie tak błyszczał? Albo Vidica gdy ten przychodził ze Spartaka? Akurat w chwili obecnej MU jest wciąż klubem, który gwarantuje grę o najwyższe cele. Ostatnie lata to pasma sukcesów i dopiero w zeszłym roku nie wygraliśmy żadnego trofeum ale tylko 1pkt zabrakło do czwartego, rekordowego mistrzostwa Anglii a frajerski dwumecz z Bayernem przekreślił szansę na sukces w LM. Człowiek, który przez kilka lat deklaruje jak mu dobrze w MU, jak to chciałby być kapitanem, itp. nie rzuca tego z dnia na dzień po jednym sezonie bez wygranego trofeum choć takie były o włos.

Kasa, kasa, kasa. Sponsorzy uciekają ale szejkowie albo Perez to zrekompensują. Pytanie tylko czy United zgodzi się go puścić do MC. IMO to nie jest przypadek, że akurat dzisiaj pojawiło się dementi ze strony City jakoby składali mu jakieś oferty. Sam Rooney po skandalu i bez formy byłby taki pewny, że weźmie go Real, City,Chelsea czy Barca bo chyba to te kluby miał na myśli mówiąc o zapewnieniu sprowadzania "top players"? Zresztą, kim on k....a jest żeby decydować o polityce transferowej drużyny? Jaki byłby następny krok - albo kupicie Messiego za 200mln albo odchodzę? Jego agent nie cieszy się dobrą sławą, kiedyś odwalał jakieś maniany, zapewne teraz też skołował już Roo jakiś bajeczny kontrakt, na którym on sam sporo zarobi. Durny ten Rooney bo nigdzie nie znajdzie klubu gdzie wszystko będzie robione pod niego tak jak w MU a gdzie będzie miał okazję grać o najwyższe cele. Co z tego, że trafi do Realu czy City gdzie może nawet coś wygra ale będzie tylko jednym z wielu. Jego decyzja. Cóż, nikt nie jest ważnejszy od MU, teraz czas żeby Fergie odnalazł błysk w drużynie choć o to może być ciężko i spodziewam się, że może czekać nas trochę gorszy czas jeśli chodzi o sukcesy ale Ferguson już niejednokrotnie pokazał, że wie jak prowadzić ten zespół. Rooney? Pff. Prawdziwą tragedią będzie odejście Fergusona. A bliżej do tego niż dalej...

Ronaldo, Beckham, Keane, nawet Ruud. Ci piłkarze odchodzili z United w różnych okolicznościach ale są wspominani pozytywnie. Wątpię czy Rooney będzie mógł na to liczyć po tym co teraz odwala. Heh a jeszcze pół roku temu twierdziłem, że jest nie do wyjęcia dla żadnego klubu. Jak dla mnie, sprzedać go za jak największą kasę w zimie i niech wypierdala.

Mecz bez historii. Są 3 punkty niewielkim kosztem energii i mocno rezerwowym składem, to najważniejsze. A tak btw dawać tego Bale'a do United :)

smurano
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 392
Rejestracja: 06 kwie 2006, 22:13
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: smurano » 21 paź 2010, 0:10

Jarzinho pisze:
smurano pisze:To wyobraź sobie, że w Barcelonie Messi odwala taką szopke na początku nowego sezonu. Też byś go tak usprawiedliwiał?
Wątpię w to, żeby doszło do takiej sytuacji, jeśli już to w okienku transferowym. Co innego, że już nie jednego geniusza Barcelona pożegnała, z tą różnicą, że Leo jest wychowankiem Barcelony. Blaugrana nigdy na siłę nikogo nie przetrzymywała i ułatwiała odejście niezadowolonym zawodnikom.
Pamietasz transfer Figo do Realu? Rooney to był ostatni zawodnik którego bym podejrzewał, że bedzie chciał odejść z MU i to jeszcze w taki sposób. Wyrażenie "Wątpie w to" dla mnie utraciło znaczenie. MU również nie raz żegnało wielkie gwiazdy i nie zgineło z piłkarskiej mapy. Tym razem też tak bedzie, a Rooney jest skończoną gnidą.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 21 paź 2010, 1:13

A teraz wyobraźcie sobie taką historię...

Spotykasz dziewczynę. Może nie jest najładniejsza, trochę zaniedbana, brudna na twarzy, itp, z całą pewnością nie jest też najbystrzejsza ale od razu wpada Ci w oko. Obserwujesz ją przez jakiś czas, widzisz, że chodzi z jakimś kolesiem a Ty możesz mieć wiele innych, bardziej atrakcyjnych dziewcząt ale decydujesz się podbić właśnie do tej - widzisz w niej spory potencjał. Ale nie jest łatwo, ona mimo dużej sympatii do swojego chłopaka wydaje się być zainteresowana za to chłopak nie zamierza oddać jej łatwo - on też widzi drzemiący w niej potencjał. W końcu jednak po odpowiednim zadośćuczynieniu odpuszcza i pozwala wam być razem.

Dziewczyna od początku deklaruje Ci miłość i oddanie i mimo, że nie jest najpiękniejsza to wiesz, że to jest to, że ona ma to coś i chcesz być właśnie z nią. Lata mijają, czasem jest lepiej, czasem jest gorzej, docieracie się. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy (uroda) ale widzisz jak przy Twoim boku się rozwija, tak, że inni zaczynają ją doceniać. Co prawda czasem zdarzy się jej pierdnąć czy beknąć podczas niedzielnego obiadu u Twoich rodziców albo trzeba ją zgarnąć z klubu gdzie się zarzygała ale i tak kochasz ją bezgranicznie i jesteś gotów jej bronić za wszelką cenę. Dbasz o nią, dajesz jej wszystkiego czego tylko potrzebuje a nawet wiele więcej. Traktujesz ją jak Królową i sprawiasz, że jej życie jest rajem na ziemi. Twoi znajomi ją ubóstwiają. Ona odwzajemnia Ci tym samym, wiesz, że zawsze możesz liczyć na jej wierność i poświęcenie. Czysta symbioza. Z czasem przychodzą też sukcesy zawodowe, Ty zgarniasz deszcz nagród, ona jest przy Twym boku i wiesz, że w dużej mierze to jej zasługa. Zaczynasz myśleć o ślubie. Wszystko wygląda sielankowo a Ty nie wyobrażasz sobie życia bez niej.

W między czasie Twój brzydszy, upośledzony, biedniejszy i wiecznie zazdroszczący Ci sąsiad, z którym nie znosicie się od najmłodszych lat dziwnym trafem trafia na złoże ropy na swojej działce. Kasy ma dzięki temu jak lodu. Twoja bliska przyjaciółka natychmiast daje mu dupy, raz, drugi i trzeci, a wreszcie przeprowadza się do niego mimo, że tak jak wszyscy Twoi bliscy zawsze zarzekała się, że nigdy nie będzie z nim rozmawiała i spoufalała się.

Tym czasem Ty wciąż cieszysz się swoją lubą i z dumą patrzysz jak inni spoglądają na nią pożądliwie i oddaliby wiele żeby Ci ją odbić (mimo paskudnego ryja). Ty się jednak nie przejmujesz, ufasz jej i liczysz, że będziecie razem już zawsze.

Nagle dzieje się coś złego. Do netu trafia sextape Twojej dziewczyny uprawiającej seks z Jolą Rutowicz. Jest wstrząśnięta - Jola miała tego nie wrzucać, Ty również czujesz się zażenowany ale wybaczasz swojej kobiecie. Wszyscy z niej szydzą, jest pośmiewiskiem nie tylko miasta ale i całego kraju, w końcu Internet jest już prawie w każdym domu. Lokalne gazety wymyślają niestworzone historie o kile Joli i Twojej laski a natrętni reporterzy węszą pod Twoim domem szukajac sensacji. Ty jednak twardo zostajesz przy niej, wspierasz ją i robisz wszystko żeby zażegnać kryzys, nie krytykujesz. Czas powoli leczy rany, Twoja dziewczyna nie jest do końca sobą ale widzisz światełko w tunelu, drobną poprawę. Kryzys powoli mija. Dojrzałeś już do oświadczyn, wszyscy dookoła uważają, że to tylko formalność, w końcu pasujecie do siebie jak ulał a nikt nie będzie dla niej tak wspaniały jak Ty.

A ona mówi nie. Mówi, że od jakiegoś czasu planowała zerwać z Tobą. Nie wiesz co się dzieje, świat odwraca się do góry nogami, to nie mieści się w kryteriach Twojego rozumowania, pytasz dlaczego? A ona odpowiada, że niby masz sporo kasy, ba masz w ch.j kasy ale Twój sąsiad ma jej dużo więcej i to daje gwarancje na spokojne, dostatnie życie więc może da mu dupy. Kto wie może nawet urodzi mu dzieciaki. Kij z tym, że on rucha wszystko co się rusza, ważne, że daje gwarancje. I praktycznie może ją teraz mieć w każdej chwili - to Cię najbardziej wkurwia. A jak z nim się nie uda? Podobno w mieście szaleje jakiś kasiasty Hiszpan, który też lubi nieźle podupczyć więc kto wie jak nie z tamtym to może z tym? Tym bardziej, że Twoja była narzeczona daje mu dupy do dziś ale ona przynajmniej od zawsze przyznawała się, że leci na Hiszpanów i chciałaby za takiego wyjść.

No i masz przed oczami te wszystkie piękne wspólne chwile, te wszystkie deklaracje, plany na przyszłość, itd., itd. i nagle to wszystko szlag trafia i czujesz się zajebiscie oszukany.

Tak więc czuje się w chwili obecnej kibic MU taki jak ja.
Ostatnio zmieniony 21 paź 2010, 1:20 przez Morrow, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SexyBitch
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 345
Rejestracja: 18 gru 2009, 12:50
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: SexyBitch » 21 paź 2010, 1:20

Doradziłbym znalezć i wyruchać 10 nowych , az sie zapomni

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”