Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
kaczy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7935
Rejestracja: 01 cze 2004, 10:04
Reputacja: 466

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: kaczy » 02 lis 2010, 18:13

W gruncie rzeczy to masz rację.
Ta drużyna w najsilniejszym składzie jest po prostu najlepsza na świecie, potwierdzeniem są dwie ostatnie imprezy których wcześniej nie dało się wygrać.
Zaplecze Hiszpanów jest ogromne, tyle że nie mają się gdzie zgrywać. Oczywiście nie traktujmy poważnie młodzieżówek. Zawodnicy którzy za kilka lat będą przejmowali schedę po fenomenalnym pokoleniu zapewne nie dostosują się od razu do poziomu i stylu gry poprzedników.
Dobrze ujął to Cruyff w felietonie który dzisiaj przeczytałem na fioletowej.

Ten fragment można zinterpretować to analogicznie to reprezentacji la Roja :arrow:
- Real ma inny podobny przypadek: Sergio Canales. Ile do tej pory grał ten piłkarz? Jak zamierza się polepszać? Potrzeby jego klubu nie grają na jego korzyść. Jeśli go kupujesz, to dlatego, że widzisz jego zdolności, jednakże te cementuje się poprzez grę. Kup go, ale daj mu grać. Albo w jego drużynie, w Racingu, albo w innej. Lub też miej cierpliwość w oglądaniu jego rozwoju u siebie, aczkolwiek wiedz, że trudno będzie, aby ten rozwój miał miejsce, gdy cel jest jaki jest: natychmiastowe osiągnięcie poziomu, który pozwoli stawić czoła Barcelonie. Konkurencja w Madrycie jest ogromna. A wyjątki są nieliczne. Jednym z nich jest Messi, ale nie jest to przykład do naśladowania. On jest wyjątkowy.
Nie mniej jednak przesadziłeś z tym idiotą ;P

Wróć do „Hiszpania”