Dlatego ja chodziłem przez wiele lat do C70, gdzie był fajny klimat, a szefem ochrony był mój kumpel. Pamiętam kiedyś taką akcję, że podbija pod klub 5 dziewczyn i 2 Hiszpanów. Wsio spoko, ale obaj wstawieni i jeszcze na bezczela walą Żubrówę z gwinta przed wejściem. Na selekcji siedzi kumpel, a ja akurat wyszedłem się przewietrzyć i pogadać z nim. No i laski wbijają, a kolesie za nimi. Kumpel, że panie tak, a oni nie, więc panny pytają dlaczego? No to im tłumaczy, że są pijani i jeszcze walą z centrali w wejściu! No i powstaje kłótnia na zasadzie:Dr.Football1 pisze:Pierwszego ochroniarza polozylem metalowym krzeslem,ale drugi to byl juz zawodnik,wiec zostalem zgaszony jednym 'strzalem'.
- Why - pytają Hiszpanie
- Because - pada odp.
No więc panowie i panie się obrazili i wsiadają do zaparkowanych taksówek pod klubem. Ruszają, odjeżdżają 5 metrów i jeden z Hiszpanów otwiera szybę, wychyla się i krzyczy PUTA pokazując nam fucki. Kumpel spokojnie wstał, wyjął komórkę, wybrał numer i zadzwonił do taksówkarza. Miny pasażerów bezcenne, gdy obie zatrzymały się 50 m od klubu, a ochroniarze spokojne, spacerkiem ruszyli w ich kierunku. Nie widziałem jeszcze tak szybkich turystów...










