Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 07 lis 2010, 17:07

Po kolei:
Allegri dał ciała ze zmianą. Tą ostatnią, której nie wykorzystał. Na ławce Jankulovski, Ronaldinho, Pippo, Papa aż się prosili o wejście, w tej kolejności bym ich wpuścił. Ale nie, trzeba było trzymać bez sensu Rino chyba tylko po to, by dostał tę upragnioną żółtą i nie grał z Palermo, Ibrę, który zagrał najgorszy mecz w wykonaniu napastnika Milanu od czasu wczesnego Huntelaara, Zambrottę, który powinien odpoczywać, bo już nie taki młody w końcu. :wink: Z drugiej strony zmiana Pato za Robinho była oczywista, a zmiana Pirlo za Seedorfa ciekawa, Pirlo pokazał, że jako ofensywny pomocnik bez zadań defensywnych naprawdę fajnie się prezentuje.
Co do ustawienia - sprawdziło się. Bari nie miało okazji, 100% chyba skuteczność sytuacyjna, ale to też żaden rywal. Nie daliśmy im zbytnio pograć, co cieszy.
Yepes mnie trochę zawiódł. Parę razy super interweniował, a parę razy mijał się z piłką jak Chavez w Wiśle. Ogólnie nie było najgorzej, ale to znów - tylko Bari. Taki Grek pewnie nie zagrałby gorzej. Z obrony najbardziej pozytywnie Abate, niesamowite.
Duet defensywnych pomocników fajnie, ale mało ruchu moim zdaniem. Więcej wsparcia oczekiwałem od Flaminiego i Ambrosiniego, bo Gattuso jak zwykle pokazywał chęci, od niego trudno oczekiwać świetnych wejść do przodu.
Abbiati źle, obie bramki mógł i powinien był wybronić, coś jest z nim nie tak. Może to nie były takie szmaty, jak z Realem, ale jednak w tym sezonie wyciągał o wiele trudniejsze strzały.
Robinho fatalnie, miał dwie super okazje i gdyby tylko jedną wykorzystał, to byłoby słabo.
Ibrahimović żenująco. Przynajmniej sam to widział, gdy spuszczał głowę po każdym udanym zagraniu. Myślałem, że asysta przy golu Flaminiego to zapowiedź świetnej jego gry dziś, bo miał okazje, ale jednak psuł, co się dało, to był dramat. Wyraźnie mu się nie chciało na takich knypków, jak Bari, wysilać, a szkoda, bo mógłby sobie podbić statystyki bramkowe jeszcze bardziej.
Zwycięstwo miało być spokojne i nie było - taki mecz trzeba było wygrać stosunkiem jak z Lecce i spokojnie wracać do domu, a nie martwić się w końcówce, czy czegoś jeszcze nie ustrzelą. To był jednak ze względu na ustawienie specyficzny mecz i z Palermo i Interem już będą zupełnie inne.
Kolejka się cudownie ułożyła, teraz nie przegrać z Palermo i wygrać z Interem, to szanse na tytuł jeszcze się zwiększą.
Ciekawa sytuacja teraz jest w pomocy. Gattuso niszczy formą i jest pewniakiem, Ambrosini jak zwykle trzyma poziom, a Flamini pokazał się dziś z dobrej strony. Do tego mamy Boatenga, który wnosi więcej w ofensywie niż wyżej wymieniona trójka. Szkoda, że Pirlo i Seedorf nie osiągają wysokiej formy.
Ja to widzę tak:
Ambrosini i Gattuso na mocniejszych rywali, Boateng i Gattuso na takie Bari. Fajnie, że pomocnicy złapali formę, dzięki temu można przetestować na ofensywnym pomocniku Boatenga.

Wróć do „Włochy”