Za wcześnie jak dla mnie. Nie czuję jeszcze klimatu GD bo przed nami inne mecze no i ogólnie czasu sporo tak więc trudno teraz pisać o formie czy zdrowiu piłkarzy.
Ogólnie jednak jestem spokojny. Do tej pory Barcelona mnie nie zawodzi. Katastrofalna wpadka z Herculesem gdzie rzeczywiście graliśmy bardzo słabo to był przykry incydent. Oczywiście punkty traciliśmy częściej, ale w innych przypadkach to raczej szwankowała skuteczność (z tą zresztą mieliśmy problemy dosyć często) a więc pojedynczy element, który ma to do siebie, że raz jest a raz go nie ma. W Lidze Mistrzów podobnie jak przed rokiem średnie wyniki na wyjazdach, ale już to przerabialiśmy i choć po samych meczach czasem trochę ponoszą mnie emocje to jednak szybko dociera do mnie, że to w gruncie rzeczy nic nowego ani tym bardziej strasznego.
Cieszy mnie to, że jak do tej pory w spotkaniach z trudniejszymi przeciwnikami spisujemy się bardzo dobrze. Kiedy trzeba się spiąć to robimy to. Najbliższy mecz przeciwko Villarreal może potwierdzić lub naruszyć nieco moją tezę i między innymi dlatego wypada się jeszcze trochę wstrzymać z pisaniem o GD.
Szczyt formy fizycznej miał być szykowany na ten okres a więc powinno być dobrze jeśli chodzi o ten element.


