Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2315
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Marcinhp » 28 lis 2010, 11:07

Od biedy mógł zagrać Sorensen. Może i jest spięty, ale dawał więcej spokoju niż beznadziejny Motta. Graliśmy dobrze, znowu jednak nie wygrywamy przez detale, bo wcale to źle nie wyglądało. Mniej nonszalancji i niefrasobliwości pod bramką i ten mecz spokojnie byśmy wygrali. Niestety szybko stracony gol ustawił mecz i dalej wyglądało to jak wyglądało... Mam nadzieję, że to spotkanie otworzy oczy Del Neriemu i więcej nie zdecyduje się na Marchisio na skrzydle, tym bardziej, że Pepe jest w gazie. W zasadzie nikt się nie wyróżnił, na minus jedynie postawa Krasicia (usprawiedliwiona), FQ (znowu niewidoczny) o Mottcie nie wspominając.

13 mecz bez porażki, ale wiecie jak to jest z apetytem ;)

Wróć do „Włochy”