Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 05 gru 2010, 10:33
emdżej

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 05 gru 2010, 10:40
grzegorzfcb
Post Wyświetl pojedynczy post autor: emdżej » 05 gru 2010, 10:42
Część błędów można by pewnie wytłumaczyć, ale zarówno podróż jak i murawa nie mają wpływu na nie stosowanie się do jednej z podstawowych zasad gry w piłkę: nie podaje się piłki w poprzek na własnej połowie jak to zrobił np. Iniesta.grzegorzfcb pisze:ale kładłbym to na karb podrózy do Pampaluny i chyba nie najlepszej murawy.
emdżej
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 05 gru 2010, 11:36
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 05 gru 2010, 11:50
Ręce opadają. Wydawałoby się, że RFEF to poważna instytucja a tu taka żenada. Tak czy inaczej wszystko na nic bo Barcelona przyjechała, wzięła swoje i wróciła. Osasuna pewnie pluje sobie w brodę, że nie udało się wywalczyć walkowera.„Wiem, że to nie jest dzisiaj główna wiadomość, ale ponownie zagraliśmy fantastycznie, uzyskując niezwykle ważne trzy punkty” - rozpoczął Guardiola, podsumowując mecz z Osasuną, który nie był niestety głównym tematem spotkania z dziennikarzami.
Dlaczego Barcelona czekała do ostatniej chwili z wylotem do Pampeluny?
„Z AENA zapewniali nas wczoraj, że w sobotę zostanie otwarta przestrzeń powietrzna. Wczoraj o godz. 19:00 dowiaduję się, że kontrolerzy lotów 'zniknęli' (z pracy). Byliśmy więc wśród 400 tys. ludzi, którzy w związku z tym ucierpieli. Mieliśmy w planach wsiąść do pociągu, ale ludzie z AENA poinformowali nas, że w sobotę możemy lecieć o godz. 11:00. Nigdy nie jeździmy autokarem w dniu, w którym rozgrywany jest mecz. Chcieliśmy podejść do rywalizacji z Osasuną, która w Pampelunie nie przegrała od 12 meczów, w jak najlepszych warunkach. A jazda na mecz, w dniu jego rozegrania, to nie są najlepsze warunki”.
„Nie było problemu z jazdą autokarem. W minionym sezonie jechaliśmy 14 godzin na mecz półfinału Ligi Mistrzów, ponieważ UEFA powiedziała nam, że tego meczu nie można przełożyć. Jednak RFEF poinformowała nas, że jeśli samoloty latać nie będą, to mecz zostanie przełożony. Wiemy już jak funkcjonuje ten kraj, wiemy o jego 'wyjątkowości': kiedy zaczęto wywierać naciski, RFEF robi krok wstecz, a my decydujemy się wyjechać, bo wolimy dojechać na mecz niż stracić trzy punkty” - kontynuował Guardiola.
„Na 10 minut przed meczem nie rozmawiałem z moimi piłkarzami o futbolu. Tłumaczyłem im co się wydarzyło, od wczoraj do dnia dzisiejszego”.
„W żadnym momencie nie postępowaliśmy według własnego widzimisię. Wszystkie nasze kroki wynikały z konwersacji z AENA oraz RFEF”.
Guardiola nie był zadowolony z informacji, które przez cały dzień pojawiały się w niektórych mediach (zwłaszcza w Marce) i powiedział to wprost:
„Jesteśmy z takiego kraju zwanego Katalonią, tutaj, na północy. Niewiele możemy, jeśli chcą okłamywać ludzi, proszę bardzo, jak wolą. Jeśli strony internetowe, rozgłośnie radiowe czy telewizje chcą ludziom mieszać w głowach, ok, ale my robimy to, co mówi nam federacja. (…) Jestem trenerem piłki nożnej, wiele zrobić nie mogę, mówią nam kiedy mamy grać i gramy. W federacji nie znam nikogo, tylko Fernando Hierro. Wprowadzono wielu ludzi w błąd, zatem proszę mi pozwolić przedstawić moją wersję. Jeśli nie chcecie mi wierzyć, to was przepraszam. (…) Rozumiem niezadowolenie Osasuny. Nie chcieliśmy prowokować takiej sytuacji. Nie musimy przepraszać, ale bardzo przykro mi ze względu na kibiców, którzy przyszli na dzisiejszy mecz. Byłem dzisiaj w stałym kontakcie z José Antonio Camacho”.
„Przedstawiono nas w złym świetle, podczas gdy my postępowaliśmy według wytycznych federacji. Zapytajcie RFEF czemu nagle zmieniła zdanie”.
„Nadal będziemy jeździć na mecze wyjazdowe w dniu ich rozgrywania. Nic się w tym względzie nie zmieni, robimy tak od dwóch lat. Kiedy stwierdzimy, że jazda w dniu meczu to zbyt wielkie ryzyko, wsiądziemy do autokaru i wyjedziemy wcześniej. Tym razem zwlekaliśmy do końca, bo z AENA poinformowano nas, że o 11:00 zostaje otwarte lotnisko. Gdyby tak nie powiedzieli, wsiedlibyśmy do AVE o 9:00”.
W związku z fatalnym traktowaniem Barcelony przez niektóre media, Guardiola zwrócił się do kibiców: „Proszę naszych kibiców, żeby nas nie opuszczali. W tym sezonie będziemy ich bardzo potrzebować”.
Na koniec dodał: „Jestem bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny”.
RFEF zmieniła decyzję po 1,5 godziny
Guardiola mówił po meczu o nagłej, dziwnej zmianie decyzji przez RFEF. Wiceprezydent FCB Jordi Cardoner wytłumaczył jak doszło do całego zamieszania:
„Wszystko zaczęło się w piątek wieczorem. Dzwoni do mnie prezydent Rosell i mówi, że w AENA mają pewność, że w sobotę rano, o 10:00 czy 11:00, możemy lecieć. Jednak nazajutrz, w związku ze strajkiem kontrolerów, RFEF informuje nas, że wobec problemów, które nie zależą od nas i których kontrolować nie możemy, nie będzie kłopotów z przełożeniem meczu. O 13:30 RFEF informuje nas, że mecz zostaje odwołany i przełożony na niedzielę, godz. 17:00. O 15:00 przychodzi do nas kolejny komunikat RFEF: mecz ma zostać rozegrany w sobotę”.
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 gru 2010, 13:01
Poniedziałkowy przeciwnik nie zmusił Barcelony do takich zagrań. Osasuna grała wysoko i pressingiem. Wiedzieli, że Barca ma za sobą podróż i wejście w mecz może być dla nich trudne.emdżej pisze:Aczkolwiek jestem przekonany, że gdyby rywal był wyższej klasy to te popisy defensywy by wykorzystał i dobrze, że nie przydarzały się takie wpadki w poniedziałek.
Jarzinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przemo1955 » 05 gru 2010, 18:25
Przemo1955

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fajnybartus » 05 gru 2010, 19:03
Przemo1955 pisze:Mimo tej wygranej z Realem myśle, że Barca przegra wyscig o mistrzostwo. Kiedy te wszystkie gwiazdy Realu zaczną ze sobą współgrać. Kidy ten silnik sięrogrzeje nikt oprócz Chelsea im nie dorówna.
fajnybartus

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przemo1955 » 05 gru 2010, 19:28
Czy w twojej głwie istnie stwierdzenie moim zdaniem? Jesli nie to nie odzywaj sie, kiedy nie rozumiesz posta. Gdzie jest napisane że tak na pewno będzie?fajnybartus pisze:Przemo1955 pisze:Mimo tej wygranej z Realem myśle, że Barca przegra wyscig o mistrzostwo. Kiedy te wszystkie gwiazdy Realu zaczną ze sobą współgrać. Kidy ten silnik sięrogrzeje nikt oprócz Chelsea im nie dorówna.
Czyli nie mam po co ogladac La Liga badz Ligi Mistrzow. Jaka szkoda.
Przemo1955

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 05 gru 2010, 22:02
Czemu akurat Chelsea, która ostatnio ma wyniki na poziomie Wigan, a nie właśnie Barcelona, która gra wkurzająco dobrze?Przemo1955 pisze:Kiedy te wszystkie gwiazdy Realu zaczną ze sobą współgrać. Kidy ten silnik sięrogrzeje nikt oprócz Chelsea im nie dorówna.
Kluchman

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przemo1955 » 05 gru 2010, 22:34
Przemo1955

Post Wyświetl pojedynczy post autor: majer13 » 05 gru 2010, 22:37
Z tego co pamaiętam to już 2-3 razu z nimi odpadaliście w tej dekadziePrzemo1955 pisze:A to właśnie dlatego, że najczęsciej to Chelsea stawia czoła Barcelonie.
majer13

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przemo1955 » 05 gru 2010, 22:38
Przemo1955
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 05 gru 2010, 23:55
Pier... ja czasami sam nie wiem co pisze, ale ty to chyba potrzebujesz jakieś pomocy z prawidłowym używaniem pewnych zwrotów. Nauczyli się, że panienki z Barcelony upadają przy każdym kontakcie, to teraz myślą że chłopy z Chelsea musieli być do tego zmuszani. Drogba by tak śmiesznie nie padał to może i coś by odgwizdał sędzia. Oczywiście chodzi mi o rękę Ballacka.Przemo1955 pisze:tylko że po jakich meczach ostatnio Barca miała więcej szczęcia i rozumu, a do tego sędzia z 5 karnych nie zauważył. Dochodziłbym tu teorii spiskowych ale nie chce wywolywac wojny.
Jarzinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 06 gru 2010, 18:48
Jarzinho
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio