Oj wiesz co miałem na myśli. Zwykłe przejęzyczenie... Ostatnio nawet z kibicem Realu byłem na jednym weselu. Siedzieliśmy przy jednym stoliku, więc Diego chętnie poopowiadał różne historie. Śmiesznie było, bo siedział z nami kibic Barcy. Przekomarzali się przez całą noc, ale wódkę pili do samego rana.Bienias pisze:musze ich poznac bo znam samych na niby kibicow Barcy







