Jako ofensywny pomocnik w dwóch meczach dwa gole i asysta. Owszem, z Brescią tylko gol i ogólnie słaby mecz, aleczy Prince by się sprawdził w roli któregoś z nich śmiem wątpić.
jest dzisiaj decydujący
Oglądając jego występ z Ceseną czy Catanią, a dzisiejszy, gołym okiem widzi się kolosalną różnicę.co jeszcze ważniejsze nie jest graczem dobrze trzymającym pozycję, dobrze czytającym grę rywala i asekurującym wszystko.
Nigdzie nie stwierdziłem, że facet już jest na poziomie najlepszych - bo mu do tego bardzo daleko. Ma jednak potencjał, by w swoim czasie spokojnie do nich dojść, bo jest w końcu młodym piłkarzem, Gattuso w jego wieku nie był tak obiecujący, a warunki miał te same - duża agresja, nie odstawianie nogi, do tego był uboższy o technikę użytkową i predyspozycje fizyczne.
Przed chłopakiem wiele pracy, zwłaszcza z psychologiem, bo jeśli nawet nauczy się odbioru na miarę Cambiasso, to nic mu z tego nie wyjdzie, jeśli będzie wślizgi wykonywał na wysokości krocza i kolekcjonował kartki w totalnie niegroźnych sytuacjach. Tak czy siak już teraz jest w najlepszej formie spośród pomocników Milanu, a wiele przed nim. Najważniejsze, żeby Allegri miał wizję dla Prince'a, by chłopak nie padł ofiarą własnej uniwersalności - bo może być numerem dwa na ofensywnym pomocniku czy grać różnorodnie na środku pola, a właśnie wbicie go w ramy jednego ustawienia na boisku teraz mu się najbardziej przyda, by z niego wyciągnąć, co najlepsze.
Co do ustawienia - Allegri ostatnio długo grał bez rozgrywającego i to może być ustawienie na dłużej, bo Pirlo drugi mecz nic nie gra, a zespół grając jakby bez niego prowadzi spokojnie na trudnym terenie. Boateng wtedy w linii pomocy obok dwójki Ambro-Rino byłby bezcenny dla utrzymania płynności gry.
Zaimponował mi dziś Allegri zmianą pozycji Pirlo. Ciekawe, ilu widzów to zauważyło.
Drugi znaczny plus dla niego za wprowadzenie Strassera w 53 minucie za Gattuso. No, to jest nareszcie dobry test dla Rodneya.







