Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 13 gru 2010, 18:01

Dr.Football1 pisze: Drugie ustawienie za bardzo zalatuje mi Genua Gaspariniego (3 obroncow fuj) :P Opcja ofensywna tzn. na ostatnie 20-30 minut kiedy trzeba gonic wynik czy raczej formacja wyjsciowa na mecze z Bari,Lecce itp. ?
Nie chodzi mi o to, by drużyna grała jednym lub drugim "na sztywno". Jak zespół się broni wiadomo, że każdy myślący będzie grał 4-obrońców, ale gdy drużyna gra w ataku i utrzymuje się przy piłce, a rywal jak to często ostatnio bywa ma może 1 gracza na połowie JUVE nic nie szkodzi na przeszkodzie by zwiększyć ilość graczy operujących w pomocy przepychając Coentrao na skrzydło pomocy, a Marchisio do środka pola. Drużyny często wyglądają w fazie ataku inaczej niż w obronie. Po meczu Barcelony z Realem ktoś tam po obejrzeniu statystycznych pozycji zawodników na boisku się dziwił, że Barcelona tak naprawdę grała 2 obrońców. Co w tym dziwnego? Skoro Barca utrzymywała się przy piłce przez prawie cały mecz to przez prawie cały mecz boczni obrońcy grali na wysokości pomocy, bo tam mają się ustawiać gdy Barcelona atakuje i gra piłką.
Więc ja się na to patrzę raczej jako opcja pierwsza defensywna, gdzie JUVE się broni i ta druga gdy JUVE gra piłką i atakuje. W pierwszej przewagę robi Marchisio i Sorensen, którzy robią więcej w obronie niż zazwyczaj piłkarze na ich pozycjach (w przypadku Frederica raczej piszemy o możliwościach), a w ofensywnej JUVE mimo 5-osobowej pomocy dalej ma 2 środkowych napastników. Zresztą w Serie A jest trochę zespołów grających 4-3-1-2, gdzie skrzydła są mocno osłabione i boczny obrońca i tak jest często bezrobotny w obronie.
To raczej ustawienie tego samego składu przy atakowaniu i bronieniu się.
o właśnie!

Wróć do „Włochy”