Dokładnie. Kiedy drużyna przegrywa 2,3 mecze z rzędu, to trenerzy zazwyczaj jakoś na to reagują. A to zmiana ustawienia, a to inny dobór wykonawców, a to inna taktyka. A Ancelotti nic. Gramy piach w jednym spotkaniu, w drugim, a Carlo nic nie zmienia. Co on w cuda wierzy do cholery? Meczu z Wolves nie oglądałem, bo przyznam się szczerze, wiedziałem, że przegramy. Tak mi coś mówiło. I podczas oglądania meczu na The Emirates, gdy komentatorzy podali wyniki z Molineaux, wcale się nie zdziwiłem. Szkoda, że Ancelotti nie ma honoru, by sam odejść. Roman chyba nadal w niego wierzy i jeżeli dzisiaj nie będzie informacji o zwolnieniu, to możemy zacząć się bronić przed spadkiem, a w LM próbować uniknąć kompromitacji na Kopenhadze. Transferów w zimie nie będzie, nie ma się co łudzić. Piłkarze, których może i nawet Chelsea by chciała pozyskać, mają już na swoim koncie występy w pucharach, i w LM w barwach The Blues nie mogli by już zagrać.Carlo chyba wcale z tą drużyną nie żyje, nie reaguje na wydarzenia na boisku, mam do niego duży szacunek, ale skoro naprawdę tego nie ogarnia, to chyba jednak lepiej będzie jeśli opuści zespół.
Gdzie jesteś Mourinho?







