Liverpool (zbiorczy) - Strona 236

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cris7 » 09 sty 2011, 15:15

Co do karnego, to wydaje mi się, że kontakt był. Chociaż niewystarczający na podyktowanie karnego. To dotknięcie było za lekkie, aby spowodować upadek Berby.

E: Damian, rozumiem rozgoryczenie, bo faktycznie tego karnego jak już napisałem nie było, ale może bez przesady, co?

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 09 sty 2011, 15:26

Przyznaję, przesadziłem. Rozgoryczenie dało o sobie znać.

Krótko po pierwszej połowie:
1) Webb pierwszoplanową postacią.
2) Karnego nie było. Berbatov symulował.
3) Wejście Gerrarda niebezpieczne, ale sam nie wiem czy na czerwoną kartkę. Musiałbym na spokojnie obejrzeć jeszcze raz tą sytuację.
4) Nie gramy źle.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 sty 2011, 15:36

Cholera, większe emocje by były, gdyby połamał Carricka. A tak... nuda.
\
Puknij się w łeb, emocje emocjami, ale życzenie komuś połamania to skurwysyństwo.

Jeśli to wejście Gerrarda nie było na czerwoną kartkę to ja się pytam co jeszcze musiał zrobić . Powinien za to typ dostać bana 10 meczów i tyle. Oczywiście wszyscy się budzą w takich sytuacjach tylko wtedy kiedy kości zostały połamane, wówczas wyzywa się od brutali, a jak kości wytrzymają to chcą dawać żółte kartki. Gerrard nie różni się niczym od Taylora, Witsela, Shawrcossa i innych idiotów.

red85

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 sty 2011, 15:37

KAŻDE wejście obiema nogami w rywala powinno się tak kończyć. Kretyński wslizg Gerrarda (nie pierwszy w jego karierze) i całe szczęście, że Carrick wyszedł z tego cało.

Awatar użytkownika
KajoFC
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4263
Rejestracja: 23 lip 2008, 10:10
Reputacja: 60

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: KajoFC » 09 sty 2011, 15:42

Daaaamian pisze:Przyznaję, przesadziłem. Rozgoryczenie dało o sobie znać.

Krótko po pierwszej połowie:
1) Webb pierwszoplanową postacią.
2) Karnego nie było. Berbatov symulował.
Obrazek

:lol:

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 09 sty 2011, 15:43

Jakoś ostre wejście Rafaela w Meirelesa przeszło bez echa. Gra nie była nawet przerwana.
Kamil pisze:Gerrard nie różni się niczym od Taylora, Witsela, Shawrcossa i innych idiotów.
A gdzie w tym zaszczytnym gronie Roy Keane?

Obejrzałem powtórkę. Kartka dla Gerrarda zasłużona.

Zdjęcie rewelacyjne. :lol:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 09 sty 2011, 15:48

Moim zdaniem Berba przyaktorzyl.

Kartka jak najbardziej prawidlowa. Gerrard nie pierwszy raz pokazuje ze jest pilkarskim chamem.

Awatar użytkownika
Sergek
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11693
Rejestracja: 07 lip 2010, 11:55
Reputacja: 973

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Sergek » 09 sty 2011, 16:26

No i koniec. Pomimo porażki jestem jednak zadowolony. Graliśmy dobrze, nawet pomimo osłabienia. Cóż... co tu się rozpisywać. Teraz czekać tylko na następny mecz. YNWA.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 09 sty 2011, 16:27

Do tych którzy oglądali mecz na SportClub: Kto komentował to spotkanie? Bo takiego błazna już od dawna nie słyszałem, Darka Szpakowskiego pobił, co jest nie lada wyczynem.

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Daaaamian » 09 sty 2011, 16:31

Arwin, rozwiń myśl. Co mówił? :wink:

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 09 sty 2011, 16:34

Arwin pisze:Do tych którzy oglądali mecz na SportClub: Kto komentował to spotkanie? Bo takiego błazna już od dawna nie słyszałem, Darka Szpakowskiego pobił, co jest nie lada wyczynem.
Aby uzasadnić Twoje zniesmaczenie, powiem tylko, że tam jest burdel jak cholera. Prezes Sportklubu (międzynarodowy) puka laskę, która jest odpowiedzialna za ten kanał w Polsce. Nikt poważny nie chce u nich robić, więc czasami do komentowania wzywano mojego znajomego, który był tam rzecznikiem prasowym! Rozumiecie? Niezłe jaja...

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 09 sty 2011, 16:39

Daaaamian pisze:Arwin, rozwiń myśl. Co mówił? :wink:
Ujmę to tak, że drażnił mnie jego styl komentowania.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 sty 2011, 16:52

Damian mam nadzieje ze z połamaniem Carricka to był przejaw czarnego humoru.

Kajo co jak co ale jako fan Chelsea powinieneś Webba nosić na rekach po ostatnim sezonie.Bardziej mu tam pasuje niebieska koszulka.

Co do meczu
Karny oczywisty bez 2 zdań Berba sie wyłozył a Webb dał sie nabrac :wink:
Czerwona bez 2 zdan, Steven nawet nie protestował.
Jakie ostre wejscie Rafaela? ekspert od 7 boleści ze Sportklubu porównywał to wejscie z faulem Gerrarda :rotfl: .Rafael wszedl czysto w pilke nie mając kontaktu z Raulem.Naprawde nie robmy zartów, kartka Rafaelowi się należała ale po faulu na Maxim R.
Komentator z sportklubu to żenada na maxa w tym meczu. Brawo dla Liverpoolu-zagrali z jajami i jak drużyna.


Na koniec powiem tyle- kocham Giggsa, co ten facet potrafi czasami zrobic z piłka to czysta poezja.Podanie do Evry z 88 minuty......jeden z najwiekszych w histori, ja nie mam wątpliwości.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 09 sty 2011, 17:07

bartbuks pisze:Aby uzasadnić Twoje zniesmaczenie, powiem tylko, że tam jest burdel jak cholera. Prezes Sportklubu (międzynarodowy) puka laskę, która jest odpowiedzialna za ten kanał w Polsce.
No i co to niby wniosło do tematu :roll:

Ja tam lubię tych gości z SK. Błędy im się zdarzają jak wszystkim, ale przynajmniej się ostro jarają przy komentarzu. Naprawdę wolę posłuchać Grzywocza czy tego drugiego (już nie pamiętam nazwiska) niż Szpaka czy innego Iwańskiego.

Co do meczu. Webb niestety spieprzył całe widowisko tym karnym z początku. Takich rzeczy się nie gwiżdże i kto jak kto ale on powinien wyłapać symulkę Berbatowa. Liverpool nacisnął potem ale skończona głupota Gerrarda i było po ptakach. Jakby tak trafił trochę wyżej to Carrick miałby nogę w trzech miejscach składaną. Swoją drogą Rafael tylko w pierwszej połowie mógł łyknąć już dwa żółtka ale jakoś dziwnie go Webb oszczędzał dzisiaj.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 sty 2011, 17:11

Swoją drogą Rafael tylko w pierwszej połowie mógł łyknąć już dwa żółtka
Chyba za dużo się nasłuchałeś tego idioty, jakie kartki za co?
Pierwsza sytuacja to oboje naciskali z Meirelesem na piłkę, tam nawet wślizgu nie było, Rafael wygrał to przebitką i tą wszystko. Druga sytuacja przypadkowa Rodriquez się zastawiał, a Rafael go naciskał i przypadkowo nogi się spotkały.
Facet był beznadziejny, jak się czegoś czepi to będzie o tym pieprzył przez cały mecz, co 2 minuty powtarzając tą samą kwestię :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”