Co do meczu to napisaliśmy już wszystko co mieliśmy, ja skomentuję tylko kilku zawodników.
Na początku na plus.. i to bardzo duży. JOHAN DJOUROU. Narzekałem, że znowu gra ale bardzo możliwe, że tylko dzięki niemu dalej walczymy o finał. Ten koleś od kilku meczów niszczy, świetne główki, krycie, wślizgi.. ogólnie znakomity. Żeby tylko się nie kontuzjonował, może być naszym nowym Campbellem (jeśli trochę przypakuje)
Na plus jeszcze Gibbs - dobrze w obronie i w ataku dużo nam dawał - więcej, niż daje Clichy. Szkoda, że Francuz teraz wróci, ale mam nadzieję, że Gibbs pozostanie bez kontuzji to zobaczymy go w Leeds i na Emirates z Ipswich. Dobry występ Anglika. Mówiąc o Anglikach, to kolejny dobry występ Wilshere'a. Głupio, że to on zszedł za Songa.. No ale tak wymyślił Boss.
Teraz nieprzyjemności. Arszawin - co ten człowiek tutaj odpieprza to ja nie wiem. Kolejny mecz gdy wygląda na to, że nic mu się nie chce. Keown w przerwie powiedzial, ze on wyglada jakby chciał wrócić do Rosji. Skoro tak, to niech spieprza. Oglądanie Ruska w tych dwóch meczach pod rząd było naprawdę bolesne, nie widzę żadnej mozliwości by wyszedł na Upton Park w sobotę. To samo tyczy się Denilsona. Brazylijczyk gra fatalnie, wślizgu mu nie wychodzą, nic nie tworzy, jest słaby fizycznie i po prostu nie nadrabia. Ipswich go ogrywało.. Wenger wymyślił, żeby grał na DM-ie to gra. Czekam tylko aż wróci Frimpong i pokaże, na co go stać, bo chyba gorzej niz Denilson w defensywie mu nie pójdzie. Ramsey wróci do formy i nie widzę też dla Perreiry Nevesa miejsca w ofensywnej części środka pola..
Na osobny akapit niestety zasłużył Eboue. W tym sezonie koleś gra naprawdę słabo. Dobrze, że Sagna akurat pauzuje teraz bo jakby Eboue miał grać w Premier League to biada. Nic mu nie wychodzi, cholera wie co się stało. Przecież jeszcze w poprzednim poziomie trzymał w miarę dobry poziom i był dobrym zmiennikiem dla Sagni, teraz wygląda na to, że chyba niestety będzie trzeba rozglądać się za rezerwowym RB.. Zabraknie nam Sagni na Emirates oj zabraknie.
Teraz czas na ligę a potem znowu puchary w Leeds. Najgorsze jest to, że już nie ma miejsca na rotację. Teraz trzeba grać silnym składem i w lidze i w pucharach. Ale co zrobić, taka robota. Myślę, że skoro Nasri nie był w składzie ani na Ipswich ani na Leeds to teraz może zagrać 4 mecze pod rząd, bo będzie potrzebny. To kluczowy element druzyny i po prostu jest niezbędny. Dużo nam brakowało w ostatnich dwóch spotkaniach i mam nadzieję, że teraz wszystko wróci do normy i będzie lepiej. Na Elland Road będzie naprawdę ciężko, ale nie można odpuścić Pucharu Anglii, trzeba pojechać silnym skladem i to wygrać. Tak samo z Ipswich. Problem polega na tym, że za 2 tygodnie Ipswich wyjdzie pewnie ultra defensywnie i będzie próbowało strzelić bramkę wyjazdową. My będziemy musieli atakować więc zostanie więcej miejsca i będzie spore zagrożenie. Trzeba zagrać pierwszą drużyną, to półfinał, nie ma zmiłuj. Jeśli podstawowy skład nie będzie wystarczająco zmotywowany by pokonać Ipswich, to może to i lepiej, bo na to nie zasługują.
O sobotnim meczu ligowym z WHU napisze po konferencji w piątek









