FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 1293

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15782
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2329
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 17 sty 2011, 18:53

3. silva nie jest gwiazda ligi? arteta tez nie? czy bedac kibicem united, chelsea, liverpoolu, napiszesz tutaj: nie chcialbym go miec w swojej ulubionej druzynie? nawet jesli to zrobisz, to i tak w to nikt nie uwierzy.
:haha: :haha: :haha:

wiedzialem, ze mozna na ciebie liczyc. :beer:

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: miguel indurain » 17 sty 2011, 18:58

cos ci wkleje:
MGiggs pisze:Tylko po wybuchu formy Balego i kupna VDV ,Modrić grą cofniętego rozgrywającego,coś jak u nas Scholes, tylko ten ze względu na wiek jest statyczny.Różnica w tym że LUka to nie ta sama półka co Scholes,dodatkowo rudy zawsze byl silniejszy fizycznie i lepszy w odbiorze.Lubie Luke ale nie jest nam potrzebny.Prędzej chciałbym Artete.
jak to mozliwe ze jeden z glowych przedstawicieli united na tym forum i wydawac by sie moglo ze w miare obeznany z liga facet pisze ze chce artete? po co do united gosc ktory nie wyroznia sie niczym w lidze?

ps. widzialem jaki placz byl na waszej kanonierskiej stronie gdy silva podpisywal kontakt z citizens. ale ze gra w city to juz jest złym silvą, nie? petrodolarem. podobnie na devilsach, duet villa-silva pobudzał mocno glowy polskich kibicow manchesteru. no ale dzis villa jest delikatną lalką, gdyby gral w united bylby twardzielem.
Ostatnio zmieniony 17 sty 2011, 19:10 przez miguel indurain, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15782
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2329
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 17 sty 2011, 19:06

No tak, czyli jak ja napisze ze juz predzej wolalbym Sola niz Upsona to znaczy, ze koniecznie chce Sola wiec musi być gwiazda ligi. . Nie wiem w ogole po co jeszcze z toba dyskutuje, bo to przeciez bez sensu i to wiadomo od dawna wiec z mojej strony koniec.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 17 sty 2011, 19:56

1. nie wchodze w sprzeczke ktora liga silniejsza tylko zadaje proste pytanie: czy barcelona gromiac rywali w hiszpanii nie gromilaby ich w anglii, skoro grajacy bardzo podobna w schemacie pilke arsenal od 10 lat jest ciagle w czolowce ligi, lacznie z jej wygrywaniem. stad moje pytanie do kanonierow, jak to mozliwe ze ciagle trzymacie sie w czworce. przeciez zgodnie z tym co tu czytam o twardzielach, nie macie prawa tam byc od dawna. a jednak mimo ze rozprzedajecie najlepszych graczy, mimo ze gracie dzieciakami, ciagle lejecie "prawdziwych mezczyzn" z boltonow i wiganow. niewyobrazalne. a to ze w ostatnim czasie przegrywacie w koncu lige nie ma tu znaczenia, wszak nie jestescie uwazani za pierwowzor i ideal gry technicznej.
O czym ty gości prawisz, kto tutaj tak pisze? naczytałeś się jakis bzudr w komentarzach z różnej maści stron i wrzucasz tutaj wszystkich do jednego worka. Kto tutaj pisał, że Barcelona by w Premiership dołowała? Zapewne walczyłaby o Mistrza, najprawdopodobniej by go wygrała, ale jednego jestem pewien nie straciłaby w jednej rundzie tylko 5 pkt. Jakby musiała w Tydzień zagrać 4 mecze to ciekawy jestem jakby ta 18- osobowa kadra by sobie poradziła? Ciekawy jestem kto by zagrał za Xaviego czy Inieste, ciekawy jestem czy by to nie wpłynęło na jakoś zespołu? Ciekawy jestem jakby Messi w ciągu tygodnia musiał zagrać z Stoke, Birmingham, Boltonem i Blackburnem i dostał milion kopnaiaków czy w każdym z tych spotkań by zdobywa hat-tricka. Jestem niezmiernie ciekaw.
2. aaa wow, teraz okazuje sie ze nani to twardziel jakich malo, to samo tevez. zauwazyc sie da ze jesli ktos trafia do anglii staje sie bankowo twardzelem. torres gdy tam szedl tez byl leszczem z miekkiej hiszpanii, a dzis, mimo ze wyglada niemal tak samo, jest "prawdziwym mezczyzną". a taki chicarito tez juz jest gitem? czy jeszcze kruchym meksykancem?
Jeśli gościu nie widzisz różnicy pomiędzy Torresem z Atletico a tym z LFC, to chłopie idź się wpisuj na forum gospodyń domowych, a nie na forum piłkarskim. Różnica jest widzialna gołym okiem. I znowu nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, Messi też potrafi trzymać się na nogach i wbrew pozorom łatwo go przechnąć nie jest, więc nie gadaj mi tutaj o miekkich leszczach z Hiszpanii bo ja nic takiego o nich nie pisze.
3. silva nie jest gwiazda ligi? arteta tez nie? czy bedac kibicem united, chelsea, liverpoolu, napiszesz tutaj: nie chcialbym go miec w swojej ulubionej druzynie? nawet jesli to zrobisz, to i tak w to nikt nie uwierzy.
Spójrz chłopie na gościa statystyki a potem gadaj o gwieździe ligi. Co rzecz jasna nie oznacza, że nie jest dobrym zawodnikiem. Ale do gwiazdy ligi mu brakuje. To samo Arteta. Ale co to w ogóle ma do rzeczy i po cholere przytaczasz tutaj przykłady Hiszpańskich grajków którzy radzą sobie w PL? Najlepsi Anglicy by sobie w PD nie poradzili czy co?
Chyba, że znowu wracamy do punktu wyjścia i próbujesz tutaj wylewać żale na bzdury które czytasz na innych forach.

PS.

Obrazek

Bo Nani to przecież cienka faja co? :lol:

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 17 sty 2011, 21:30

Babel pisze:
stary rupieć pisze:Mina del Horno mówi wszystko, nic nie było - tak jak piszesz, wbiegł taktycznie na Messiego
Wyjasniles wszystko, Del Horno dostal czerwo jak nic za te sytuacje! Jakbys w swoim zacietrzewieniu zobaczyl, ze Del Horno trafil w pilke dopiero pozniej w noge to byloby milo. Zagranie najprawdopodobniej nieprzepisowe, wiec faul sie Barcelonie nalezał. Poza tym nic szczegolnego Hiszpan tam nie zrobil i w razie odgwizdania faulu nie dostalby zoltej. Takich zagran w kazdym meczu jest duzo i na pewno nie wynikaja z premedytacji tylko z walki o pilke.

Z mojej strony koniec offtopa.
Faktycznie, pochrzaniłem coś. To chyba pierwsze oznaki demencji. Co nie zmienia faktu, że to co grał del Horno w obu scenach więcej ma wspólnego z boiskowym buractwem niż z grą w piłkę i wolałbym takich scen nie oglądać w żadnych meczach innych drużyn.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 17 sty 2011, 21:33

Artete lubie bo jest dobrym graczem,sprawdził sie na wyspach(rangersi), jest naprawde dobry w odbiorze i gra stylem który mi imponuje, nie ma jakieś genialnych sztuczek na jutuba ale gra cholernie solidnie, dlatego pisałem że do MU wolałbym takiego gracza zamiast Modrica.Swietnie bije rozne,wolne, znakomity strzał z daleka i potrafi sie dostosować do tempa na wyspach.

Jarzinho z Yaya to masz tak durny argument że głowa boli.Niejaki B.Valero który świetnie sobie radzi w Villarealu na pozycji DM, świetnie sobie radził w Mallorce w tamtym sezonie, był najwiekszym niewypałem transferowym w historii WBA.Grał tragicznie a środek pomocy dowodzony przez niego doprowadził do 20 miejsca w tabeli i wypożycznia.Tak tak, słaby gracz WBA ,zespołu który zająl 20 miejsce jest jednym z lepszym srodkowych w PD :mrgreen: .Jak mi to wyjaśnisz?


Nie wiem który imbecyl piłkarski pisał że Everon zacząl nagle grać po ziemi :rotfl: .Piennar,Arteta,Saha,Baines,,Rodwell, nawet Fellani- wszystko gracze świetni technicznie, grają taką samą piłke od x lat a tutaj coś czytam że zaczeli grać po ziemi.Problemem Evertonu w tym sezonie jest brak szczęscia,skutecznosc a wszystko powiązane z kontuzjami czołowych napastników(saha).

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 17 sty 2011, 23:08

fieldy pisze:skoro na półmetku pierwsza drużna ma 4 pkt przewagi nad drugą i już "jest po zawodach".
Krótka piłka fieldy. Uważasz, że już jest po zawodach? Jeżeli tak to dlaczego?
Kamil232 pisze:ten sam Real który potem w LM kompromituje się z Lyonem, oho zapomnieliście o tym? Już nie pasuje do chorej teorii?
Mamy 17 stycznia. Wchodzisz w zakład, że Real przejdzie do kolejnej fazy? Czy może wolisz jakiś inny tryb zakładu? Jestem otwarty na propozycje.
Kamil232 pisze:Ile bym dał żeby móc wymienić tak z połowę zespołów z Premiership na tych z La Liga.... Tak łatwo byłoby się przygotować do LM, co jakiś czas w lidze tylko pograć z kimś lepszym, tak to ogrywać tych ogórasów o takie Wigan mieć co tydzień w lidze :pray:
Mam tak samo! A gdybym jeszcze podczas dyskusji włączał tryb <mam pięć lat> to już w ogóle bajka :)

Niestety głównym powodem dla którego moja aktywność na forum spada jest podejście niektórych 'fachowców', którym wydaje się, że mogą ferować daleko idąc wyroki. Niestety czy Wam się podoba czy nie to poszczególne ligi są nie do porównania i tyle. Nie jestem na tyle prymitywny, aby włączać się w taką dyskusję i tyle, ale naprawdę nie dostrzegacie dziecinady w podejściu typu: gdyby MU grał w La Liga to byłoby tak i tak a gdyby Barcelona grała w Premiership to byłoby tak...

Mój młodszy (15 lat) brat nie dał się zindoktrynować i olewa ciepłym moczem wszelkie kibicowskie kwestie. Piłka nożna nie interesuje go bardziej niż curling. Mimo to używając zdrowego rozsądku potrafi dostrzec jak niedojrzali są niektórzy, jak łatwo porzucają zdrowy rozsądek na rzecz niesprawdzalnych, wyimaginowanych sądów.
Babel pisze:Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.
Żenadą jest pogodzenie się z faktem, że faulowanie zawodnika lepszego jest moralnie i taktycznie uzasadnione.



To oczywiście tylko przykład(y), ale wolę odpowiadać tak niż jakąś z dupy wziętą tezą typu 'Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej?' :]

Także przepraszam Was mocno, ale nie wezmę udziału w dyskusji na Waszych z dupy wziętych zasadach.


Premiership, Serie A, La Liga (kolejność przypadkowa) - to moim zdaniem trzy najsilniejsze obecnie klasy rozgrywkowe aczkolwiek nie jestem w tym temacie szczególnie obiektywny bo Ligue 1 czy Superligę śledzę jedynie w Eurogolach. Nieco inaczej wygląda kwestia Bundesligi, której mam przyjemność (prawdziwą przyjemność - bez żadnej ironii) obserwowania dosyć regularnie. Tak czy inaczej oglądając pojedyncze spotkania danych lig nie czuję się na siłach ferować wyroki. Regularnie za to uśmiecham się pod nosem czytając opinie 'Brytofili', którzy wmówią każdemu, że Stoke <w tym miejscu można wstawić dowolny, średniej klasy zespół Premiership> jest lepsze niż Getafe <w tym miejscu można wstawić dowolny średniej klasy zespół La Liga> bo np: lepiej grają w obronie choć oczywiście ten argument jest niesprawdzalny a co za tym idzie warty tyle samo co 'tak bo tak'.

Wydawać by się mogło, że wystarczy mieć przynajmniej odrobinę oleju w głowie, aby nie robić z siebie idioty rzucając się na niektóre tezy, ale w dobie powszechnego dostępu do internetu fakty tracą na znaczeniu wobec opinii. Szkoda.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 17 sty 2011, 23:16

Mentor pisze:Krótka piłka fieldy. Uważasz, że już jest po zawodach? Jeżeli tak to dlaczego?
jak krótka, to krótka. Osobiście tak nie uważam, zaznaczyłem pisząc to, że takie opinie się pojawiają, także tu na forum (z tego co pamiętam). Rozstrzygnięte jest tylko to, że wygra Barca, albo Real i nikt więcej.

Zna ktoś stronę, gdzie można sprawdzić (kilka sezonów wstecz) jak wyglądała tabela ligi na różnych etapach sezonu ?

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 17 sty 2011, 23:23


Pawel875
Kapitan
Kapitan
Posty: 2795
Rejestracja: 12 mar 2009, 20:10
Reputacja: 29
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel875 » 17 sty 2011, 23:28

Z Premier League by się coś takiego przydało. Ma ktoś coś podobnego o lidze angielskiej?

Awatar użytkownika
Mikkel
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 186
Rejestracja: 11 sty 2011, 17:11
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mikkel » 17 sty 2011, 23:30

miguel indurain pisze: aaa wow, teraz okazuje sie ze nani to twardziel jakich malo, to samo tevez. zauwazyc sie da ze jesli ktos trafia do anglii staje sie bankowo twardzelem. torres gdy tam szedl tez byl leszczem z miekkiej hiszpanii, a dzis, mimo ze wyglada niemal tak samo, jest "prawdziwym mezczyzną". a taki chicarito tez juz jest gitem? czy jeszcze kruchym meksykancem?
Napisałem: "Gość może nie imponuje siłą, ale też na pewno nie odstaje od innych pomocników." otrzymuje: "teraz okazuje się ze nani to twardziel jakich malo". Poza tym co ja Ci poradzę, że w Anglii stawia się na siłę fizyczną i ludzie pod wpływem treningu zyskują na sile? (niesamowite, nie?) Torres w pierwszym sezonie w Liverpoolu odstawał tężyzną od wiekszości zawodników, teraz Vidic czy Terry to nie jest dla niego problem nie do przejścia. Chicarito jest jeszcze krychym meksykańcem, ale nie udawaj zdziwionego jak za rok będzie się przepychać jak równy z równym z obrońcami PL.
fieldy pisze:Zna ktoś stronę, gdzie można sprawdzić (kilka sezonów wstecz) jak wyglądała tabela ligi na różnych etapach sezonu ?
http://www.soccerway.com/national/spain ... n/archive/
i do PL: http://www.soccerway.com/national/engla ... e/archive/

Urgi
Skład C
Skład C
Posty: 59
Rejestracja: 26 mar 2006, 12:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Urgi » 17 sty 2011, 23:33

www.lfp.es

Wszystkie sezony ligi hiszpańskiej

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 17 sty 2011, 23:47

Mentor pisze:Żenadą jest pogodzenie się z faktem, że faulowanie zawodnika lepszego jest moralnie i taktycznie uzasadnione.
A co jest uzasadnione moralnie? Brak podjecia walki czy odpuszczanie, bo przeciwnik jest i tak lepszy lepszy. A moze turlanie sie po faulach i liczenie ze arbiter nabierze sie na "efekt aktorski"? Messi jest swietny pilkarsko, ale nie jest krysztalowy jesli chodzi o zachowanie na boisku. Poza tym normy sa ujete w przepisach i nie powinny byc one zanizane dla jednego gracza. Jak Messi zostal kopniety jest rwetes, jak Messi wybija zeby Maiconowi (jakis niestotny podgatunek pilkarza i czlowieka!) nawet nie myslac o pilce to jest ok. I potem wszyscy zli, tylko nie Messi i tworzmy legendy jak to Chelsea po zwierzecemu go zatrzymala.

Dobra, ta dyskusja jest pozbawiona sensu. Zdrowia dla Messiego, mam nadzieje ze nikt nim nigdy nie bedzie rzucal o bandy. Na koniec tylko filmiki z alternatywnego swiata:

http://www.youtube.com/watch?v=SjDXJGO_w3Q
http://www.youtube.com/watch?v=y8Ltm8TB ... re=related

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 sty 2011, 0:07

Babel pisze:A co jest uzasadnione moralnie? Brak podjecia walki czy odpuszczanie, bo przeciwnik jest i tak lepszy lepszy. A moze turlanie sie po faulach i liczenie ze arbiter nabierze sie na "efekt aktorski"?
Wszystko o czym wspomniałeś jest dla mnie tyle samo warte. Na pewno nie będę chwalił nikogo za faule. Oczywiście mówimy o wymiarze długofalowym a nie pojedynczych zagraniach.

Sędziowanie niestety często wygląda tak, że zawodnik musi się przewrócić, aby arbiter gwizdnął przewinienie. Musi udawać 'urwanie nogi', aby sędzie dał zasłużony kartonik. Utrzymywanie się na nogach za wszelką cenę jest niestety nieopłacalne bowiem ile takich prób przyniesie wymierną korzyść? Niewiele.

Messi absolutnie nie jest kryształowy. Niejednokrotnie dawał przykład swojego 'człowieczeństwa' Co nie zmienia faktu, że gdyby się kurczowo trzymać przepisów i gwizdać jednakowo w każdym meczu to należałoby gwizdać przewinienie przy 80% (liczba z dupy, ale starałem się nie przesadzić) prób odebrania mu piłki co zabijałoby grę. Na sto fauli można znaleźć co najmniej 20 absolutnie chamskich, perfidnych, nie mających nic wspólnego z fair play a jednak arbitrzy nie mogą latać z kartkami na wierzchu i to jest zrozumiałe. Natomiast kiedy Leo coś przeskrobie i nie zostanie należycie ukarany to jest wydarzenie na miarę pierwszych stron.

Twoje linki to żaden alternatywny świat. Jedynie przykłady przewinień Leo przy czym na każde można odpowiedzieć dziesięcioma faulami w drugą stronę, ale po co?

Messi gra w piłkę najlepiej na świecie. Poza tym to człowiek i nie uważam, aby był świętym wśród grzeszników, ale i nie ja odpalam dziwne tematy do dyskusji.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 18 sty 2011, 1:41

Abstrahując od tej 'dyskusji' pozwolę sobie wklepać posta pod postem bowiem sporo pozytywnych informacji było mi dane dziś przeczytać.

http://www.blaugrana.pl/news/6393/thiag ... 11/12.html

:jupi: :jupi: :jupi:

Nareszcie. Być może niepotrzebnie, ale jednak zaczynałem się powoli niepokoić a jego widok na trybunach strasznie działał mi na nerwy.

http://www.blaugrana.pl/news/6394/milit ... cyzje.html
„Po przemyśleniu sprawy zrozumiałem, że to nie jest najlepszy moment na opuszczenie klubu. Do takiej decyzji skłoniło mnie kilka motywów, ale najważniejszy był taki, że Pep we mnie wierzy”.

„Miałem wątpliwości, w żadnym momencie moja decyzja o odejściu nie była definitywna. Wsparcie Guardioli okazało się kluczowe. Łączą mnie z nim znakomite relacje, a podstawową wartością w życiu jest wdzięczność. W trudnych momentach Pep był dla mnie bardzo ważny, bardzo mi pomógł. Cieszę się możliwością codziennych treningów z moimi kolegami, cieszę się, kiedy widzę ich w grze oraz kiedy sam z nimi gram. Podjąłem najlepszą decyzję i chcę pomagać drużynie z takiego miejsca, jakie mi w tej grupie przysługuje”.
:)

http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=35108

Andresito \o/ Jakby tak udało mu się dobić do 10 bramek w sezonie to byłoby mega :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”