Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 24 sty 2011, 12:48

Niestety wywołaliście miguela z lasu. Szkoda bo nigdy nic dobrego z tego nie wynika. Ostrzeżenia zapodam (ze trzy powinny wystarczyć chyba), ale to ukręci łba sprawie.

Od czego w ogóle się zaczęło? Kamil zasugerował chyba jakoby kibic Barcelony (konkretnie mistyk) nie powinien zwracać uwagi na symulki innych bo i w Barcelonie symulują. Głupie to to moim zdaniem bo wobec tego nikomu chyba nie wolno zaczynać tego tematu :roll: No a potem to już ruszyło a MGiggs stwierdził nawet, że reakcja Busquetsa po klepnięciu w twarz >>> Gilardino potykający się o powietrze w odległości jakiegoś metra od rywala. Oczywiście Sergio grubo przesadził, ośmieszył się, nawet skompromitował takim zachowaniem, ale wpisy niektórych wyglądają jakby ta cała sytuacja ewoluowała w jakiegoś potwora i niebawem okaże się, że Busi nie tylko nie dostał w twarz, ale i potrącił przy okazji matkę z dzieckiem na przejściu dla pieszych a potem uciekł z miejsca wypadku.

Jeśli chodzi o Real to... co z tym Mou? Zostanie na dłużej czy odejdzie :> Nie wydaje mnie się, aby miał polecieć Valdano :lol: Jose musiałby chyba wygrać wszystko, aby zapewnić sobie mocniejszą pozycję niż Jorge. Jakie scenariusze widzicie i jakie preferujecie? Pytanie do kibiców Realu oczywiście.

Wróć do „Hiszpania”