Jak dla mnie symulowanie trzeba wyrzucać z piłki, ale nie popadajmy w paranoje. Mnie rozwala jak obrońca robi wślizg na achillesy, w ogóle się nie patrząc gdzie jest piłka, a później się śmieje z decyzji sędziego pokazując że trafił w fooballówke. Takie zachowania ani razu nie zostały skrytykowane przez dziennikarzy bądź piłkarzy, a byle położenie się to często 3 mecze kary.bartbuks pisze:Czy kiedykolwiek zrozumiecie, że symulki to część gry? To nie krykiet, lecz piłka nożna. Mamy chamskie wycinki, śmieszne symulki, piękne gole i cudowne akcje. Dziękuję.









