LM: Arsenal - Barca - Strona 39

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Czy Eboue znów da nura ?

Wiadoma sprawa
24
71%
Nic z tych rzeczy
10
29%
Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 13 lut 2011, 22:20

Logan wrócił i daje czadu :)
Eeeee :) To dlaczego o Arsenalu od kilku lat mówi się jako o "gorszej wersji Barcelony"
A kogo to obchodzi? I co ta gorsza wersja Barcelona od kilku lat wygrała?
Nasza gra opiera sie na podobnych zasadach, więc trzeba twardo stanąć i grać swoje
Proszę bardzo grajcie sobie swoje, tym razem wątpie, żeby Barca tak marnowała, więc będzie ciekawy wynik.
Takim piłkarzom jak Nasri, Rosicky, Cesc, Robin, Jack, piłka u nogi nie przeszkadza :), ba to są świetni technicy, którym ciężko jest zabrać piłkę i muszą to pokazać.

Z całym szacunkiem - Fletcherem, Scholesem, Mikelem, Cambiasso nigdy bym nie zagrał otwartej piłki z Barcą. Nie ta szybkość ruchów, nie ta elastyczność :wink:
Miodzio :mrgreen: Rzeczywiście Scholes przy Nasrim, Rosickym czy Wilshere to jest drwal, któremu piłka przeszkadza :boruta:
Nie chciałbym, aby to zagrzmiało arogancko czy coś w tym stylu. ale uważam, że nie istnieje obecnie na świecie zespół mogący przejąć kontrolę nad meczem z Barceloną w ten sposób jaki opisujesz a więc odbierając nam piłkę i jej nie oddając. Przy całym szacunku do Arsenalu.
Nie uważam, to za jakąkolwiek arogancje, to po prostu stwierdzenie faktu. Żaden zespól na swiecie nie jest w stanie w tej chwilii przejąc kontrolę meczu nad Barceloną, czyli zabrać im piłkę i prowadzić grę. Nie wiem jaka musiałby być środek pomocy żeby do czegoś takiego doszło Pirlo, Scholes i Zidane?

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15774
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 lut 2011, 0:05

Wenger NIE wystawi tego, co Logan tu wykombinowal. To jest samobojstwo. Musimy grac takim skladem z Barceloną, takim pressingiem jaki zaprezentowalismy z Chelsea i modlic sie, ze sie uda. Szans duzych nie widze ale jako kibic bede wierzyl do konca. Będę bardzo zdziwiony jak wyjdzie cos innego niz podalem wczesniej.
Song w tym dwumeczu imho nie powinien zbliżać się do ławki rezerwowych. Piłka prawdopodobnie będzie ŚMIGAĆ z taką prędkością, której nasz "Hummer" niestety nie ogarnia.
Nie wiem, czy ktos ogladal jeszcze raz mecz z Barceloną na Emirates, ale ja ogladalem powtorke dwa razy i powiem jedno - poki Song gral w pomocy to cos ogarnial, o wiele bardziej niz Diaby, Arszawin czy nawet Nasri. W tym sezonie Song to zawodnik bardzo kluczowy.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 lut 2011, 8:22

Magnum pisze:Wenger NIE wystawi tego, co Logan tu wykombinowal
Ja bym w ogóle nie brał zbyt serio tego co logan piszę. Już nie takie kwiatki z jego strony można było czytać w przeszłości.

Zastanawiam się zaś czy Wenger i Nasri podejmą wspólnie ryzyko występu przeciwko Barcelonie. Wiemy przecież jak podobne manewry z powrotami kończyły się w ubiegłym sezonie i wydaje mi się, że jednak lepiej jak Samir zacznie mecz na ławce. Arsza wraca ostatnio do całkiem niezłej formy, a ryzykowanie jakiejś dłuższej przerwy Nasriego to raczej kiepski pomysł.

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 14 lut 2011, 12:03

Arsenalowi nie pozostaje nic innego jak grać swoje i spróbować swoich sił z Barceloną w otwartej piłce. Może się udać, bo obrona Barcelony ostatnio spisuje się poniżej oczekiwań, zwłaszcza odkąd kontuzjowany jest Puyol.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 14 lut 2011, 12:24

Jeszcze się nie wypowiadałem, wiec chyba wypada coś skrobnąć :P

Nie czuje wagi tego meczu, może dlatego, że już się pogodziłem z odpadnięciem (wiem, że nie powinienem, ale jakoś tak jest, że wolę się mega pozytywnie zaskoczyć, niż przez tydzień chodzić potem załamany :lol: ) Fajnie byłoby awansować, ale w tym sezonie trzeba coś wygrać, a wygranie LM będzie najtrudniejsze, więc nie napalam się i na pewno znajdę pozytywy jak odpadniemy - będzie można się skoncentrować na lidze i pucharach krajowych. Barca jest zdecydowanym faworytem. Kurs na wygraną Arsenalu (na Emirates) chyba nigdy tak wysoki nie był (chyba, że przed rokiem z Barcą :P ). Naszą największą bolączką jest fakt, że nie potrafimy się zamurować. To jest oczywiście najlepszy sposób by Barce wyeliminować, ale udawanie, że potrafimy tak grać, byłoby chyba gorsze niż próbowanie naszej gry. Pamiętamy co się działo przed rokiem na Emirates w pierwszym kwadrancie. 4, czy 5 setek i kwadrans życia Almunii :lol: Nigdy nie widziałem tak bezradnego Arsenalu, więc i trudno się dziwić na takie a nie inne nastawienie przed środowym spotkaniem.

Trzeba starać się wykorzystać swoje silne strony, czyli grę do przodu. Fabregas, Theo, Arshavin i co najważniejsze - Robin są zdrowi i w formie (zwłaszcza Robin), więc trzeba grać swoje i czekać na efekty. Martwi fatalna skuteczność. Już w meczu z Man City okazji było z 10 (takich naprawdę dobrych) i nic nie wpadło. Z Barcą tak łatwo o okazje nie będzie. Będą 2 świetne sytuacje i trzeba będzie coś wykorzystać. Jak Nasri zagra od początku, to bym go wstawił za Theo, nie za Arshavina. Rosjanin ostatnio gra dużo lepiej. Walczy, za co mu chwała, no i jest w stanie w każdym momencie błysnąć. Theo nawet jak minie kogoś, to w 7 na 10 okazji nie trafi w bramkę. Arshavin może uderzyć z dystansu, przedryblować, czy zagrać genialną piłkę do Robina. Theo jest bardziej przewidywalny. Oczywiście jak Nasri nie będzie mógł grać od początku, to skład wydaje się dosyć przewidywalny.

Szczęsny - Eboue, Djourou, Koscielny, Clichy - Song, Wilshere - Fabregas, Arshavin, Walcott - van Persie.

Cholernie szkoda, że Sagna dostał to czerwo z Partizanem. Jest w tym sezonie jakieś 2 klasy lepszy od Eboue, którego przed wielką krytyką chroni tylko jeszcze gorsza postawa Squillaciego. Wolałbym, aby Nasri mógł zagrać, bo Francuz pomaga w defensywie, Theo już nie bardzo, Arshavin też różnie.

Łatwo powiedzieć, że trzeba zagrać jak z Chelsea, trzeba pamiętać, że gdy z nimi graliśmy, to byli w głębokim kryzysie i dwie bramki padły po rażących błędach Maloudy i Essiena. Trudno oczekiwać, by Xavi, czy Busquets tak fatalnie wycofywali piłkę do tyłu. Choć Barca też ma lekką zadyszkę, to do kryzysu Chelsea nie ma w ogóle porównania.

Wypada liczyć, że Eboue znów coś zanurukuje ;)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15774
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 lut 2011, 14:16

Wenger uwaza, ze jestesmy o wiele lepszej sytuacji niz rok temu. Mamy prawie wszystkich zdolnych do gry, Van Persie jest w gazie i tak dalej. Fizycznie jestesmy gotowi do takiej gry, wszak gramy co 3 dni pare miesiecy. Dla mnie Liga Mistrzow jest na dalszym planie w przeciwienstwie do poprzedniego sezonu bo:

- w Anglii liga jest wazniejsza
- jestesmy w finale Pucharu Ligi (za 2 tygodnie)
- jestesmy w dobrej sytuacji w FA Cup (3cio ligowiec do pokonania i mamy 1/4 finalu).

Oczywiscie fajnie by bylo, jakby sie udalo wygrac plakac nie bede, jak sie nie uda :P Wenger juz sie zapowiedzial, ze musimy atakowac Barcelone i zadnej zmiany taktyki nie bedzie na Emirates. Jak na Camp Nou uda sie przywiezc korzystny rezultat to wtedy cos mozna zmieniac. Tego sie spodziewalem.

Wenger powiedzial, ze Nasri jest gotowy do gry ale nie wiadomo, czy podejma ryzyko. Wszak to spore ryzyko bo zazwyczaj jak przywracamy ludzi do gry w taki sposob to sie konczy dlugoterminowa kontuzja. Lepiej nie ryzykowac, posadzic Nasriego na lawce i jak Theo/Arshavin beda naprawde tragicznie grac albo bedziemy przegrywac i bedzie razic nieskutecznoscia to mozna go bedzie wprowadzic.

Jestesmy rzeczywiscie w lepszej sytuacji niz rok temu, mamy pewne partnerstwo w srodku obrony, Song jest lepszym defensywnym pomocnikiem, mamy lepszego Theo, mamy Robina ktory jest w gazie a nawet, jakby nie byl w gazie jest milion razy lepszy od Bendtnera. Wreszcie jest Fabregas ktory wtedy gral z kontuzja kolana i nic nie pokazal.

Jestem umiarkowanie pozytywnie nastawiony (w przeciwienstwie do fieldy'ego :P). Jesli uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, nie wpuszczac glupich bramek i byc skoncentrowanym przez 90 minut to mysle, ze mozemy cos wywiezc. Jak pisalem, nie nastawiam sie na zwyciestwo w dwumeczu, ale licze na walke z naszej strony i dobre widowisko, najlepiej bez kontuzji :P Nie chce, zebysmy spalili sie psychicznie i mysle, ze tym razem bedzie lepiej, bo zawodnicy maja doswiadczenie z poprzedniego sezonu i wiedza, na co Barcelona jest gotowa. Pozyjemy, zobaczymy. ;)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 14 lut 2011, 15:19

Też się ostatnio zastanawiałem czy Wenger wystawi Samira po urazie. Jak długo Francuz pauzował? Ile treningów na pełnych obrotach zrealizował od czasu powrotu po kontuzji?

Arsenal jest silniejszy niż przed rokiem. Barcelona również bo choć Villa pod kątem indywidualnym nie gra lepiej od Zlatana to jednak lepiej pasuje do naszej ofensywy. Messie jest równie znakomity jak przed rokiem albo i lepszy, Pedro jest lepszy, Iniesta jest lepszy bo zdrowy. Minusem jest termin bo akurat mamy zniżkę formy, ale generalnie można przyjąć, że oba zespoły są silniejsze niż przed rokiem.

Szkoda tylko absencji Puyola bo przydałby się bardzo :/ http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=35455

aml
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 26
Rejestracja: 04 lut 2011, 11:43
Reputacja: 0

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: aml » 14 lut 2011, 15:20

Magnum pisze:Jesli uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, nie wpuszczac glupich bramek i byc skoncentrowanym przez 90 minut to mysle, ze mozemy cos wywiezc.
Czyli jak przegracie to znaczyc bedzie ze nie zagraliscie na miare wlasnych mozliwosci, spaliliscie sie psychicznie, wpusciliscie glupie bramki czy tez nie byliscie odpowienio skoncetrowani? Szczesliwa ta Barcelona, sama nigdy własnymi siłami nie moze wygrac, zawsze to rywal oddaje jej zwyciestwo.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 lut 2011, 15:24

Trzeba dodać że zamiast dunskiego kłodaka zagra RVP który jest w rewelacyjnej formie.Zamiast Zlatana zagra Villa, ok szwed strzelił 2 gole jednak...w 1 połowie powinien zrobić to samo a strzelał fatalnie. Boje się tylko o Szczęsnego, jesli obroni jakiś strzał Messiego to będzie napinka cały rok :mrgreen:

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 14 lut 2011, 15:42

MGiggs pisze:Trzeba dodać że zamiast dunskiego kłodaka zagra RVP który jest w rewelacyjnej formie
W intencji zdrowia Robina trzeba przed meczem jakiś datek chyba złożyć bo na dzisiaj to bezcenny zawodnik. Ma 2-3 szansę na mecz i strzela. Taki Nicklas to pewnie musiałby mieć z dwa razy więcej okazji żeby się rozgrzać.

Ja tam podchodzę to tego meczu, a właściwie dwumeczu podobnie jak fieldy. Liczę na niezłe zawody ale jakoś szczególnie się nie nastawiam. Pewnie emocje pójdą w górę jak uda się jakiś ciekawy wynik ugrać w Londynie no ale do tego jeszcze kawał drogi.
Boje się tylko o Szczęsnego, jesli obroni jakiś strzał Messiego to będzie napinka cały rok
Nie zapomnij potem jakiejś wrzuty z jego tweeta zrobić :wink:

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15774
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 lut 2011, 15:54

aml pisze:
Magnum pisze:Jesli uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, nie wpuszczac glupich bramek i byc skoncentrowanym przez 90 minut to mysle, ze mozemy cos wywiezc.
Czyli jak przegracie to znaczyc bedzie ze nie zagraliscie na miare wlasnych mozliwosci, spaliliscie sie psychicznie, wpusciliscie glupie bramki czy tez nie byliscie odpowienio skoncetrowani? Szczesliwa ta Barcelona, sama nigdy własnymi siłami nie moze wygrac, zawsze to rywal oddaje jej zwyciestwo.
Jak mi pokazesz, gdzie tak napisalem, to potraktuje to powaznie, ale ze tak nie napisalem, to skomentuje to tylko tym: :haha:

Fieldy, moze zmienisz nazwe tematu i zresetujesz ankiete? Ciekawie byloby porownac wyniki ankiety do tych sprzed roku :lol:

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 14 lut 2011, 17:34

Mentor pisze: Barcelona również bo choć Villa pod kątem indywidualnym nie gra lepiej od Zlatana to jednak lepiej pasuje do naszej ofensywy.

Mocne stwierdzenie tym bardzej jestem ciekaw na czym opierasz swoje zdanie.

aml
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 26
Rejestracja: 04 lut 2011, 11:43
Reputacja: 0

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: aml » 14 lut 2011, 17:36

Magnum pisze:
aml pisze:
Magnum pisze:Jesli uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, nie wpuszczac glupich bramek i byc skoncentrowanym przez 90 minut to mysle, ze mozemy cos wywiezc.
Czyli jak przegracie to znaczyc bedzie ze nie zagraliscie na miare wlasnych mozliwosci, spaliliscie sie psychicznie, wpusciliscie glupie bramki czy tez nie byliscie odpowienio skoncetrowani? Szczesliwa ta Barcelona, sama nigdy własnymi siłami nie moze wygrac, zawsze to rywal oddaje jej zwyciestwo.
Jak mi pokazesz, gdzie tak napisalem, to potraktuje to powaznie

proszę:
Magnum pisze:Jesli uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, nie wpuszczac glupich bramek i byc skoncentrowanym przez 90 minut to mysle, ze mozemy cos wywiezc.
więc: "Jesli nie uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, wpuscimy głupie brami i nie będziemy skoncentrowaniprzez 90 minut to mysle, ze mozemy nic nie wywiezc.
//wyboldowane słowa dodałem jak przeciwstawne do twojej wypowiedzi.
Znaczy to tyle ze wg ciebie wynik jest zalezyny wylacznie od Arsenalu. A ja smiem twierdzic, ze to jaki padnie wynik zalezy wylacznie od Barcelony. Bo czy Arsenal zagra na 100% czy na 50% czy bedzie wpuszcac glupie bramki czy nie bedzie , to i tak nie znaczy nic przy tym jak zagra Barcelona. Bo na 100% Barcelonę zaden Arsenal nie wystarczy. Ot co.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18584
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 14 lut 2011, 18:04

aml pisze:Znaczy to tyle ze wg ciebie wynik jest zalezyny wylacznie od Arsenalu. A ja smiem twierdzic, ze to jaki padnie wynik zalezy wylacznie od Barcelony. Bo czy Arsenal zagra na 100% czy na 50% czy bedzie wpuszcac glupie bramki czy nie bedzie , to i tak nie znaczy nic przy tym jak zagra Barcelona. Bo na 100% Barcelonę zaden Arsenal nie wystarczy. Ot co.
To trochę jak z ostatnimi mistrzostwami Realu. Jak Arsenal jakoś (nie daję im dużych szans, ale jakieś mają) zdoła awansować do ćwierćfinału, to to nie Arsenal wygra, tylko Barcelona przegra. To stwierdzenie już dawno przeszło do historii tzw. putkologiki. :D

Miałem tego użytkownika unikać, ale nie mogłem się powstrzymać.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15774
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 14 lut 2011, 19:14

więc: "Jesli nie uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, wpuscimy głupie brami i nie będziemy skoncentrowaniprzez 90 minut to mysle, ze mozemy nic nie wywiezc.
//wyboldowane słowa dodałem jak przeciwstawne do twojej wypowiedzi.
Znaczy to tyle ze wg ciebie wynik jest zalezyny wylacznie od Arsenalu. A ja smiem twierdzic, ze to jaki padnie wynik zalezy wylacznie od Barcelony. Bo czy Arsenal zagra na 100% czy na 50% czy bedzie wpuszcac glupie bramki czy nie bedzie , to i tak nie znaczy nic przy tym jak zagra Barcelona. Bo na 100% Barcelonę zaden Arsenal nie wystarczy. Ot co.
Przeczytaj jeszcze raz co napisalem:
Jesli uda sie zagrac na miare naszych mozliwosci bez spalenia psychicznego, nie wpuszczac glupich bramek i byc skoncentrowanym przez 90 minut to mysle, ze mozemy cos wywiezc.
To oznacza tyle, ze jesli spelnimy te warunki to jest jakas szansa, ze cos wywieziemy. Nie na pewno wywieziemy, nie prawdopodobnie wywieziemy tylko MOZE wywieziemy. Jesli warunkow nie spelnimy, to na pewno nie wywieziemy.

Mozna to porownac do losu na loterii - jak zaplacisz za los, skreslisz liczby i wyslesz to masz szanse wygrac. Nie wygrasz na pewno ale masz szanse. Jak nie wyslesz losu to nie wygrasz na pewno

e: dzieki real, nie zauwazylem posta twojego :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”