Schalke w 2008 roku było w ćwerćfinale, bo póxniej pokonali jeszcze Porto. W tym roku również awans z silnej grupy. Drugi rok z rzędu dwie niemieckie ekipy w 1/8.(L)oczkerson pisze:Magnum weź sobie przejrzyj ostatnie 5 lat z których naliczany jest ranking, to zauważysz, że prócz Bayernu 3 zespołom niemieckim udało się awansować z grupy. Stuttgart punktem przed Unireą w zeszłym sezonie, Schalke w 2007/2008 wyprzedzając o punkt Rosenborg i 4 Valencię, która wtedy zaliczyła koszmarny sezon, i w 2005/2006 Werder, który skompletował 7 punktów i wyprzedził bilansem bramkowym Udinese.
Skoro już mowa o sile niemieckiej piłki to można się rozpisac co i jak, dlaczego Niemcy nieco odstają od czołowych lig i jakie są tego przyczyny. Ale żeby nie rozpisywać dodam tylko, że niemiecka liga jak i piłka w latach 2002-2005 wpadła w ogromny dołek, z którego teraz stopniowo wychodzi. Do ligi przychodzą coraz lepsi piłkarze, coraz więcej wiąże z nią swoją karierę, a nie traktuje jako okazje do wypromowania jak to robiono w poprzednich latach. Systematycznie niemieckie kluby zachodzą coraz dalej w pucharach. Przykłady? W latach 2003-2006 w półfinale jakichkolwiek pucharów nie było niemieckiej ekipy. Zmieniło to Schalke awansując do 1/2 PUEFA w 2006, gdzie po walecznych bojach odpadli z Sevillą. Następnie w 2007 roku mamy Werder. W 2008 Bayern (pojawia się regularność wysokich szczebli i różnorodnośc klubów), w 2009 mamy już HSV i Werder i ta druga ekipa awansuje do finału, jako pierwszy niemiecki klub od 2002 roku. Rok później Niemcy mają przedstawiciela w finale LM i ponownie w półfinale LE HSV. Postęp aż nadto widoczny. Zestwcie sobie chociażby ostatnie dwa sezony z latami 2003 czy 2004. Przepaść. Pieniądze coraz większe, reprezenacja coraz mocniejsza. Sytuacja wraca do normy. Po prostu każda liga czy kraj ma jakiś zastój albo nagły rozwój zarówno w przypadku repry jak rodzimej ligi. Zobaczcie wyniki ligi angielskiej z lat 90-tych z wynikami niemieckich i włoskich klubów. Przpaść jeszcze większa niż teraz pomiędzy Anglią a Niemcami. Włosi systematycznie w dół. Ale kiedyś pewno się odbiją.
Przy tak dynamicznym rozwoju niemieckiej piłki możliwe, że za 3-4 lata doczekamy się europejskiego triumfatora może nawet LM i LE jednocześnie. Wspomnicie wtedy moje słowa, wejdziecie na forum i co napiszecie? Że Serie A lepsza?







