LM: Arsenal - Barca - Strona 60

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Czy Eboue znów da nura ?

Wiadoma sprawa
24
71%
Nic z tych rzeczy
10
29%
stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 07 mar 2011, 21:25

Rok temu na środku obrony grali Marquez i Milito. Meksykanina już w Barcelonie nie ma, Argentyńczyk jest ale jakby go nie było, bo w formie jest słabej i po sezonie do wylotu. Na środku obrony Busquets z Abidalem powinni jakoś sobie poradzić, bardziej niż o obronę boję się o naszą skuteczność bo to ona będzie kluczem do awansu. Liczę na Messiego, Villę i Pedro oraz awans

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15783
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2330
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 mar 2011, 4:08

Hmm.. tak sobie tu wieczorem siedzę i rozmyślam nad jutrzejszym/dzisiejszym spotkaniem. Z góry uprzedzam że rozmyślenia będą tutaj pewnie mało poukładane, chaotyczne i filozoficzne. Ogólnie dziwne. No ale czasem i tak trzeba coś napisać.

Trzeba zacząć od pytania - w jakim celu wychodzimy na Camp Nou? Czy dlatego, że trzeba? Czy dlatego, że naprawdę wierzymy w ten awans? Jesteśmy Arsenalem. Zespół, który choć ligi nie wygrał od 7 lat, który pucharu żadnego od 6 nie zdobył a Ligi Mistrzów też nigdy, prowadzi z Barceloną 2-1 i idzie grać na Camp Nou. Nie pierwszy raz, gdy ktoś Barcelonę pokonał na swoim terenie, a potem sromotnie upadł. Z nami zresztą też tak było. Rok temu w 1/8 Porto pokonało nas 2-1 ale na Emirates zmiłuj nie było - 5-0. Czy jednak Arsenal a Barcelona są bliżej klasowo niż Arsenal i Porto? To fundamentalne pytanie które w sumie wyznaczy, co nastąpi.

Arsenal na czele z Fabregasem, z Van Persiem, Nasrim, Arshavinem.. w zasadzie brakuje tylko dwóch zawodników (jeden cały sezon nie ma wiec juz nie policzę). Brakuje nam środkowego pomocnika defensywnego (zwanego też DM-em), brakuje Walcotta. Walcotta zastąpić tragicznie nie bedzie - wiadomo, nikt nie jest tak szybki jak on, ale spokojnie, Arszawin i Nasri sobie poradzą. Jeśli chodzi o Songa, to tu już gorzej. To tak, jakby Barcelona była zmuszona do gry Keitą na tej pozycji. My właśnie gramy swoim Keitą - prawdopodobnie wystąpi Diaby.

No dobra - do czego zmierzam. Osłabienia są mniej więcej wyrównane - brakuje obu zespolom po dwoch zawodnikow, w Barcelonie wystąpi lewy obrońca i defensywny pomocnik na środku obrony, u nas zabraknie DP i Walcotta. Naprawdę nie wiem, czego się spodziewać po tym meczu.

Wszystko może nastąpić. Może za bardzo schodzę na niższy poziom, ale to chyba lepiej. Podchodzę do tego meczu jak kibic drugoligowego zespołu typu Leeds przed wyjazdem na Old Trafford :P Dziwne porównanie, ale dla mnie pasuje. Wystarczy rzut okiem na kursy z Tobetu:

Barcelona 1.25
Remis 6.00
Arsenal 8.85

:lol:

Barcelona jest zdecydowanym faworytem, nikt nie ma co do tego wątpliwości. Czy możemy to wygrać? Możemy. Wierzę w to. Zarzekałem się, że nie wierzę i w ogóle. Logicznie myśląc - rzeczywiście, szanse małe. Ale co ma logika do kibicowania? Piłka nożna to nie logika. Jest za blisko meczu, żebym teraz sobie logicznie rozpatrywał szanse. Na to był czas przez ostatnie tygodnie/miesiące. Teraz nadchodzą emocje. Teraz jest czas, by wierzyć w swój zespół. Jesteśmy w o tyle lepszej sytuacji, że przy stanie 2-0 w dupę wystarczy jedna bramka, żeby dogrywkę ugrać. Strzelmy dwie bramki i Barcelona nagle musi strzelić cztery. Jak tu nie wierzyć? Grzechem w tej sytuacji byłoby nie mieć chociaż krzty wiary w zwycięstwo.

Ba, jakie tam zwycięstwo. Wystarczy nam remis albo przegrana jedną bramką pod warunkiem, że strzelimy. Nie ukrywam, że - z czysto kibicowskiego punktu widzenia - chciałbym dogrywkę i karne. Czemu nie? Jeśli chodzi o większy obraz sytuacji, długofalowe plany to oczywiście dogrywka nam nie na rękę, ale co tam. Następny mecz dopiero za tydzień, więc czemu nie :P

Jak mówiłem, kibic będzie wierzył do końca i tak i ja będę wierzył do ostatniego gwizdka sędziego. Jedno jest pewne - szykuje nam się naprawdę świetny spektakl. Co ma być to będzie. Przejdziemy - super. Nie przejdziemy, trudno. Nie spodziewam się, że przejdziemy. Logika sugeruje, że nie. Ale wierzyć trzeba i mam nadzieję, że tą wiarą zarażą zespół Fabregas i Van Persie. Najbardziej "wpływowi" piłkarze w tej drużynie. Prowadźcie do zwycięstwa!

Sorry, za długi i dziwny post. Czasem trzeba od serca tak napisać. Może to kogoś obchodzi, pewnie większość nie, ale przynajmniej się podzieliłem. ;)

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5767
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 782

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 08 mar 2011, 8:40

Ja tam liczę dziś na dobry mecz , tak żeby z 5 -6 bramek padło. Kupuje browarki i do boju. Jasne jest , że Arsenal musi coś strzlić jeśli chce myśleć o dalszym awansie , ale może się uda :)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 08 mar 2011, 10:45

Magnum, czeka cie wielka przyszłość na filozoficznym kierunku w przyszłości :P

Fajnie, że Robin pojechał z drużyną do Barcelony. Nawet jeśli nie zagra to zasłużył sobie na to żeby tam być. Chociaż z drugiej strony kto tam wie co kryje się w czeluściach umysłu Wengera. Może to faktycznie była swego rodzaju zasłona dymna i Robin zagra od początku. Chyba nikomu nie trzeba uświadamiać jak duży byłby to dla nas handicap.

Z całego składu najbardziej obawiam się o formę Abou bo z nim to nigdy nie wiadomo jak zagra. Ostatnio miał troszkę słabszy mecz więc mam nadzieję, że dzisiaj wejdzie na wyższy level w swojej grze. Innych opcji nie mamy więc musi ogarnąć i podenerwować tam nieco w środku pola Mascha.

Zraszacze gotowe :> :lol2:

Awatar użytkownika
Jaro1910
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 21 gru 2006, 17:09
Reputacja: 0

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jaro1910 » 08 mar 2011, 11:39

No, jestem ciekawy, co wymyśli Pep na Arsenal, kogo ostatecznie ustawi na środku obrony. Mnie się wydaje, że Mister wybierze Abidala i Sergio, a na defensywnym pomocniku zagra Mascherano. Nie chce mi się coś wierzyć, że nagle Pep zaufa Millito i postawi go na środku.

Czekam na ten mecz ze zniecierpliwieniem i wiarą w piłkarzy Blaugrany, że odwrócą losy meczu i to jednak Barca przejdzie do ćwierćfinału.

Jestem także przygotowany na galopujący atak sraczki wszystkich kibiców, którzy źle życzą Barcelonie, jeśli ostatecznie nie udałoby się pokonać Arsenalu. Pamiętam, jak nagle cały internet był pełny drwin i złośliwości, których celem był team Pepa.

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1039
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 45

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 08 mar 2011, 13:14

Duch pisze: Zraszacze gotowe :> :lol2:
Zraszacze już były, myślę że tym razem wymyśliliby coś nowego :]

Zapowiada się wspaniały mecz i tak jak do tej pory byłem spokojny tak im bliżej do meczu tym jestem mniej spokojny. Notowania bukmacherów są mocno przesadzone, Barcelona jest faworytem, ale nie na kurs 1,25. Musimy wznieść się na najwyższy poziom, koncentracja musi być jak w ostatnich GD.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 08 mar 2011, 13:16

Kursy są niezłe...naprawde jakby Arsenal był jakąś Majorką :wink: Dla siebie chce żeby Arsenal 1 strzelił gola i wtedy się zacznie.U mnie w betclicku 1,33 na awans Barcy,naprawde gra nie warta świeczki przy takim kursie i klasie rywala.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 mar 2011, 13:38

Moje nastawienie do tego meczu się nie zmieniło. Dla mnie najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że w pierwszych 15-20 minutach od komentatorów usłyszymy coś w stylu: "Messi! Messi! Jak on to robi! Messi! GOOOOOOLLLLLLLLLLLLLLLL!!!!! Barca 1 Arsenal 0 [...] Szkoda Wojtka" :P

No dobra, może gola strzeli ktoś inny, nie musi to być koniecznie Messi. :P

Nie to, żebym tego chciał, bo to już prawie zakończyłoby emocje i najlepiej jakby to Arsenal pierwszy strzelił gola, ale tak naprawdę jedyną sensowną szansę dla Arsenalu upatruję w tym, że Busquets zagra na środku obrony, a nie na swojej normalnej pozycji, dzięki czemu może dominacja będzie troszkę mniejsza i może jakiegoś gola jednak uda się Kanonierom strzelić.

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 08 mar 2011, 13:43

Cóz... w zasadzie ciezko cokolwiek powiedziec o szansach obu ekip w tym meczu... z jednej strony jesli Arsenal pierwszy strzeli to bedzie mial z gorki a z drugiej strony to pod ta gorke bedzie szla taka ofensywa Blaugrany, ze moze byc Kanoniero ciezko to przetrwac...

Wydaje mi sie, ze Busquets zagra w pomocy, Mascherano nie potrafi grac w ten sposob a taka gra jest bardzo wazna z punktu widzenia taktyki Blaugrany.

Predzej zdecydowalbym sie ustawic Mashe w srodku obrony, bo czyscic to on potrafi fenomenalnie... tylko, ze takie ustawienie nie bylo nigdy testowane.

OJ BEDZIE SIE DZIALO!!

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15783
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2330
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 mar 2011, 13:46

Nie to, żebym tego chciał, bo to już prawie zakończyłoby emocje i najlepiej jakby to Arsenal pierwszy strzelił gola, ale tak naprawdę jedyną sensowną szansę dla Arsenalu upatruję w tym, że Busquets zagra na środku obrony, a nie na swojej normalnej pozycji, dzięki czemu może dominacja będzie troszkę mniejsza i może jakiegoś gola jednak uda się Kanonierom strzelić.
Czy ja wiem? Niech nawet druga bramke strzela, jesli na tym poprzestana to sie rozluznia i strzelimy na 2-1 i bedzie dogryweczka :P

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5767
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 782

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 08 mar 2011, 13:49

Arsenal musi strzelić ! I faktycznie jedyna szansa to jest jakoś przebić się przez ta dziurę w środku obrony Barcelony

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 mar 2011, 13:54

Nie liczyłbym na to, że Barcelona rozluźniłaby się przy 2:0. Przy 3:0 może tak, ale przy 2 na pewno noe. :]

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 08 mar 2011, 14:23



Świetnie nakręcają te zajawki meczowe.

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 08 mar 2011, 14:27

Morrow pisze:Macie do polecenia jakieś miejsce w Warszawie gdzie będzie można obejrzeć jutro mecz poza Bar Below i Championsem?

Polecam typowo pilkarski pub player na marszalkowskiej. uprzedzam duzo mordek z FCB tak samo jak w Alibi przy Forum. Ponadto masz piwiarnie Warki.

Player ma duzo miejsc ok 150 wiec tam powinienes wbic bez problemu.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: LM: Arsenal - Barca

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 08 mar 2011, 15:32

RealFan pisze:Nie liczyłbym na to, że Barcelona rozluźniłaby się przy 2:0. Przy 3:0 może tak, ale przy 2 na pewno noe. :]
5 nam nie wsadza, to nie Real.

Tak w ogole to jestem spokojny o ten mecz. Jakos nie widze awansu Barcy :] Caly czas od jakiegos czasu chodzi mi po glowie wynik 3:2 dla barcy i oby tak bylo. :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”