Tak sobie obejrzalem ta sytuacje z Robinem, bo podczas spotkania ja przegapilem i zweryfikowalem swoje zdanie. Uwazam, ze Holender slyszal gwizdek Busacci. Ja slyszalem go bardzo wyraznie na powtorkach. Dodatkowo wystarczy spojrzec w jak nonszalancki sposob podszedl Van Persi do wykonczenia tej akcji, musial slyszec ten gwizdek.
Jak lubie Arsenal, tak Wengera nie dzierze. Nie dosc, ze jest strasznym hipokryta, to wielokrotnie dal wyraz temu, ze mimo wieloletniego doswiadczenia o przepisach gry ma niewielkie pojecie.
Jak mozna byc tak moralnie ubogim. Jak mozna krytykowac decyzje arbitra (ktora wg mnie byla prawidlowa, niemniej jednak ja osobiscie ze wzgledu na range spotkania, minute meczu, wstrzymalbym sie z kartka dla Robina), jednoczesnie zapominajac o nieuznanej, prawidlowej bramce dla Barcelony na 0-2 w Londynie?
Przypomina mi sie sytuacja z MŚ gdzie Wenger byl "ekspertem" w Eurosporcie. Jego zdaniem najwazniejszym zawodnikiem Wloch mial byc Gattuso, to od jego dyspozycji miala zalezec ich forma. To on podobno byl najwaznieszym zawodnikiem Wlochow.



